Izabela Sowa - Powrót + 30-Day Book Challange - Day 25

Chcesz mieć coś na całe życie – zrób sobie tatuaż, bo z miłością różnie bywa.



To moje pierwsze spotkanie z panią Izabelą Sową. Książkę zobaczyłam zaraz po premierze w Empiku i jej nie kupiłam, ale pamiętam, że coś w niej mnie bardzo zaintrygowało. Gdy później znalazłam ją w sporej promocji od razu kupiłam. Po jej przeczytaniu wiem jedno "to nie jest książka dla mnie".
Zacznę może od samego wydania. Bardzo podoba mi się okładka, od razu przyciągnęła moją uwagę. Krótki tytuł, piękny pomarańcz po boku, ładna dziewczyna z dawnych lat i intrygujący tatuaż. Natomiast stanowczo za dużo "pochlebnych i krótkich" recenzji na okładce. Co więcej książka oryginalnie kosztowała 34,90 zł, a jakieś 50 stron zostało wydrukowanych do góry nogami. Nie żebym się czepiała, ale za taką cenę chciałabym mieć ładne wydanie :)

Bo jeśli miłość i przyjaźń kiedyś się kończą, to czy dla kilku chwil szczęścia warto ryzykować?

Dorotka, pomimo wielkiego talentu zamiast skończyć studia na ASP wyjechała z kraju, gdzie od swojego mistrza Knuta nauczyła się "dziergać", nie...nie serwetki, ale tatuaże. Trzeba nie lada odwagi by z dnia na dzień rzucić swoje dopiero co się rozpoczynające życie i zupełnie zmienić jego scenariusz. Odwiedzić wiele krajów, poznać wiele zawodów i wiele ludzi.
Jednak teraz Dorotka wraca do kraju, do kogo? Do znajomych, którzy jej unikają, do facetów, którzy jej nie kręcą, a wreszcie do rodziny, do której zupełnie nie pasuje.

Dorotka to dziewczyna bez wątpienia wyjątkowa. Oczywiście można byłoby jej zarzucić, że przegrała swoje życie, straciła swoją szansę jednak ona na przekór wszystkim i wszystkiemu robi to co kocha, tatuaże. Nie robi ich na siłę, nie robi ich dla pieniędzy, przynajmniej zazwyczaj, często nawet odradza je klientom. Jest uszczypliwa, trochę ironiczna i wydaje się znudzona tym wszystkim, a jednak tworzenie tatuaży jest jej pasją.

Dorotka ma trzydzieści lat i jak na ten wiek jest bezgranicznie zagubiona i nie radzi sobie z życiem. Z jednej strony chce być już dorosła, z drugiej jest jeszcze bardzo dziecinna.

Jej wygląd również jest wyjątkowy. Na pewno nie wygląda na współczesną dziewczynę, a już na sto procent nie jak tatuażystka.

Przecież Dorotka wygląda niczym wycięta ze starych reklam makaronu. Brakuje jej tylko kraciastego fartuszka z falbankami oraz cedzaka retro w odcieniu poziomek.

Jeśli chodzi o styl pisania autorki to czasami naprawdę mnie irytował. Bywały momenty, w których gubiłam się w treści, a to nie wiedziałam o kim Dorotka aktualnie myśli, bo odpływała, a to innym razem traciłam wątek. Było to rzadkie mimo wszystko bardzo irytujące.

W książce oczywiście nie ma akcji i za wiele się nie dzieje, bo i taki był zamysł autorki. Zawiera wiele przemyśleń, inteligentnych porównań, czasami z małą dawką humoru. Tak jak wspomniałam na początku nie wiem co mnie podkusiło do jej kupna. To nie jest zła książka, ale naprawdę nie dla mnie. Za bardzo refleksyjna, w dodatku tak trochę o niczym. To prawda, że Dorotka po powrocie do kraju nie miała lekko, a jej losy czasem były intrygujące, ale sama nie wiem czy bym sięgnęła po książkę po raz drugi.

Warto włączyć zielone światło, dla zachęty. Bo faceci to urodzeni kierowcy. Czasem lubią palić gumę lub wyprzedzić na trzeciego, ale raczej nie ryzykują punktami za przejazd na czerwonym. Chyba, że bardzo im się spieszy do domu, wtedy zapominają o mandatach

Nie wiem dlaczego, ale ta książka kojarzy mi się trochę z filmem "Amelia". Może dlatego, że sama Dorotka posiadała taki film? Nie mam pojęcia, ale tak jakoś mi to przyszło na myśl. Nawet nie będę próbowała tego uzasadniać, bo pewnie w ogóle mi się nie uda :)

Książkę polecam wielbicielkom twórczości pani Sowy, uwielbiającym refleksyjne powieści z dobrym humorem, pozbawionych akcji. Na pewno nie polecam jej facetom. Dobra na melancholijne popołudnia z kubkiem herbaty.







Książkę bardzo chętnie wymienię, ewentualnie sprzedam bardzo tanio. 
Naprawdę aktualna oferta.





DAY-25: A character who you can relate the most
Bohater, o którym mogłabyś opowiadać najwi
ęcej




Oczywiście wiele mogłabym Wam powiedzieć o Lestacie, ale pewnie zanudziłabym Was w końcu na śmierć, a tego bardzo nie chcę.
Dlatego choć o tym bohaterze mogę mówić bez końca, odpuszczę go sobie.








Chyba dzisiaj jednak postawię na pana Harry'ego Potter'a. Bohater, który towarzyszył mi przez całe moje dzieciństwo. Nie ma chyba osoby na tym bożym świecie, która by go nie znała. A jeśli jeszcze ktoś taki jest, to marsz do czytania :D
Previous
Next Post »
10 Komentar
avatar

Autorkę polubiłam w szczególności za jedną jej serię, owocową. Następna jej książka była dla mnie rozczarowana, więc na razie sobie Powrót odpuszczę.

Balas
avatar

Ja też bym wybrała Harry'ego. Książka "Powrót" mnie jakoś nie przekonuje...

http://pasion-libros.blogspot.com

Balas
avatar

Chciałabym taką sowę ;) ale nie książkową...
Moje spotkanie z prozą autorki kilka miesięcy temu nie było dobre i raczej nie powtórzę go, tym bardziej że i Ty nie jesteś zachwycona...

Balas
avatar

A wiesz, że jak przeczytałam "Powrót" to i ja skojarzyłam zaraz całą historię z ukochanym filmem "Amelia". Może dlatego tak ta książka przypadła mi do gustu:)

Balas
avatar

Ja podziękuję, totalnie nie dla mnie :) taki styl też by mnie denerwował, ja lubię, jak w książce jest wszystko jasne, a nie poplątane, nawet jeśli to myśli bohatera.

Balas
avatar

Książka nie dla mnie. Nie ma jak wydrukować książkę do góry nogami.

Balas
avatar

Izabelii Sowie dawałam już kilka razy szansę, jednak każda kończyła się kolejnym rozczarowaniem. Kompletnie nie przypadł mi do gustu jej styl, jak i pomysły na książki. Nie rozumiem dlaczego wydawnictwa w ogóle wydają jej powieści. Do życia nie wnoszą nic nowego. Tej autorce mówimy nie i szczególnie odradzamy! :P

Balas
avatar

Nie znam jeszcze żadnej książki tej autorki, a ocena 5/10 niestety nie pobudza moje pragnienia poznania powyższej pozycji.

Balas
avatar

O tej książce słyszałam same złe opinie, więc na pewno jej nie tknę. Do tego irytuje mnie to, ze jest to Dorotka a nie Dorota....

Balas
avatar

Bardzo fajny challenge :) Nie słyszałam o tej książce i raczej po nią nie sięgnę, ale recenzja jest świetna :D

Pozdrawiam,
Alpaka

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)