Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

30-Day Book Challenge - Day 22




Day 22 - A book that makes you cry  
Książka, która doprowadza Cię do łez


Nie lubię płakać podczas czytania, naprawdę nie lubię i robię to dosyć rzadko, jednak i mi się zdarza, nie ma co tego ukrywać.

Niestety moja pamięć mnie aktualnie zawodzi, wiem, że ostatnio nad jakąś płakałam, ale nie mogę sobie przypomnieć...no nic postawię na pana Grishama

Powiedzmy sobie szczerze : klasyczny wyciskacz łez, to to nie jest. Jednak ja sama nie jestem "klasyczna", nie lubię romansów i nie lubię płakać. Natomiast "Komora" Grishama naprawdę mnie wzruszyła, ze względu na historię, nieważne, że jest to thriller, łezka w oku może się zakręcić.

W wyniku eksplozji bomby w kancelarii znanego adwokata giną jego dwaj synowie. Podejrzany o zamach członek Ku-Klux-Klanu od dwudziestu lat przebywa w celi śmierci. Czekając na wykonanie wyroku wnosi bezskutecznie nowe apelacje. Tuż przed egzekucją, dzięki młodemu prawnikowi, na światło dzienne wychodzą nowe okoliczności zbrodni.
 [Lubimy czytać]


Komora [John Grisham]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



A tak żebyście wiedzieli co będzie działo się w tym tygodniu :
Wtorek - recenzja "Hopeless"
Środa - recenzja Opowieści z Narnii tom 2
Czwartek - recenzja "Powrotu"
Piątek - opłakujemy wspólnie rozpoczęcie roku akademickiego

7 komentarzy :

  1. Ostatnio ja płakałam na kryminale :-) Książki Grishama mam na oku :-)
    W piątek będę płakać razem z Tobą ! Zwłaszcza, że zajęcia zaczynają się w poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym sięgnęła, podoba mi się tematyka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. książki nie czytałam, bo nie przepadam za Grishamem. Ja też będę opłakiwać rozpoczęcie roku akademickiego, ale na szczęście zajęcia zaczynam dopiero w połowie października :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie powiem, ciekawy ten wyciskacz ;) Nietypowy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nieczęsto płaczę przy książkach ;). Inną książkę Grishama właśnie sobie słucham w formie audiobooka jako tło do codziennych czynności i na razie nie zanosi się, żeby był w niej powód do wzruszania się. Może to i dobrze, głupio bym wyglądała, płacząc nad, no nie wiem, ciastem na bułki albo przy wycieraniu kurzu :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy opis książki, może kiedyś po nią sięgnę. Ale faktycznie - nie jest to typowy wyciskacz łez.

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka