Stieg Larsson - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Całą serię otrzymałam jako prezent na osiemnaste urodziny od mojej kochanej babci. Te jakże ważne urodziny obchodziłam w drugiej klasie liceum, aktualnie jestem na trzecim roku studiów więc, no cóż powiedzmy, że trochę na półce czekały aby w końcu ktoś je przeczytał. Pierwszy tom liczy sobie bagatela 634 strony, ale czytałam go dosyć długo, jak dla mnie za długo. Mimo to nie mogę ocenić tej książki nisko, po prostu nie mogę, ale nie mogę też ocenić jej zbyt wysoko.





Rzadko to robię jednak w tej sytuacji warto wspomnieć sobie o autorze. Pan Stieg Larsson urodził się w 1954 roku, natomiast zmarł w 9 listopada 2004 roku. Naprawdę nazywał się Karl Stieg-Erland Larsson. Był szwedzkim dziennikarzem zajmującym się prawicowym ekstremizmem i rasizmem. Jest autorem w sumie siedmiu książek. Jego debiut literacki miał miejsce w 1991 roku. Najbardziej znany jest z sagi "Millennium", którą mam nadzieję uda mi się w całości zrecenzować. Natomiast smutne w jego historii jest to, że pierwszy tom sagi został wydany w 2005 roku, kolejne tomy w 2006 i 2007, a więc już po jego śmierci. Nie mógł więc już oglądać, jak jego dzieło wzbija się na szczyt.

We wrześniu 1966 roku znika Harriet Vanger. Stało się to na niewielkiej wyspie, którą od dawna zamieszkuje dosyć spora część rodziny Vanger i niewielu innych obywateli, a mimo to szesnastolatka znika bez śladu, od tak, nie ma ciała, nie ma śladów...
Prawie czterdzieści lat po tym wydarzeniu Mikael Blomkvist, który jest wydawcą skromnego magazynu "Millennium" zostaje zatrudniony przez Henrika Vangera. Jego zlecenie z pozoru jest proste znaleźć Harriet, jednak było to tak dawno, że nawet domniemany morderca mógłby już nie żyć. Mikael zostaje przyparty do muru i zgadza się, jednak odkrywanie tajemnic rodziny Vangerów może sprawić, że przypłaci za to życiem. Na jego szczęście nie pracuje sam, a z Lisbeth Salander, która jest najlepszą na świecie reasercherką, chociaż może powinnam napisać hakerką o osobliwym wyglądzie, nie budzącym zaufania.


Przez lata przysporzyłem sobie wielu wrogów. Nauczyłem się jednego: nie podejmuj walki kiedy wiesz, że z pewnością przegrasz. Ale nigdy nie pozwól, żeby komuś kto Cię znieważył uszło to na sucho. Czekaj na stosowny moment i oddaj kiedy znajdziesz się w dużo lepszej sytuacji, nawet jeśli nie pragniesz odwetu.

Jeśli mam być szczera to prolog mnie zaintrygował tak bardzo, że chciałam pochłonąć książkę w jeden wieczór. Był tak niepokojący i zawierał tak szczątkowe informacje, że musiałam wiedzieć co się wydarzy. Bądźmy szczerzy "Millennium", to w końcu światowy bestseller. Jednak po przeczytaniu pierwszego rozdziału moje odczucie zmieniło się diametralnie, nie chciałam nigdy więcej widzieć tej książki na oczy, była PRZERAŹLIWIE nudna.

... każda rodzina ma swojego trupa w szafie, ale rodzina Vangerów, miała całe cmentarzysko.
Co najmniej 1/3 książki opisuje samego Mikeala Blomkvista, jego przegraną rozprawę w sądzie i jego jakże nudne życie. Oprócz tego możemy również dowiedzieć się wszystkiego o aferze, która wysłała go do więzienia. Niestety sposób w jaki zostało to opisane, u wszystkich osób, które nie lubią gospodarki, chęć spalenia całej książki.


Ani razu z nią nie flirtował. Przez cały tydzień był zajęty dochodzeniem. Pytał ją o zdanie, ale dawał po łapach, gdy popełniała błędy, i przyznawał rację, gdy słusznie go karciła. No, kurwa mać, traktował ją jak człowieka!
Ciekawszym momentem tej części książki była bez wątpienia Lisbeth, jej wyjątkowa osobowość oraz dziwny styl ubierania był tak wyjątkowy, że przysłonił wszystkie nudne wydarzenia. Niestety przygotowała ona raport o Mikaelu, z którego dowiedzieliśmy się o nim jeszcze więcej, o zgrozo!


Nagły atak serca. End of the problem. Sęk w tym, ze (...)pięćdziesięciolatkowie nie dostają zawału na zamówienie.Ale to było do załatwienia.

Jednak pozostała część książki była znacznie lepsza. Mikael co raz bardziej zagłębia się w tajemnicach wielkiej rodziny Vangerów. Co ciekawe udaje mu się znaleźć trop w sprawie Harriet, co przecież wydawało się niemożliwe, a kiedy pojawia się Lisbeth akcja jest tak szybka, że kiedy następuje koniec jesteśmy w szoku.


nigdy nie mógł pozbyć się przekonania, że życie Salander prowadzi prostą drogą do katastrofy.

Niestety autor zamiast zakończyć książkę skróconym epilogiem, rozwlekał to przez kilka rozdziałów, w tak irytujący sposób, że tylko ostatnie kilka kartek uchroniło go przed porażką z pierwszej części książki.


-Chyba rozumiesz, że to jest chore? Martin wzruszył ramionami. -Myślę, że nie potrafisz pojąć tego boskiego uczucia. Uczucia absolutnej kontroli nad życiem i śmiercią innego człowieka.

Wydawałoby się, że podczas rozwiązywania sprawy Harriet, która jest makabryczna nie ma czasu na romans, jednak pan Stieg go znalazł. Jest on tak minimalny, tak oryginalny i tak dziwny, jak sama Lisbeth.

miłość to ten moment, kiedy serce nagle zaczyna rwać się na strzępy. 
Nigdy nie będę żałowała, że przeczytałam I tom i mam nadzieję, że uda mi się przeczytać dwa pozostałe. Jestem również wstanie zrozumieć fenomen tej książki. To inteligentny thriller/horror/kryminał z serii "archiwum x", a więc sprawy nie dające się rozwiązać. Jednak nie mogę zapomnieć, że nie cała książka jest idealna i choć pomysł jest genialny, to nie został w całości zrealizowany. Jednak polecam wszystkim o mocnych nerwach.

Po miesiącu ciągłych kłopotów Armanski wezwał Salander do swojego pokoju, zamierzając wręczyć jej wypowiedzenie. Z kamienną twarzą i bez protestów słuchała, jak po kolei wylicza jej grzechy. Zareagowała dopiero wtedy, gdy szef - podsumowawszy jej brak prawidłowego nastawienia do świata - zaproponował, żeby spróbowała znaleźć pracę w innej firmie, która w lepszy sposób mogłaby wykorzystać jej kompetencje. Lisbeth przerwała mu w połowie zdania. Po raz pierwszy nie mówiła monosylabami.- Słuchaj, jeżeli potrzebujesz woźnego, to możesz przejść się do Urzędu Zatrudnienia i na pewno tam kogoś znajdziesz. Potrafię, kuźwa, dotrzeć do każdej informacji na temat każdego człowieka. Jeśli nie umiesz wykorzystać mnie do czegoś więcej niż tylko sortowanie poczty, to jesteś idiotą. 




Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet [Stieg Larsson]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

LUBIMY CZYTAĆ
NA KANAPIE

Książka bierze udział w wyzwaniu "Kiedyś przeczytam"
Link do posta głównego


Jednak wszystkim, którzy nie mają czasu, ani siły by przebrnąć przez 1/3 książki polecam film "Dziewczyna z tatuażem", jest naprawdę dobry.

Previous
Next Post »
7 Komentar
avatar

Czytałam kiedyś tę książkę i jej...nie skończyłam:) W sumie, sama nie wiem dlaczego. Teraz z chęcią bym ją przeczytała, mimo, że cała zagadka jest mi doskonale znana z filmu. A sam epilog rzeczywiście zachwyca:)

Balas
avatar

Seria czeka na mnie w ramach tego samego wyzwania :)

Balas
avatar

Książka mnie przyciąga od dłuższego czasu...

Balas
avatar

Mam ogromną chęć sięgnąć po tą pozycję, myślę, że wywołuje w czytelniku wspaniałe uczucia, ale to tylko moje domysły :)

Balas
avatar

Planuję tą serię przeczytać od tak dawna, że już nie pamiętam kiedy ta myśl się narodziła ;)

Balas
avatar

Moją opinię na temat książki już znasz :). Nie uważam jej oczywiście za złą, ale za średnią.
http://pasion-libros.blogspot.com

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)