Menu

Katarzyna Michalak - Przystań Julii

 *** Wydawnictwo : Znak *** Data premiery : listopad 2014 r. *** Liczba stron :  300 *** Lubimy czytać *** Ocena : 8/10

Książkę wygrałam w rozdawajce, na blogu Pani Kasi. Otrzymałam ją wraz z dedykacją autorki. Chciałabym jeszcze raz bardzo podziękować. Muszę przyznać, że miło było dla odmiany coś w końcu wygrać. Niestety zdarza mi się to dosyć rzadko.

No nic przejdźmy do konkretów.



Kilka słów. "Ogród Kamili" był drugą książką pani Michalak, którą miałam okazję przeczytać. Nadal nie wiem dlaczego, ale ten świat mnie pochłonął. Nie przeszkadzała mi niezdecydowana Kamila (choć i tak troszeczkę mnie irytowała), ani manipulant Jakub (jego nawet trochę polubiłam), intrygował mnie przystojny Łukasz i stara Sasanka. Natomiast "Zacisze Gosi" zawiodło mnie, a nawet przeraziło. Autorka "zmaltretowała" swoich bohaterów. Napisałam wtedy, że nie chcę przeczytać trzeciego tomu trylogii - "Przystań Julii", ale dzisiaj cieszę się, że to zrobiłam, nie żałuję swojej decyzji.


Życie jest zbyt krótkie, by tracić to, co dobre, a los bywa okrutny i zabiera szczęście, nim zdążymy się nim nacieszyć.

Fabuła.
Ulica Leśnych Dzwonków w pięknym Milanówku, powoli zaczyna tracić swoich lokatorów, którzy byli jej prawdziwą ozdobą, to dzięki nim tętniło tutaj życie, a teraz bez nich...

Historia Julii. Julia wyruszyła w swoją podróż wolna od nieszczęśliwego, "sztucznego" życia, pełnego kłamstw i samotności. W drodze tej towarzyszy jej tylko równie nieoszczędzana przez los, kotka - Beza. Ze swoim małym dobytkiem, przybyła do odziedziczonej "Chatki Dorotki" w Bieszczadach. Co ją tam spotka? Czy wiejskie życie nie jest dla niej za trudne? A co się stanie gdy w nocy zgaśnie jej piec albo przyjdzie nieproszony gość?

Historia pozostałych. Jakub Kilińska umiera po raz drugi, dla swoich bliskich, gdy okazuje się, że jego śmierć nie była wcale przypadkowa. Co więcej Jakub wcale nie oszczędził żyjących. Jako idealista nie potrafił podjąć właściwej decyzji, która teraz odbija swe piętno na żyjących. Łukasz zmuszony jest zagrać w bardzo niebezpieczną grę, jeden błąd może kosztować kogoś życie.

Na okładce widniał taki tekst : Opowieść o sile marzeń i o domu, który jest w nas. Trzeba go tylko odnaleźć. I faktycznie o tym jest tam opowieść.

Prawdziwa miłość trwa nie tylko w dni radości, ale i w noc rozpaczy.


Krokus
Wizualnie. To już trzecia okładka...trzecia okładka dopracowana do perfekcji. Nie dość, że pasuje idealnie do klimatu powieści, to w dodatku jest przecudowna. Myślę, że to naprawdę jedna z piękniejszych okładek tego roku. Podoba mi się również wnętrze. Znowu pojawiły się opisy kwiatów, niektóre całkiem pouczające, przyznaję. Czcionka, co prawda duża, ale na pewno ułatwia szybkie czytanie. 





Frezja
Starzy znajomi. Co to byłaby za opowieść bez Julii, Gosi, Kamili i Łukasza? Czy nasi bohaterowie się jakoś zmienili?
Myślę, że każdy z nich przeszedł jakąś przemianę. Nie chcę się w tym temacie za bardzo rozpisywać, ponieważ nie będziecie mieli niespodzianki. Mogę jednak zdradzić, że ktoś tutaj dorósł, ktoś inny pozbył się swojej ofiarności, ktoś jeszcze pokonał lęki, a był jeszcze ten, który zhardział. Co jednak z samą kreacją bohaterów? To już był trzeci tom, wszystkich tych bohaterów znaliśmy, jednak autorce mimo wszystko udało ich się jakoś "ugładzić", bez większych zmian. Szczerze mówiąc obawiałam się, co zostało z bohaterów, po tak smutnym, dla nich tomie drugim.



Irys

Nowi przyjaciele. Szczerze mówiąc autorka zrobiła coś czego za bardzo nie rozumiem. Co prawda wprowadziła kilka nowych, a nawet charakternych postaci, ale nie wiedzieć czemu część z nich wprowadziła pod sam koniec. Co gorsze praktycznie zostawiła ich wątki zupełnie niezakończone, jakby o nich zapomniała. Szczerze mówiąc, jakby skreślić np. Annę i jej historię, to książka w ogóle nic by nie straciła, nikt by nawet nie zauważył, że czegoś brakuje. To było dla mnie dosyć dziwne.





Tulipan


Język. Cóż mogę o nim powiedzieć? Pani Kasia czaruje słowem. Jej styl jest przyjemny i taki lekki, emocjonalny, a jednocześnie bardzo barwny, wręcz stworzony dla kobiet!







Mieczyk

Historia Julii. Julia, wydawał mi się, odsunięta na boczny tor, zupełnie nieistotna, w tym tomie ożyła, doczekała się swojej niezwykłej historii. Ta bohaterka przeszła bardzo ciężką drogę od kury domowej do kobiety, która zna swoją wartość. Polubiłam bardzo tą postać. Niestety było za mało Julii, w Przystani Julii. Szkoda, że autorka nie poświęciła jej odrobinkę więcej uwagi, bo myślę, ze książka by tylko na tym więcej zyskała.







Piwonia

Historia pozostałych. Konsekwentnie związana jest z wydarzeniami poprzednimi i oczywiście przeplata się z historię Julki. Autorka nie zafundowała swoim bohaterom dziwnych, niezrozumiałych przeżyć. Nie było oczywiście łatwo, o nie, Pani Kasia wie jak potrafi być skomplikowane życie. Jednak wątek, który wymyśliła przypadł mi do gustu. Został bardzo inteligentnie poprowadzony, rozwiązany i przyniósł bohaterom trochę strachu, bólu i rozpaczy, ale w końcu i dla nich zaświeciło słońce.



Życie jest zbyt krótkie, by tracić to, co dobre, a los bywa okrutny i zabiera szczęście, nim zdążymy się nim nacieszyć.

Podsumowanie. Trzeci tom jest dobrym zwieńczeniem serii. Po tomie drugim, który wyniszczył bohaterów, przynosi taką nutkę świeżości. Bardzo przyjemnie się go czyta, co więcej zawiera w sobie wiele zdań, które myślę, że warto zachować w sercu. Jeśli ktoś przeczytał dwa tomy i zastanawia się czy sięgać po trzeci, powiem Wam, że warto. Co się zaś tyczy fanek twórczości Pani Kasi będą zapewne zachwycone. Polecam również fanką lekkich i przyjemnych powieści obyczajowych, w których nie wszystko musi się zawsze dobrze kończyć, bo w końcu życie nie jest takie kolorowe.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka