Jean Webster - Tajemniczy opiekun


Dostałam ją kiedyś w prezencie i tak stała sobie wygodnie na półce i czekała aż w końcu po nią sięgnę. Zrobiłam to tylko przez wzgląd na wyzwanie "Kiedyś przeczytam". 

Rozumiem, że to klasyka, ale i tak przeżyłam szok, gdy zobaczyłam jej ocenę w serwisie "Lubimy czytać", 6,71/10 no chyba nie!

Nie zrozumcie mnie źle, ale ta książka jest naprawdę kiepska.




Główną i w pewnym sensie jedyną bohaterką tej książki jest Agata "Aga" Abott. Aga jest sierotą, jej imię i nazwisko wymyśliła kierowniczka ośrodka, w którym została wychowana. Mimo swojego niełatwego życia dziewczyna jest bardzo ciepła, pracowita i inteligentna. Pewnego dnia okazuje się, że jeden z członków komitetu dobroczynnego postanowił sfinansować jej dalszą naukę. Uczynił to pod jednym warunkiem : Agata będzie pisała do niego listy.


Drogi Ojczulku-Pajączku-Długonóżku!

To historia dzięki której człowiekowi robi się ciepło na sercu. No bo kto się nie wzrusza gdy słyszy o czymś takim? Biedna dziewczyna, dostaje nagle szansę ukończenia studiów i zostania pisarką, coś wspaniałego! A opiekun, który jej to ufundował nie żąda prawie niczego w zamian, tylko listów, na które nie odpisuje.

Ogromnym plusem książki jest jej zakończenie i spotkanie z Tajemniczym Opiekunem, którego tożsamość możemy wreszcie poznać. Zapewniam Was, że nikt nie jest wstanie tego odgadnąć.

Książkę czyta się bardzo szybko i to również zaliczam na jej plus.


P. S. Mam nadzieję, że pan nie bierze nigdy do ust alkoholu, prawda, Ojczulku? Alkohol wyrabia straszne rzeczy z wątrobą.

No dobra i to wszystkie plusy, dziękuję bardzo koniec recenzji :D

Nie no tak naprawdę aż ciężko mi się zabierać za krytykę klasyki, to takie dla mnie, em...nowe doświadczenie? Nie to żeby każda klasyka była w moim guście, ale mimo wszystko, jakoś tak dziwnie krytykować mi pana Webstera.

No dobra to może tak....jest to powieść epistolarna. Składa się z listów Agi do jej Tajemniczego Opiekuna. Listy są proste, naiwne i dziecinne, opatrzone "bazgrołkami" na poziomie przedszkola. W ogóle nie rozumiem dlaczego ten utwór wszedł do klasyki, ale to nie mnie o tym decydować.

Nie to żebym nie lubiła powieści epistolarnych, ale tylko takich, które naprawdę się czymś wyróżniają. Jak dla mnie Aga jest dziewczyną, której wszystko się udaje. Bohaterką, która na początku ma ciężkie życie, a później okazuje się po prostu cudownym geniuszem o mentalności trzylatki. No właśnie ... naprawdę nie rozumiem kreacji postaci. Skoro studiuje powinna mieć jakoś rozwiniętą psychikę, a tu to jakoś średnio wyszło,

Listy właściwie opisują to co aktualnie robi, zdane egzaminy, wakacje na wsi, jej przyjaciółki, a także sukcesy pisarskie. Moim zdaniem były one po prostu nudne.

Tą historię przyrównano do "Tajemniczego ogrodu" i "Małej księżniczki" w żadnym razie się z nią nie zgadzam!


Czasem straszny ogarnia mnie lęk, że może jednak nie jestem geniuszem.




Jeśli ktoś sam chciałby się przekonać jak to z tą klasyką beznadziejnie bywa (no chyba, że to tylko moje zdanie :) ) chętnie odstąpię książkę jedynie za koszt wysyłki. Aczkolwiek osobiście odradzam.






Książka bierze udział w wyzwaniu "Kiedyś przeczytam"
Previous
Next Post »
10 Komentar
avatar

Dopiero dziś natrafiłam na Twojego bloga i już wiem, że będę częściej wpadać! ;)
Swoją drogą, świetnie piszesz. :)
Zapraszam do mnie:
http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

Balas
avatar

Niestety czasem i klasyka rozczarowuje ;)

Balas
avatar

Chyba ze sto lat temu to czytałam... Chyba w podstawówce, razem z różnymi częściami Ani... W każdym razie pamiętam, że była to przyjemna lektura, ale nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Nie przywiązałam się nawet za bardzo do występujących w niej postaci...

Balas
avatar

Właśnie dlatego rzadko sięgam po klasykę. Czasem nie rozumiem jakim cudem coś weszło do kanonu klasyków.

Balas
avatar

Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o książce... A to na dodatek jeszcze klasyka! No, ale z tego co widzę, to zbyt wiele nie straciłam ;)

Balas
avatar

To wyzwanie jest naprawdę trafione, bo przynajmniej można opróżnić biblioteczkę z kiepskich książek i na przykład je sprzedać już po przeczytaniu. A tak to by zalegały i zalegały. Albo tez można trafić na perełkę, którą ciągle czekała na półce :)
http://pasion-libros.blogspot.com

Balas
avatar

Przyznam, że pomysł świetny i oryginalny z tymi listami, które są warunkiem finansowania nauki dziewczyny, ale te cytaty, które zamieściłaś, kompletnie mnie zniechęciły. Okropny styl. Takie dzidzianie. Szkoda ;<

Balas
avatar

Nie zaryzykuję. Nawet za propozycję wysłania darmowej książki :)

Balas
avatar

Nie każda książka przypada do gustu wszystkim czytelnikom. Wątpię, aby istniała taka pozycja, która spodobałaby się każdemu.

Balas
avatar

Nie czytałam tej książki i raczej po nią nie sięgnę.

Pozdrawiam,
Alpaka

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)