Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Clive Staples Lewis - Opowieści z Narnii - Lew, czarownica i stara szafa (tom I)



I w końcu nadszedł czas na "Opowieści z Narnii". Bardzo długo zwlekałam by przeczytać całą serię, ale teraz motywowana wyzwaniem "Kiedyś przeczytam" zamierzam w końcu ją skończyć.






Mapa Narnii


W I tomie poznajemy rodzeństwo, dwóch braci i dwie siostry : Piotra, Edmunda, Zuzannę i Łucję. Aktualnie toczy się wojna, podczas której nasze rodzeństwo trafia na wieś, do domu starego Profesora. Któregoś dnia Łucja znajduje starą szafę, która ją fascynuje i o dziwo jest ona otwarta! Gdy tylko dziewczyna do niej wchodzi przybywa do świata zwanego Narnią ...
Narnia była krainą, w której rządził wszechmocny lew - Aslan. Tak właśnie lew! W tym przedziwnym świecie głównymi mieszkańcami są właśnie gadające zwierzęta i stworzenia znane nam z mitów m.in. fauny. Jednak teraz Narnia jest inna, panuje wieczny śnieg, a to za sprawą pewnej bardzo wrednej wiedźmy. Jedyną nadzieją dla tej pięknej niegdyś krainy jest nasze rodzeństwo ...



Zacznijmy od tego, że książka posiada bardzo wygodny druk, który służy szybkiemu czytaniu, ale jest również wygodny dla dzieci, dla których w końcu powstała ta książka! Co więcej zawiera w sobie proste i nieskomplikowane ilustracje, odpowiadające treści czytanej. Obrazki pobudzają naszą wyobraźnię.
Kiedy już zostanę królem Narnii, pierwszą rzeczą, jaką zrobię, będą porządne drogi.
Chciałabym napisać, że autor nie stworzył niczego nowego. Schematów, gdzie mamy wredną i straszną czarownicę, a także wybrańca/wybrańców, który ma/mają ją powstrzymać w bajkach nie brakuje. Jednak czy aby na pewno mogę tak właśnie napisać? Pierwszy został wydany w 1950 roku. Trochę dawno, prawda? Rozumiecie więc teraz moje wahanie, a przynajmniej mam taką nadzieję. 




Książka wydaje się prosta i naiwna, wiemy, że Aslan i tak zwycięży, że nikt nie zginie, bo to w końcu bajka jest, nie? Mimo to ten bardzo umiejętnie wykreowany przez autora świat potrafi bawić, cieszyć i czasem zaskakiwać. 
Ale biorąc rzecz w ogólności, posłuchajcie mojej rady i kiedy spotkacie kogoś, kto zamierza być człowiekiem, a jeszcze nim nie jest, albo kiedyś był człowiekiem, a już nim być przestał, albo też powinien być człowiekiem, a nim nie jest - to nie spuszczajcie go z oka i przypomnijcie sobie, gdzie macie siekierę.
Jestem za stara na czytanie bajek jednak chętnie poznam dalsze losy tej czwórki dzieciaków, dlaczego? Czytając Narnię i wkraczając razem z Łucją do szafy, sama weszłam do tego niezwykłego świata, gdzie ponownie stałam się dzieckiem i mogłam zachwycać się jego "bajkowością".


 Sposób prowadzenia narracji jest taki bajkowy, a przez to niezwykły i przyjemny. Autor nie prowadzi narracji w klasyczny sposób, on jest naszym rodzicem albo dziadkiem, który sadza nas sobie na kolanach i opowiada nam piękną bajkę, sprawdzając co jakiś czas czy jeszcze nie zasnęliśmy i czy nadal go słuchamy.
BYŁO RAZ CZWORO DZIECI: Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja. Opowiem wam o tym, co im się przydarzyło. Podczas wojny wysłano je z Londynu na wieś, aby były bezpieczne w okresie bombowych nalotów na miasto. Zamieszkały w domu pewnego starego Profesora (...) Profesor nie miał żony i mieszkał w wielkim starym domu, ze swoją gospodynią, panią Macready, i jej trzema pomocnicami. (Jeżeli już chcecie wiedzieć, to nazywały się Ivy, Margaret i Betty, ale w tej historii nie odegrały większej roli.) 

Lewis stworzył świat baśni godny przeczytania. Wszystkich siedmiu tomów, które posiadam, nigdy nikomu nie oddam, dlaczego? Bo chciałabym żeby kiedyś moje dzieci (jak najpóźniej :D) a następnie wnuki mogły poznać ten wspaniały, bajkowy świat. Sama żałuję, że nie mogłam go poznać wcześniej i że mama nie czytała mi tych książek na dobranoc (bo oczywiście o Narni dowiedziałam się 2005 roku, przy okazji filmu). Nie ma co jednak teraz tego żałować. Narnia nie zachwyciła mnie aż tak, nie porwała, mimo tego nie żałuję, bo wiem, że gdybym była znowu dzieckiem zakochałabym się w tej książce. 

Pamiętajmy również, z jakim zamysłem autor ją napisał :
Napisałem tę opowieść dla ciebie, ale kiedy zaczynałem ją pisać, nie zdawałem sobie sprawy, że dziewczynki rosną szybciej niż książki. W rezultacie jesteś już za stara na bajki, a kiedy tę książkę wydrukują i oprawią, będziesz jeszcze starsza. Pewnego dnia będziesz jednak dostatecznie stara, aby znowu do bajek wrócić. Możesz wtedy zdjąć tę książkę z jakiejś wysokiej półki, odkurzyć i powiedzieć mi, co o niej myślisz.






Opowieści z Narnii 1: Lew, Czarownica i Stara Szafa [C. S. Lewis]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

LUBIMY CZYTAĆ
NA KANAPIE
Lista BBC

Książka bierze udział w wyzwaniu "Kiedyś przeczytam"
Link do posta głównego

Nie wiem jakie dziś film by zrobił na mnie wrażenie, ale gdy oglądałam go po raz pierwszy naprawdę mnie zaskoczył i zafascynował (w 2005 roku miałam jakieś 12 lat). Dziś wiem, że Narnia właśnie tak mogła wyglądać, gdyż została naprawdę wiernie oddana.



I tak na marginesie, dostałam dwie nowe książki, a jednak to prawda, że szczęścia chodzą parami :D


7 komentarzy :

  1. Ja też dowiedziałam się o Narni dzięki ekranizacji. Tylko, że miałam wtedy siedem lat i jakoś nie zbyt chętnie czytałam książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz, że i ja poluję na tę serię? Chciałabym mieć całość w domu, jeśli nie dla siebie to dla swojej córki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, że nie przeczytałam Opowieści z Narnii? Wstyd! :) ale kiedy sięgnęłam po pierwszą część, wydawała mi się zbyt okrojona, nawet jak na ksiązkę dla dzieci. Ekranizacja za to bardzo mi się podobała. Chciałabym kiedyś zebrać całą serię, mimo wszystko :)

    P.S. Artemis, dostałam paczuszkę, bardzo dziękuję! Wspaniałe książki mi wysłałaś :) jak już wymianka się zakończy i ja wyślę swoją paczuszkę, to pojawi się u mnie małe podsumowanie ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki nie miałam okazji czytać, ale film oglądałam i mi się podobał :). Trochę dziecinny, ale fajnie jest się przenieść od czasu do czasu do magicznego świata :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj były czasy kiedy zaczytywałam się w książkach Lewisa :) A teraz mój syn przynosi je z biblioteki :)

    ****************
    Zapraszam do siebie na konkurs. Można wygrać jedną z dwóch książek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak sobie często myślę czy jest sens zaczynać tą serię będąc w moim wieku? Czy odkryję ten bajkowy świat, czy już nie? Koncepcja mieć dla dzieci mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam. Nawet dwukrotnie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka