Lawendowy pokój - Nina George

Ocena 10/10
Wydawnictwo : Otwarte
Data wydania : 30.07.2014 r.



Książka, na którą natknęłam się w empiku zaledwie kilka dni po jej premierze. Wahałam się czy ja kupić, sporo o niej czytałam i nie wiedziałam czy to na pewno jest książka dla mnie. Mimo to skusiłam się na nią i teraz już wiem, że to był dobry wybór!






Nie wiem nawet jak zabrać się do opisu tej książki, nie wiem co Wam o niej napisać prócz tego, że jest w pewnym sensie wyjątkowa, tak to dobre słowo. To historia, którą przeczytać może każdy i każdy znajdzie w niej co innego. Właśnie dlatego jest inna niż wszystkie.

O czym jest ta wspaniała książka? Jest w niej tyle wątków, że aż trudno je wymienić, tak by żadnego nie pominąć. Opowiada o miłości aż po grób, o życiowych błędach, strachu, czytelnictwie, dzieciństwie, o miłości męża do żony, matki do nienarodzonego dziecka, przygodzie, podróży, a to wszystko połączone w jedną spójną całość.

Główny bohater nazywa się Jean Perdu. Posiada własną księgarnię, która nosi niecodzienną nazwę "Apteka literacka", on sam jest farmaceutą. Jako niesamowity obserwator podczas krótkiej rozmowy potrafi zrozumieć z jakimi problemami borykają się jego klienci, nie sprzeda nikomu niewłaściwej książki, ona jest bowiem lekarstwem na problemu duszy!
Jest to postać dosyć wyjątkowa! Księgarz, który nie sprzeda Ci książki jaką chcesz tylko jaką potrzebujesz? To w końcu jakiś absurd! Jean Perdu to w to człowiek, który kocha książki ponad wszystko i ma do nich dosyć oryginalne podejście.

"Pani wybaczy. To, co pani czyta jest na dalszą metę bardziej decydujące aniżeli to, kogo pani poślubi, ma chère madame."
Co więcej ponad wszystko szanuje książki. W tym miejscu warto się zastanowić czy i my potrafimy docenić wysiłek jaki autor włożył w to by nam zaprezentować swoje uczucia, myśli i przemyślenia. Gdy sąsiadka Perdu chwali mu się, że przeczytała książkę Wilde w 2h, ten nie jest zachwycony, a wręcz zniesmaczony! Jak sam odpowiada pisarz poświęcił na jej napisanie 6 lat, siedział za to w więzieniu, a Pani nie była mu wstanie poświęcić więcej niż 2h?
Jest to również osoba, która cierpi z powodu nieszczęśliwej miłości, z powodu opuszczenia przez ukochaną, jak sam sądzi. Codziennie umiera po trochu, nie potrafiąc przez 21 lat otworzyć listu od niej. Jedynym, któremu książki nie potrafią pomóc jest on sam.

To książka, ucząca życia, lecząca duszę. Dla wszystkich nieszczęśliwie zakochanych, samotnych, szukających odpowiedzi na wiele pytań. To powieść, do której powrócisz jeszcze nie raz, chcąc chłonąć każdą prawdę życiową jaką w sobie zawiera. Bowiem to nie tylko powieść o miłość do książek, ale i o miłości do ludzi, Ci którzy czytają mają szansę wejść w inny świat i znaleźć lekarstwo na swoje problemy, jednak wszystko i tak musimy przeżyć po swojemu i właśnie o tym jest ta książka.

Co jeszcze mogę o niej napisać? Nie przepadam za gotowaniem, ale kocham jeść! Zawsze mnie irytuje, gdy czytam książkę i zastanawiam się czy to co jedzą jest smaczne, a nawet nie wiem, gdzie na to znaleźć przepis. Książka zawiera w sobie malutki zbiór przepisów, jak choćby na przepyszne lody lawendowe! Jak dla mnie coś pięknego!

Na ostatnich stronach zawiera również kilka rad samego Jean'a Perdu, dotyczącego jego lekarstw, do którego naprawdę warto zajrzeć!



P.S. WSPIERAMY POLSKICH SADOWNIKÓW. JEMY JABŁKA PRZY CZYTANIU :D



zBLOGowani.pl

Previous
Next Post »
10 Komentar
avatar

Ja mam tak samo - zjem wszystko, ale gotowanie to dla mnie największa kara :)
Co do książki, to nie moje klimaty :)

Balas
avatar

Po takiej ocenie, ja również muszę się na nią natknąć w empiku :)
Masz pięknego bloga.

Balas
avatar

P.S. Widzę, że nazywasz się Diana. Witaj w klubie :)

Balas
avatar

Naprawdę warto się natknąć na tą książkę, albo pomóc losowi i ją zamówić :D
Co do bloga, dziękuję bardzo, trochę się tu napracowałam. Fajnie spotkać imienniczkę :D

Balas
avatar

Bo gotowanie to generalnie kara! Komu się chce stać w taki piękny dzień przy garach? No ale na szczęście są tacy co to lubią i nam gotują :D

Balas
avatar

Słyszałam o tej książce, ale sama nie wiem czy to coś dla mnie. Jeśli nadarzy się okazja to pewnie przeczytam, lecz nie będę silnie jej poszukiwać :)

Balas
avatar

10 to rzeczywiście coś znaczy, mam ochotę na tę książkę od dawna, choćnie wiem jak ją wcisnąć w czytelniczy plan, na razie czytam recenzje, a takie jak Twoja napawają mnie optymizmem.

Balas
avatar

Postaraj się coś wymyślić, dla tej książki warto :D

Balas
avatar

Mam tak samo. Uwielbiam jeść, ale gotowanie. Ależ skąd! A co do książki to nie moje klimaty. Jednak kto wie? Czasami biorę się za takie książki :)

Balas
avatar

Kolejna osoba, która nie lubi gotować, w końcu nie jestem z tym sama :D

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)