Kiera Cass - The one "Jedyna"

Wydawnictwo : Jaguar
Premiera : 10 września 2014




Niestety ponownie jestem zmuszona to napisać :
Gdybym miała oceniać „The one” jako osobną książkę oceniłabym ją na 6-7, jednak powinnam ją oceniać na tle „Rywalek” i „Elity”, więc cóż chyba zmuszona jestem dać jej 8/10.







W elicie pozostało już tylko cztery dziewczęta, później dwie, nie każda z nich kocha Maxona, nie każda z nich jest tutaj dla niego, ale i on nie kocha każdej z nich. Jednak to jest już czas na podjęcie właściwego wyboru, tyle, że to wybór na całe życie. Już nigdy nie będzie mógł zmienić tej decyzji, a więc kogo wybrać?

Gdy sukienka z powrotem zacisnęła się wokół mnie, pomyślałam ożołnierzach idących na wojnę. Różna zbroje, ale ta sama idea. Dziś wieczorem pokonam tego mężczyznę.

No i co by tu teraz napisać? Mamy, nie uwierzycie, AKCJĘ! I to nie przez chwilę, przez całą książkę! Naprawdę akcja gna na łeb na szyję i nie zatrzymuje się nawet na sekundę, chociaż czasem by mogła, to i tak chwała jej za to, że jest!

Przesunęłam dłonie Maxona w dół, kierując jego palce w stronęzamka błyskawicznego mojej sukienki, mając nadzieję, że to wystarczy.Jego dłonie pozostały przez chwilę nieruchome, a chwilę późniejwybuchnął śmiechem.Ten dźwięk szybko mnie otrzeźwił.- Co cię tak śmieszy? - zapytałam przerażona, próbując myśleć oczymś nieistotnym, aby uspokoić oddech.- Spośród wszystkich rzeczy, które kiedykolwiek zrobiłaś, ta jestnajzabawniejsza! - Maxon zgiął się ze śmiechu i uderzał ręką w kolano.- Przepraszam?Pocałował mnie mocno w czoło.- Zawsze zastanawiałem się, jak by było widzieć cię próbującą tozrobić. - Znów zaczął się śmiać. - Wybacz, muszę iść. - Nawet w sposobiew jaki stał widać było jego rozbawienie. - Widzimy się rano.

America w końcu wie kogo kocha, tylko o zgrozo nic nie mówi, uważa, że to on pierwszy powinien to powiedzieć. Szkoda, że nie wie, iż mężczyźni nie są jasnowidzami, ale bywa. W każdym bądź razie mam wrażenie, że bohaterka dojrzała. Chociaż się w końcu zdecydowała, co nie oznacza, że nie odstawia szopek nie-bożonarodzeniowych. Zadziwia swoim zachowaniem godnym królewny i cały czas stawia dzielnie czoło królowi, nie zawsze mając wsparcie Maxona.

Nie jesteś światem, ale jesteś tym, co sprawia, że ten świat jest dobry. Bez ciebie wciąż żyję, ale to wszystko co jestem w stanie robić.

A cóż z nim? Mhm...Maxon pogrywa sobie z Americą, odgrywa się chyba za to co ona robiła wcześniej. Kocha ją i to bez wątpienia, ale jest gotowy jej nie wybrać, teraz to on chce by ona zdobyła jego zaufanie. Szkoda, że trochę wcześniej na to nie wpadł. Mimo to powoli zmienia się w prawdziwego mężczyznę, który potrafi wybrać żonę, rządzić krajem, ah...jestem z niego taka dumna!

The one” przesycona jest atakami rebeliantów, ale co dziwne, rozmowami z nimi, niebezpiecznymi sytuacjami, osobą króla i jego intrygami skupionymi właśnie na Americe. Nie mamy już niedojrzałych potyczek, co nie oznacza, że brak tutaj zazdrości. W końcu wiele dowiadujemy się o samych rebeliantach, a także poznajemy członków tych ugrupowań. Możemy również poznać króla jako zupełnie innego człowieka.

Zakończenie książki było trochę za szybkie, można je było trochę bardziej rozwinąć, no i trochę jak na mój gust, w końcowej fazie, po wielkim wstrząsie, ckliwe, ale co tam.

Ta książka jest zdecydowanie lepsze od swoich poprzedniczek, tą część mogłabym polecić każdej nastolatce szukającej ładnej historii, ale najpierw trzeba przebrnąć przez dwie pozostałe. Jeśli mam być szczera to chętnie obejrzałabym film, który byłby połączeniem wszystkich trzech tomów i wydobyłby z nich to co było dobre. Myślę, że mógłby być fajny na leniwe popołudnie. Niestety z tego co czytałam to powstał tylko serial.



Mój angielski jest jaki jest. Książka pani Cass ma na tyle przyjemny język (w sensie prosty), że czytanie jej po angielsku nie sprawia problemu, natomiast moje tłumaczenie nie zawsze potrafię ubrać w słowa, więc skorzystałam z gotowego tłumaczenia. Cytaty pochodzą z nieoficjalnego tłumaczenia przez grupę DD_Translate Team -> link.

Chciałabym już napisać, że to koniec tej serii, ale pani Cass wydała mnóstwo książek, zastanawiam się czy są dobre, czy po prostu próbuje podtrzymać życie tej serii.
  • The Guard → historia Aspena Legera za nim trafił do pałacu
  • The Prince → historia Maxona i jego życia przed selekcją
  • The Prince and The Guard → historia selekcji widziana oczami Maxona i Aspena
  • The Queen → historia selekcji, w której udział brała królowa
  • The Queen and The Favorite → Historia królowej Amberly i Marlee Tames i jej miłości nie do księcia Maxona → 3 marca 2015
  • The Heir → o ile dobrze rozumiem to czwarta część, a więć nie mamy trylogii, a sagę, chyba → 5 maj 2015


Trochę tego dużo prawda?





LUBIMY CZYTAĆ
NA KANAPIE
Previous
Next Post »
5 Komentar
avatar

O... no to jeszcze nie koniec przygód ze światem pani Cass, jak widzę :)

http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

Balas
avatar

Jeszcze nie zabrałam się za serię. Jakoś nie mogę się przemóc.

Balas
avatar

Ta książka jeszcze przede mną. Też niedawno się dowiedziałam, ze nie jest to jednak trylogia, tylko seria. Mi się ten pomysł nie podoba. Wolałabym skończoną historię po trzech tomach... Ale jak komuś bardzo się ta seria podoba, to się pewnie ucieszy :)

http://pasion-libros.blogspot.com

Balas
avatar

Pocieszyłaś mnie moja droga i dzięki Ci za to ;) Już za 4 dni biegnę do księgarni.
PS. szczerze mówiąc nie lubię takich uzupełnień serii, na co to komu? Ale fanki na pewno kupią ;)

Balas
avatar

Osobiście rozumiem jeszcze IV tom jako jakiś taki epilog, czy coś, ale już te wszystkie dodatki trochę mnie przerażają xd

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)