Rita Monadli&Francesco Sorti - Secretum

Witam WAS wszystkich bardzo serdecznie :D 
Zaczynam co raz dotkliwiej odczuwać powrót na uczelnie...mam co raz mniej czasu dla siebie. Strasznie mnie to irytuje. Za to jakimś cudem dla książek zawsze mam czas, co mnie bardzo zastanawia :D
W listopadzie zapewne posty będą rzadsze i mniej będę pojawiała się na Waszych blogach, ponieważ dostałam upragnioną praktykę :D Jednak w grudniu obiecuję wszystko nadrobić. 
A no i jeszcze do końca października czeka Was co najmniej jedna recenzja :D
***
Czas jednak na drugi tom trylogii Monaldi&Sorti. Przyznam się szczerze, że jeśli pierwszy tom podbił moje serce, to z tym było znacznie gorzej. Niestety często tak bywa, że kontynuacja jest o wiele gorsza...

Książki dostałam w ramach prezentu (chyba :) ), po przeczytaniu "Imprimatur" bardzo żałowałam, że tak długo stały na półce, jednak po przeczytaniu "Secretum" mam mieszane uczucia.

Kolejna świetna okładka. Idealnie oddaje klimat tamtego czasu, a twarda oprawa mnie wręcz urzekła. To naprawdę dobre wykonanie. Ponownie zachwyciła mnie płyta dołączona do książki, na której idealnie dobrano utwory, jednak to już koniec zachwytów ...


WSKAZÓWKA 
IMPRIMATUR SECRETUM VERITAS MYSTERIUM
"Sekrety można nawet opublikować, ale prawda zawsze zostanie tajemnicą."
Rok 1700 (siedemnaście lat później). Opat Atto Melani jako tajny agent i zausznik Ludwika XIV powraca do gry. Tym razem jego zadaniem jest uzyskanie korzystnych dla Francji decyzji w sprawie hiszpańskiej sukcesji. Jednak to nie jego jedyna tajemnica. Jest również kurierem przewożącym korespondencję miłosną pomiędzy królem, a Marią Mancini. Ich miłość musi pozostać w ukryciu. Jednak to dla niej albo i przez nią Ludwik XIV spustoszył całą Europę. Gdyby tylko mógł poślubić wybrankę swego serca, być może ta historia mogłaby mieć inny finał ... szczególnie, że testament króla Hiszpanii, Karola II okazał się fałszywy...

Ponownie stajemy w obliczu zagadki, która może zaważyć na losach świata. Ponownie bohaterami są Atto Melani i posługacz ze znanej nam zadżumionej gospody. To intryga polityczna o niespotykanej skali, to zagadka kryminalna, to niesamowite epizody, a to wszystko pod osłoną historii, więc co jest nie tak?

Wcale nie obniżył się poziom pisania, czy tempo w jakim rozwija się akcja. Sam pomysł na fabułę jest po prostu gorszy, a bohaterowie mniej barwni.

Natomiast autorzy konsekwentnie rozwiązują zagadkę i ciągną akcję. Jednak nie uważam tej książki za jakiś cudowny fenomen.

Jeśli komuś spodobało się "Imprimatur" jest wręcz zobligowany by poznać dwa pozostałe tomy, jak to w końcu zostawić zagadkę bez rozwiązania? Jednak sama nie wiem. Książki można czytać nie zachowując kolejności chronologicznej. Gdybym zaczęła od "Secretum" nie chciałabym czytać dalej. Sama nie wiem, ta książka jest po prostu przeciętna, nic niezwykłego.





Książka bierze udział w wyzwaniu "Kiedyś przeczytam"
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)