Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

KRINGLE CANDLE - GREY



Drogie Panie czy pamiętacie jeszcze o tym Panu? Tak, tak mowa o Greyu, który za sprawą pewnej nabuzowanej erotycznie powieści podbił Wasze serca. 

Dzięki książce dowiedziałyście się co Grey robił, dzięki filmowi jak wyglądał, ale jak pachniał? No właśnie, czy zastanawiało Was kiedykolwiek jak pachnie Grey?

Firma Kringle Candle postanowiła odpowiedzieć na Wasze pytanie i stworzyła zapach o nazwie Grey. Czy sprosta on Waszym oczekiwaniom?

Nazwa: Coloured Daylight
Marka: Kringle Candle
Waga: 52 g
Czas palenia: 12 h

Według producenta Coloured Daylight to świeczka o typowo męskim zapachu, ale bardzo eleganckim i wyszukanym. Na ten zapach składają się: aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego oraz piżma, a po dłuższym czasie palenia da się również wyczuć delikatne nuty wanilii i nasion tonki.

Świeczce trzeba oddać, że długo się pali i ma bardzo, ale to bardzo intensywny zapach, który natychmiast wypełnia całe pomieszczenie.

Co do samego zapachu. Oczekiwałam nutki erotyzmu, to w końcu Grey. Dostałam jednak bardzo silny męski zapach, który mnie przytłoczył i nie opuszczał przez wiele godzin. Na pewno części z Was się spodoba, ale dla mnie był za silny.


Czytaj więcej >

Gabriela Gargaś - Taka jak ty



Nic nie jest nam dane na wieczność.

W zbiorze opowiadań "Księgarenka przy ulicy Wiśniowej" przeczytałam opowiadanie Gabrieli Gargaś i było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Opowiadanie w jej wykonaniu bardzo przypadło mi do gustu i już wtedy wiedziałam, że muszę poznać bliżej jej twórczość. I tak kilka miesięcy po przeczytaniu "Księgarenki przy ulicy Wiśniowej" zaopatrzyłam się w powieść Gabrieli Gargaś Taka jak ty.

Każda z nas ma czasami lepiej,
czasami gorzej.

Taka jak ty, to znaczy jaka? To właśnie ten tytuł przyciągnął mnie do książki. Po jej przeczytaniu myślę, że jest bardzo trafny, bo jak się przekonacie dwie główne bohaterki są takie jak ja, takie jak wy, takie jak każda z nas, takie jak nasza przyjaciółka, takie jak nasza sąsiadka. Taka jak ty Gabrieli Gargaś to po prostu książka o kobietach z krwi i kości.


Tytuł: Taka jak ty
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia


Karolina i Mariona urodziły się tego samego dnia, w tym samym szpitalu, mieszkały na tym samym osiedlu i przyjaźniły się od zawsze. Razem huśtały się "od dechy do dechy", wisiały głową w dół, jadły łakocie, kradły owoce i zwierzały się sobie z pierwszych zauroczeń. Karolina i Mariona już od dziecka wiedziały, że ich przyjaźń przetrwa wszystko, a jedna bez drugiej długo nie wytrzyma.

Razem weszły w okres dorastania i razem przeżyły dorosłość, a ich przyjaźń trwała nadal. I dobrze, bo bez niej byłoby im ciężko.

W życiu człowieka zdarzają się mniejsze i większe nieszczęścia, ale życie toczy się dalej, czy tego chcemy, czy nie. W chwili największego smutku spójrz na barwne skrzydła motyla, na wschodzące słońce, na szumiące morze. Weź głęboki oddech. 
Opatrz rany i ruszaj przed siebie... 
Zawsze przed siebie.

Mariona wyszła za mąż, za Witka, którego poznała na przystanku autobusowym. Szybko dorobiła się dwóch cudownych synów. Mariona zawsze o tym marzyła, przynajmniej tak zawsze myślała. Dom, praca, mąż, dzieci i stabilizacja to w końcu ucieleśnienie jej marzeń, ale życie wszystko weryfikuje, dlatego bywają chwile, gdy Mariona nie jest pewna czy naprawdę tego chciała. W jej życiu czasem brakuje spontaniczności, czułości, ciepłych słów. Kiedy jej małżeństwo przeżywa lekki kryzys, poznaje Bartka, który jest ojcem koleżanki jej synów. Między dwojgiem dorosłych zaczyna się rodzić uczucie. Karolina ostro wtrąca się w życie przyjaciółki i mówi jej co myśli o tym zauroczeniu. Czy Mariona poświęci całe swoje wymarzone życie dla kilku chwil spontaniczności? Czy posłucha przyjaciółki?

Karolina nie spieszyła się z założeniem rodziny. Szybko zmieniała pracę, szybko zmieniała mężczyzn i szybko zmieniała życiowe cele, bo tak naprawdę nie wiedziała czego dokładnie chce. Nim się obejrzała została zdeklarowaną singielką, która chłonie życie i czerpie z niego całymi garściami. Była szczęśliwa, chociaż czasami samotna. I wtedy na jej drodze pojawił się Michał, jak się okazało mężczyzna jej życia. Wszystko potoczyło się szybko, zaręczyny, ślub, dziecko. Niestety nie wszystko było wymarzone, wyśnione. Karolina urodziła chorego synka, a jej cały poukładany świat rozpadł się na kawałki. Nie mogła pojąć dlaczego padło właśnie na nich, dlaczego to jej synek jest chory. Kochała i synka, i idealnego męża, ale bywały chwile kiedy chciała krzyczeć, płakać, po prostu odejść, bywały chwile kiedy chciała by jej dziecka nie było. Mariona była przy niej, pomagała, dawała wsparcie i ciepło, którego ta potrzebowała.

Kto jest winny choroby Jaśka? Czy ktoś zawinił przy porodzie? Stefania, położna odbierająca poród, zna tajemnicę, która będzie dręczyć ją do ostatnich dni jej życia.




Nie będę Was czarować. Powieść na początku zupełnie nie przypadła mi do gustu. Nie chciało mi się czytać o dziewczynkach wiszących głową w dół na trzepaku, o ich matkach tańczących na stole w przypływie radości, o pierwszych pocałunkach przy śmietniku. 

Autorka ma lekki styl i czytało to się dobrze, ale ileż można? Cały czas marzyłam o tym, żeby autorka przeszła do jakiegoś punktu kulminacyjnego swojej historii, czegokolwiek. Rozumiałam, że chce pokazać swoim czytelnikom ile te dziewczynki dla siebie znaczyły, jak dorastały, z jakiego środowiska się wywodziły i dlaczego w późniejszym życiu podejmowały takie, a nie inne decyzje.

Dopiero później zrozumiałam, że to wcale nie był wstęp do historii, bo historia Karoliny i Mariony ma swój początek, ale nie ma swojego końca i długo mieć nie będzie, bo ona rozwija się cały czas. Już teraz nie mogę doczekać się części drugiej.

Nie stawiaj siebie, swoich odczuć za innymi,
bo wcześniej czy później zacznie cię to uwierać.

Karolina i Mariona to świetnie wykreowane bohaterki. Obie to kobiety z krwi i kości, takie jak ja, takie jak ty, takie jak my, takie jak wy, takie jak sąsiadka z naprzeciwka, to po prostu kobiety. Matki, kochanki, żony, singielki. Czasami chcą być same i wolne, innym razem marzą o mężu, domu i dzieciach, cieszą się z małych rzeczy, nienawidzą swoich dzieci.

Powieść jest bardzo realistyczna. Autorka opisuje wszystko tak, że jesteśmy w stanie uwierzyć, że to historia prawdziwa, która nie tyle wydarzyła się kiedyś co właśnie ma miejsce.

W Taka jak ty pojawia się bardzo wiele wątków: niepełnej rodziny, prawdziwej przyjaźni, błędów szpitali, choroby dziecka, zauroczenia, które może prowadzić do zdrady. Żaden z wątków nie został potraktowany po macoszemu. Niektóre są krótkie, ale wydaje się, że  właśnie takie muszą być i kiedyś otrzymają rozwinięcie.



Gabriela Gargaś ma lekki styl, swobodnie snuje swoją historię i nigdzie się nie śpieszy. W Taka jak ty jest miejsce na radość, na łzy, na smutek, na zrozumienie, współczucie, miłość, przyjaźń.

Powieść pełna jest również złotych myśli, które towarzyszyć nam będą długo po skończeniu książki dlatego, że są trafne, prawdziwe i łatwe do zapamiętania, bo nasze, kobiece. Myślę, że to powieść o kobietach i napisana właśnie dla nas, kobiet.

Zakochanie odziera ludzi ze zdrowego rozsądku.
Jeśli jesteś zauroczona, to nie dociera do ciebie,
że trzeba myśleć mimo wszystko racjonalnie,
ruszyć głową, a nie tylko kierować się podpowiedziami serca, które bywają zdradliwe.

Taka jak ty, to historia o przewrotnym losie, który lubi mieszać nam w życiu, prawdziwej przyjaźni, której nikt nie jest w stanie zniszczyć i miłości. Polecam tę książkę każdej kobiece, bo myślę, że każda z nas znajdzie w niej coś dla siebie.

Czytaj więcej >

Pola Styx - Powieść (anty) feministyczna z mięsem w tle


Poczytne.pl to nowe wydawnictwo, "do drzwi którego nie puka pisarz, a jego historia". Do tej pory nakładem tego wydawnictwa ukazały się dwie książki. Ostatnio recenzowałam zbiór felietonów, który oceniłam pozytywnie i spędziłam z nim wiele zabawnych chwil. Niestety w przypadku tej powieści pozytywnej oceny raczej nie będzie, ale po kolei. 

Autorką książki jest Pola Styx, która mieszka w mieście świętej Urszuli i jedenastu tysięcy dziewic. Ukończyła historię sztuki, co jak sama twierdzi wywołało u niej chroniczną awersję do historyków sztuki. Więcej na stronie poczytne.pl.

Tytuł: Powieść (anty) feministyczna z mięsem w tle
Autor: Pola Styx
Wydawnictwo: Poczytne.pl

Ewa to nowoczesna kobieta, która nie oddałaby kilkudziesięciu polubień jej wydarzenia na Facebooku za możliwość udziału w paradzie sufrażystek z 1913 roku.

Henryka to z kolei karierowiczka, która byłaby w stanie dla uznania wszelakiego nawet w ujeżdżaniu świń bez siodła największy sukces odnieść.

I jak twierdzi sama autorka: niezbadane są drogi, którymi kobieta sięga po feminizm jak po surowe mięso.


Kobiety są jak muchmory. 
Zwiodą cię, nakarmią, omamią 
i ani się nie obejrzysz, 
jak skończysz w delirium tremens.

Na pierwszy plan autorka wysuwa bohaterów, dla których poświęciła fabułę powieści, ale o tym za chwilę. Dwiema głównymi bohaterkami są: 
1) Ewa - aktywistka o zielonych włosach, stale udzielająca się w social media i zaangażowana w organizację demonstracji w obronie kobiet więzionych w obozie pracy przez cenzurę w odległym państwie.
2) Henryka - trzykrotna rozwódka, nieprzychylna wobec wszystkich, ekscentryczna, pasjonująca się: kanibalizmem, voodoo i masochizmem; po trupach idąca do celu, a aktualnie dyrektorka Instytutu Badań Empirycznych nad Kanibalizmem.

Nie są to jednak jedyne bohaterki powieści. W zasadzie zaryzykowałabym stwierdzenie, że Powieść (anty) feministyczna z mięsem w tle powstała właśnie dla bohaterów, bo tak jak wspomniałam fabuły i akcji raczej w niej nie ma.

Pola Styx na pewno posiada całkiem niezły zmysł obserwacji i w swojej debiutanckiej powieści pokazuje absurdy współczesnego świata: potyczki na uczelniach wyższych; walkę o zdobycie odpowiedniego stołka oraz trendy żywieniowe, których teraz pełno. I trudno nie odmówić jej w tym racji. Taki jest nasz świat, cały czas gdzieś pędzimy; pożądamy czegoś czego jeszcze nie mamy i staramy się ponad wszystko dopasować do najnowszej mody.

Do rangi cnoty bowiem urosła umiejętność zainteresowania bliźnich swoją wyjątkowością, przy czym nie było istotne, 
czy oni mają na to ochotę czy nie. 

W tej powieści nie ma czegoś takiego jak akcja. Coś się niby dzieje, ale nie można tego nazwać konsekwencją spójnych wydarzeń, które do czegoś prowadzą. Jeśli nawet coś się dzieje to raczej więcej w tym przemyśleń niż prawdziwej akcji. 

Co do samej fabuły to ja tak naprawdę nie wiem o czym jest ta książka. Brakuje jej mocnego początku, konsekwentnie prowadzonych wydarzeń i zakończenia z przytupem. Odniosłam wrażenie, że czytam nie do końca uporządkowane skrawki książki, a nie pełnowymiarową powieść.

Niestety, ale męczyłam się podczas jej czytania. Co prawda autorka ma stosunkowo lekkie pióro, ale granica absurdu, którą jest w stanie znieść mój umysł została przekroczona. I tak książkę, która ma niewiele ponad 200 stron czytałam ponad tydzień.

Najważniejsze to stworzyć wrażenie, 
że nawet gdy jemy w barze za rogiem kebab ze znajomymi, robimy to jak nikt inny na świecie.

Powieść (anty) feministyczna z mięsem w tle, to powieść ukazująca absurdy współczesnego świata. Granica absurdu, który jest w stanie znieść mój umysł została przekroczona, ale każdy z nas tę granicę ma inną, więc tym się nie sugerujcie. Wielu osobom pod tym względem może przypaść do gustu. Jednak dla mnie powieść musi mieć dobrze rozplanowaną fabułę i akcję, sami bohaterowie nie wystarczą. Nie polecę więc tego debiutu.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Czytaj więcej >

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO


Kochani!

Wiem, że konkurs był nietypowy, ale skoro tradycja, to tradycja ;) Wszystkim dziękuję za piękne życzenia urodzinowe i z przyjemnością ogłaszam, że zwycięzcami konkursu zostali:

EWELINA MIZERA
MARIA BRODA

Poproszę o kontakt w ciągu 7 dni.
Czytaj więcej >
RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka