Menu

Carlos Ruiz Zafon - Cień wiatru

[...] niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca.


O autorze słyszałam...tak tak wszyscy swego czasu nim się zachwycali, poznałam mnóstwo jego cytatów? O tytule również słyszałam, nawet opis przeczytałam. Tak cichutko liczyłam na możliwość przeczytania tej książki, więc kiedy udało mi się ją wymienić za "Ogród Kamili" byłam szczęśliwa, ale i pełna obaw. Chyba każdy z nas tak czasem ma. Z utęsknieniem czeka na książkę, a później boi się ją przeczytać, bo czy spełni wszystkie jego oczekiwania?
Czy mogę opisać to co sądzę o tej książce w dwóch słowach?

Mogę....

Chapeau bas!
(francuskie) kapelusz z głowy (w dowód uznania, szacunku).
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
Za nim o książce chcę żebyście trochę mnie zrozumieli. Już sam Cmentarz Zapomnianych Książek stał się moim marzeniem i dziecięcą fantazją z dawnych lat. Mój dziadek był historykiem, a moja babcia polonistką, moją mamę wychowali w domu pełnym książek i swoistego kultu dla nich i w takim samym duchu wychowano mnie. Pamiętam te wakacje, gdy przyjeżdżałam do dziadków i przechadzałam się wśród regałów pełnych białych kruków. Kocham biblioteki, te w których można znaleźć stare książki, odkryć jakąś perełkę, np. Upiór w Oprze, czy wiele innych. Naprawdę zazdroszczę Danielowi możliwości odwiedzenia tak wspaniałego miejsca!

No dobra, tyle o mnie, ach...te wspomnienia....lecimy dalej!

W chwili, kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze.

Latem 1945 roku dziesięcioletni Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca do miejsca, które dla każdego miłośnika książek jest rajem. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z jego istnienia w samym sercu starej Barcelony, bowiem o jego lokalizacji wiedzą tylko Ci, którzy zostali wtajemniczeni w reguły gry. 
A miejsce to nazwano Cmentarzem Zapomnianych Książek. Zgodnie ze zwyczajem Daniel ma wybrać jedną książkę, JEDNĄ książkę spośród setek tysięcy tomów, książkę tak samo zapomnianą jak inne aby móc zwrócić jej życie. 
Los tak chciał, że wybrał nieznaną sobie powieść "Cień wiatru" niejakiego Juliana Caraxa. Powieść pochłonęła go tak bardzo, że postanowił dowiedzieć się o niej wszystkiego co możliwe, w tym i o jej autorze, nie ma jednak pojęcia, że historia Caraxa została spisana krwią wielu niewinnych osób, co więcej ma doprowadzić do jeszcze większego jej rozlewu, nawet jego krwi, czy Daniel podoła zadaniu, które sam sobie postawił?

...ten, kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami.

Ta historia spełniła wszystkie moje oczekiwania, wszystkie! Byłam zszokowana tym jak bardzo mnie wciągnęła, a zarazem poruszyła do głębi. Nigdy nie spodziewałabym się, że biorąc ją do ręki, już nigdy jej nikomu nie oddam.

Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie- tchórzy a słuchanie rzeczą mędrców.

Lubię historie mądre i inteligentne, zaplanowane od początku do końca. To właśnie dostałam w prezencie od pana Zafona. Opowieść o Danielu Sempere jest wielowątkowa, ma ich w zasadzie tyle, że nie jestem chyba wstanie ich wszystkich wymienić. Jednak autor dokonał rzeczy wręcz niemożliwej, nie pominął żadnego z nich! W tej historii nie ma wątków zapomnianych, niedokończonych, wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Ta książka to puzzle, idealna układanka. Jestem szczerze przekonana, że nikt docierając do połowy książki nie mógł się spodziewać takiego zakończenia. Sama dopiero pod koniec odgadłam to co się wydarzy, a i tak nie udało mi się to w pełni.

Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.
Główny bohater Daniel mógł nas czasem troszeczkę irytować. Był niezdecydowany, nieodpowiedzialny, naiwny, egoistyczny, ale w końcu był jeszcze dzieckiem! Czy nie powinniśmy mu tego wybaczyć? Moim zdaniem Zafon bardzo dobrze go wykreował. Daniel nie był idealny, to nie jest kryształowy chłopiec. Okłamuje ojca, łamie obietnice, zakochuje się w starszej kobiecie, pozwala by skatowali jego przyjaciela, nie rozumie znaczenia słowa "nie", a żeby jeszcze było ciekawiej robi dziecko narzeczonej oficera, a co!

Czas, im bardziej jest pusty, tym szybciej płynie. Życie pozbawione znaczenia przemyka obok, jak pociąg niezatrzymujący się na stacji.

Generalnie bohaterowie to moim zdaniem mocny plus tej powieści. Osobiście zakochałam się w panu Ferminie Romero de Tores! Postać drugoplanowana, tak dobrze zaplanowana, że stała w zasadzie tuż za Danielem. Inteligentny, błyskotliwy, czarujący, tajemniczy, cóż więcej można chcieć od mężczyzny? Gdy pojawia się Fermin powieść staje się ciekawsza i bardziej dowcipna. Bez niego nie byłoby "Cienia wiatru", a właśnie takich bohaterów cenię, tych potrzebnych.

Sekret wart jest tyle, ile warci są ludzie, przed którymi powinniśmy go strzec.

Nie wiem co takiego jest w języku pana Zafona, ale uwiódł mnie nim. Nie umiem tego inaczej napisać. Pewnie i o kartonie mleka mógłby pisać w ten sposób, a ja bym się zakochała. Niesamowite porównania, język pełen magii, taki właśnie jest. Pomińmy całą tą historię, naprawdę język Zafona uwodzi, choć z pozoru niczym się nie wyróżnia.

Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany.

Minusy...e...nie oszukujmy się wszystko ma swoje minusy. Książka wcale nie wciąga od pierwszej strony, a akcja nie zawsze jest płynna, czasem rwie do przodu, a innym razem ospale się toczy, ale wiecie co? TO WCALE NIE ISTOTNE W PRZYPADKU TEJ KSIĄŻKI :)

Dość szybko zawładnęła mną myśl, iż pod okładką każdej z tych książek czeka na odkrycie bezkresny wszechświat, podczas gdy za tymi murami życie upływa ludziom na futbolowych wieczorach, na radiowych serialach, na własnym pępku i tyle.

Zdaję sobie sprawę, że ta recenzja jest bardzo emocjonalna, ale taka właśnie była dla mnie ta książka. Zdania o niej są różne, ale moje jest właśnie takie. Dla mnie to książka, która zostanie ze mną na zawsze, ta historia jest jedyna w swoim rodzaju i właśnie tak chcę o niej myśleć. Wiem, że nie zmienię o niej zdanie, nawet jeśli przeczytałabym ją kilka razy (co zamierzam :) ).

Ludzie są głupi, nie źli. Zło zakłada jakąś moralną determinację, jakiś zamiar i pewną myśl. A głupiec nie pomyśli, ani się nie zastanowi. Działa instynktownie, jak zwierzę, przekonany, że robi dobrze, że zawsze ma rację, dumny, że przypie*dala, za przeproszeniem, każdemu, kto widzi mu się inny od siebie samego. Źli mają jakieś miejsce na świecie, zbyteczni są tylko skończeni głupcy.


Książki mają dusze, dusze tych, którzy je piszą, którzy je czytają i którzy o nich marzą.

***

A tak na zakończenie kilka wyjaśnień.

Mogłabym zapytać sama siebie jakim cudem mam w ramce "Teraz czytam" cztery książki, to naprawdę dobre pytanie. Spieszę więc z wyjaśnieniem i Wam i samej sobie :)
* "Powód by oddychać" Rebecca Donovan -> dostałam ją dzisiaj i zaczęłam czytać, nie mogłam jej odłożyć od tak na półkę.
* "Podróż wędrowca do świtu" Clive S. Lewis -> zostało mi zaledwie kilka rozdziałów, dokończę na dniach.
* "Imprimatur" R. Monaldi, F. Sorti -> zaczęłam czytać w przypływie wyrzutów sumienia, że nie zajmuję się wyzwaniem i powoli sobie kończę.
* "Dziewczyna, która igrała z ogniem" S. Larsson -> czytam tylko w weekendy, bo nie chce mi się jej tachać do autobusu :)

Teraz brzmi to bardziej logicznie, więc niech tak zostanie.

Nie myślcie, że jeśli nie skomentowałam, to nie czytałam Waszych notek! Staram się do Was zaglądać w każdej wolnej chwili :) Niestety moje wifi na uczelni jest jakie jest i nie zawsze mogę skomentować, a wieczorami zazwyczaj nie mam siły, ale na pewno jestem z Wami!


POZDRAWIAM :D

13 komentarzy :

  1. Mam tę ksiązkę z biblioteki. Czeka już parę miesięcy, nie mogę się jakoś przekonać. Twój entuzjazm mnie powalił, chyba w końcu sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spodziewałam bym się po takiej książce 10 punktów, a tu taka niespodzianka :)
    Poszukam w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez wątpienia to piękna książka i ja to wiem, ale styl Zafóna strasznie mnie drażni i nie mogę przez to przekonać się do jego twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat urzekł :) Ale zobaczymy jak to będzie z innymi książkami :)

      Usuń
  4. Mi też bardzo podobała się ta książka, ale trochę mniej niż tobie. O ile dobrze pamiętam nie polubiłam się z Ferminem ;) Jak na razie przeczytałam jedną książkę tego autora, czyli "Cień wiatru", ale bardzo chciałabym przeczytać też coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cień wiatru to piękna książka!
    hmm... tak sobie myślę, ciekawe, czy jakby i do mnie dotarł "Powód by oddychać" to bym nie mogła przestać czytać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się oderwać tylko dlatego, że szybko się czyta :) Ale jak chcesz to na pewno będę chciała wymienić ją na inną :)

      Usuń
  6. No to mnie zaskoczyłaś! Ciągle jakoś przechodziłam obok książek autora obojętnie, a Ty mówisz, że to taka perełka, muszę to zmienić zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba najpopularniejsza książka tego autora, ale ja jeszcze nawet nie miałam jej w rękach! Muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę, Zafon Ci się spodobał. A ja jakoś boję się ospałości i dziwności, o której czasem czytałam. Kiedyś pewnie się skuszę, ale teraz nie mam zwyczajnie czasu, zatem idealnie rozumiem Twoje rozterki związane z czasem, uczelnia to nie przelewki, ale zobaczysz co będzie później... ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam oczywiście. I zdecydowanie jest to jedna z moich perełek. Polecam Ci również drugą, jak i trzecią część. Na pewno nie są tak dobre jak pierwsza, ale również mogą się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka czeka sobie grzecznie na półeczce... jakoś na razie nie mam weny, aby się za nią wziąć. Idzie jednak jesień i te długie, zimne wieczory aż się proszą o "Cień Wiatru" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podobała mi się ta książka i wprost kocham Zafona <3

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka