Tahereh Mafi - Sekret Julii + Tag - książkowe nawyki

Właśnie skończyłam "Sekret Julii" i zaczęłam "Dar Julii", który niestety musi poczekać, bo właśnie dostałam w swoje rączki "Endgame. Wezwanie", no i nie mogę powiedzieć, że ta okładka nie jest hipnotyzująca. No nic, wróćmy do Julii ...


Kończą mi się litery. Nie mam już ani słowa. Ktoś obrabował mnie z całego słownika. Wiedziałam, że słowa mogą ranić, ale nie wiedziałam, że mogą zabić.




Julii i Adamowi udaje się uciec z Kwatery Głównej Komitety Odnowy do niezwykle tajemniczego miejsca, którym jest punkt Omega. 
Obiekt ten jest ukryty, tak dobrze, że Komitet Odnowy nie potrafi go zlokalizować.
W obiekcie tym mieszkają istoty równie niebezpieczne, jak Julia, dlatego Komitet Odnowy nawet nie próbuje go zaatakować.
Julia uczy się panowania nad swoją mocą, jednak nawet nie marzy o tym by stać się śmiercionośną bronią.
Pomiędzy Julią i Adamem rozwija się tak silne uczucie, że nawet Warner i jego miłość do Julii im nie przeszkadzają.
Ta książka musi mieć dobre zakończenie, gdzie wszyscy żyją długo i szczęśliwie.

Nadzieja.Jest jak kropla miodu, jak pole kwitnących tulipanów na wiosnę. Jak orzeźwiający deszcz, wyszeptana obietnica, bezchmurne niebo, idealny znak przestankowy na końcu zdania.Jedyne, co mnie trzyma przy życiu.

Okładka. Nadal piękna i niezwykle przyciągająca. Niestety, wciąż, nie do końca ją rozumiem. Przypomina mi te dziwaczne metafory z powieści, zakładam więc, że pasuje.

...słowa żyją tak długo, jak długo ludzie je pamiętają.


Fabuła. Autorka naprawdę się popisała. Udało jej się połączyć wszystkie wydarzenia w spójną, ciekawą całość. Wszystko jest niezwykle intrygujące, a nawet i przerażające. Akcja jest bardzo płynna, co raz mniej filozoficznych przestojów znanych z pierwszego tomu. Naprawdę, ten pomysł, przypadł mi do gustu. Inne recenzje nie kłamały, tom drugi jest lepszy niż jego poprzednik.




Tak trudno jest być dobrym dla świata, który przez całe życie darzył nas wyłącznie nienawiścią. Tak trudno jest widzieć dobro w świecie, który zawsze budził w nas strach.


Język. Nadal irytujący, zawiera w dużej mierze nieskładne porównania i metafory. Czas chyba się jednak przyzwyczaić, autorka po prostu taki ma styl. Natomiast nie mogę nie przyznać tego, że jest on bardzo oryginalny. Na pewno bym go rozpoznała, charakteryzuje autorkę.


Piekło jest puste, wszystkie diabły są tu.


Bohaterowie. 


  • Julia -  zaczęła mnie prawdziwie irytować. Moim zdaniem autorce zupełnie nie wyszła ta postać, a przecież początkowo nie miałam jakichś zastrzeżeń. Julia stała się niestabilna emocjonalnie, a nie wiem czy i nie umysłowo. Z jednej strony jest małą płaczącą dziewczynką, z drugiej staje się kontrolowanym zabójcom, a jeśli się wkurzy przeistacza się w potwora. Żeby było przyjemniej autorka rozbudowała trójkąt, przez co nasza niestabilna bohaterka nawet nie wie kogo kocha.
  • Adam - i że to niby żołnierz był, tak? Stał się cudowną męską kluską. Julia jest od niego bardziej mężna!
  • Warner - ta postać żyje! Przez większość czasu nie potrafiłam zdefiniować Warnera. W pierwszym tomie mnie trochę irytował, w tym także, ale już trochę mniej. Nie mogę również nie zauważyć, jak umiejętnie wykreowała go autorka. Stał się postacią ciekawszą niż Julia.

Nie można obronić się przed samym sobą.
Nowa definicja powieści młodzieżowej. Nie wiem dlaczego autorka nie potrafiła sobie odpuścić trójkąta i to chyba w najgorszej wersji. Nie wiem po co był jej potrzebny. Jak już chciała z Warnera zrobić przyszłego kochanka Julii to trza było pozbyć się Adama - kluski, w czym problem? Mało to wypadków?
Aktualna definicja powieści młodzieżowej na Wikipedii brzmi tak :
Powieść młodzieżowa – powieść, w której na plan pierwszy wysunięto problemy nastolatków. (...)  Stylistyka tej powieści także często nawiązuje do gwary młodzieżowej. Zazwyczaj porusza problemy moralne, wybory, które odczuwa młody człowiek wkraczając w dorosłość. Z reguły nacechowana jest dydaktyzmem i podsuwa gotowe rozwiązania. (...)
Jeśli nic się nie zmieni rok 2015 zaowocuje stworzeniem nowej definicji powieści młodzieżowej :
Powieść młodzieżowa – powieść, w której na plan pierwszy wysunięto problemy nastolatków. (...)  Stylistyka tej powieści także często nawiązuje do gwary młodzieżowej. Zazwyczaj porusza problemy moralne, wybory, które odczuwa młody człowiek wkraczając w dorosłość. Z reguły nacechowana jest dydaktyzmem i podsuwa gotowe rozwiązania. (...) Istotną cechą charakterystyczną jest trójkąt.



Niektórym ludziom, się wydaje, że dobro od zła oddzielają grube odblaskowe linie. Że można samemu dokonać takiego podziału, a potem spokojnie spać. Bo wszystko jest, jak należy.

Podsumowanie. Myślę, że książka była warta przeczytania. To przyjemna lektura dla nastolatek, która bez wątpienia jest oryginalna. Naprawdę wyróżnia się na tle innych, mimo swoich wad.



Książka bierze udział w wyzwaniu

***


Zobaczyłam te pytanka u Elenki (TU), nie mogłam się im oprzeć :D Aż do tej pory nawet nie zdawałam sobie sprawy, że mam jakiekolwiek nawyki, a tu proszę jaka niespodzianka!


***


1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania? 

Mhm...niech pomyślę, chyba tak! Zazwyczaj czytam na swoim łóżku, ewentualnie na kanapie, tak jest chyba najwygodniej :)

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki czy przypadkowych świstków papieru?

Oczywiście! Na jednej z półek z książkami leżą wszystkie zakładki jakie posiadam, mam ich chyba z 10, ostatnio moją kolekcję wzbogaciła Fenko, a właśnie jeszcze raz dzięki!

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron? 

Nie lubię przerywać czytania w środku rozdziału. Dlatego bardzo lubię książki, w których rozdziały są krótkie, mają np. 10-15 str. 

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania książki?

Lubię usiąść z herbatką albo kawą przy dobrej książce, ale zazwyczaj mam tak mało czasu, że ten sposób nie koniecznie się sprawdza.

5. Czy jesteś wielozadaniowa/y? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?

Nie lubię jednocześnie oglądać filmu i czytać książki, bo nie rozumiem nic ani z tego, ani z tego. Natomiast muzyka to zupełnie co innego :)

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka naraz?

Praktycznie zawsze! Taka już jestem...zawsze czytam kilka książek naraz. Aktualnie np. czytam "Włóczęgi Północy" w formie papierowej, w formie elektronicznej "Dar Julii" i mam już kilka ebooków w gotowości, jak tylko skończę.

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?

W domu czytam bardzo mało. Wolę ten czas spędzić ze znajomymi, z rodziną, psiakiem lub prawem. No chyba, że mam wolne, to zupełnie co innego!  Najczęściej jednak czytam w komunikacji miejskiej - jadę około 1h, na przeraźliwie nudnym wykładzie, czekając na znajomych :) 

8. Czytasz na głos czy w myślach?

Zawsze w myślach. Myślę, że ludzie z autobusu mogliby mieć coś przeciwko.


9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?

Zdarza mi się pominąć kilka akapitów, zazwyczaj z dwóch powodów :
1) książka jest przeraźliwie nudna, zawiera niepotrzebne opisy,
2) do końca rozdziału zostały mi dwie strony, zaraz wysiadam z autobusu, a jest to tak fascynujące, że muszę dobrnąć do końca!

10. Czy zaginasz grzbiet książki?



Nigdy w cudzych, w swoich bardzo rzadko, w końcu od tego mam zakładki :)

***

Do zabawy serdecznie zapraszam Was wszystkich!
Albo w komentarzach, albo na blogach...chętnie dowiem się czegoś o Waszych nawykach czytelniczych :)
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)