Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

C.S. Lewis - Opowieści z Narnii : Siostrzeniec Czarodzieja (tom 6)

To już tom 6, a więc nieubłaganie zbliżam się do końca cudownej serii dla dzieci i młodzieży, pana Lewisa! Ten tom jest wyjątkowy. Mimo tego, że chronologicznie jest 6, moglibyśmy czytać go jako pierwszy, ponieważ to właśnie od niego wszystko się zaczęło.
Bo tak już jest, że to, co się widzi i słyszy, zależy w dużej mierze od tego, gdzie się stoi i kim się jest.


 Za nim towarzyszyliśmy Szaście, Arawis, Bri i Hwin w ucieczce z Kalormenu ...
 Za nim Julia i Eustachy odnaleźli zaginionego księcia ...
 Za nim książę Kaspian wyruszył w podróż do najdalszych zakątków Narnii ...
 Za nim rodzeństwo Pewensie usłyszało dźwięk myśliwskiego rogu królowej Zuzanny ...
 Za nim Łucja Pewensie po raz pierwszy przeszła przez drzwi szafy ...

Wuj Andrzej, wysłał Polę i Digoriego do Lasu Między Światami, gdzie mogli usłyszeć piękną pieśń, za sprawą której stworzono Narnię ...

Zawiedzione nadzieje rodzą wielki ból.
Ogólnie. To chyba niestety tom trochę odbiegający od pozostałych. Nie oceniłam go niżej, ponieważ całą serię (aktualnie bez 7 tomu) mogę z czystym sumieniem ocenić na 8, jednak ta książka jest trochę inna. Znacznie mniej w niej akcji, natomiast więcej opisów.

Bohaterowie. Jeśli "dzieci" Lewisa zawsze w jakiś sposób się wyróżniały, to Pola i Digory nie są już wielkim zaskoczeniem. Po prostu nie dało się już chyba stworzyć nowej pary dzieci innej od pozostałych. Widzieliśmy już pogodną Łucje, mężnego Piotra, zarozumiałą Zuzannę, samolubnego Eustachego, niecierpliwego Edmunda, przemądrzałą Julię i zbyt skromnego Szastę. Trochę szkoda.
Natomiast do tej pory chyba nie było aż tak wyraźnie złej postaci jak wuj Andrzej. Co prawda mieliśmy już czarownicę i księcia Kalormenu, ale wuj Andrzej jest zły w inny sposób. To dosyć ciekawa, ale nadal bajkowa, kreacja.


Kiedy rzeczy źle się mają, to zwykle mają się coraz gorzej przez jakiś czas, ale kiedy zdarzy się wreszcie coś dobrego, można się spodziewać,że sytuacja będzie się coraz bardziej poprawiać.

Nauka. To bardzo mądry tom. Nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. Nauki Aslana są ponadczasowe, skłaniają do wielu przemyśleń. Nie jest to typowy bajkowy morał, to coś więcej. 

Język. O języku autora napisałam już tak wiele, że nie chcę się powtarzać. Nadal jest wspaniale bajkowy jednak tym razem zaskoczyła mnie jego głębia. Lewis udowodnił, że w prostym bajkowym języku można zawrzeć naprawdę wiele życiowych prawd.


Musisz się nauczyć, moje drogie dziecko, że to, co może być złem dla ciebie lub dla któregokolwiek ze zwykłych ludzi, nie musi być złem dla tak wielkiej królowej jak ja. Ciężar całego świata spoczywa na naszych ramionach. Nas nie mogą dotyczyć wszystkie te prawa i zasady. Przeznaczeniem nas, wielkich samotników, są wyższe sprawy.

Podsumowanie. Nadal polecam ją głównie dzieciom, nastolatkom i rodzicom. Nie mogę doczekać się siódmego tomu.




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka