Menu

Alex Kava - Dotyk zła


Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam bardzo wyjątkowy post! Po pierwsze -> będzie to recenzja książki, którą z czystym sumieniem mogę polecić, po drugie -> będzie to pierwsza recenzja w wyzwaniu Kiedyś przeczytam 2015! Zgodnie z planem mam zamiar wykosić konkurencje! A co? Hahahah....a tak serio to życzę Wam wszystkim powodzenia i mam nadzieję, że w Waszych stosach znajdą się same książki warte uwagi! No dobrze, ale przejdźmy do mojej recenzji. Tą książkę, pomimo jej rozmiarów przeczytałam w tempie prawdziwie ekspresowym....


***Tytuł oryginału : A Perfect Evil***Rok wydania : 2013 rok***Wydawnictwo : Mira***Liczba stron : 512***LUBIMY CZYTAĆ***Ocena : 10/10

Okładka jest trochę zniszczona,
dlatego wstawiam zdjęcie z internetu.

Książka z biblioteki.


Jeśli lubisz kryminały i sporo ich czytasz, to w końcu Ci się znudzą, coraz ciężej będzie znaleźć coś nowego, coś świeżego. Niestety i mnie to czasem spotyka. Książek pani Kavy nigdy nie czytałam. Zawsze tylko o nich słyszałam, bądź gdzieś czytałam fragmenty, a nawet mam za sobą pół jakiegoś tomu, ale to nie wystarczy by poznać autora. Postanowiłam więc spróbować zacząć przygodę z jej twórczością od pierwszego tomu serii o Maggie O'Dell i szczerze mówiąc czegoś takiego się nie spodziewałam.


Dobro i zło, czy rzeczywiście dzieli je wyraźna linia?




Wstęp. Morderstwo to straszna zbrodnia, ponieważ nawet jeśli ukarzemy sprawcę to przecież nie da się tego naprawić, nie ożywimy człowieka, ofiara już na zawsze pozostanie ofiarą. Dla organów śledczych zbrodnia zabójstwa, to ciężkie do rozszyfrowania przestępstwo, ponieważ nie mamy ofiary, z którą możemy porozmawiać. Jednak zabójstwo nie przeraża, za dużo jest zła na tym świecie. Szczególnie, że większość z nich jest nieprzemyślana, pojedyncza, często wynikająca z błędu, z afektu....
Są jednak tacy mordercy, którzy przerażają nas wszystkich, Ci którzy mordują seryjnie, ich nigdy nie przestaniemy się bać. To mistrzowie w swojej strasznej sztuce. Rzadko popełniają błędy, nie mają sumienia lub działają zgodnie z nim, mordują dla jakiejś idei, bawią się z organami ścigania, są prawie nie do złapania, chyba że popełnią błąd....
Właśnie po to stworzono naukę, dzięki której możemy stworzyć profil mordercy. Jednak naukę stworzyli ludzie, którzy mogą się mylić. Co jeśli złapiemy nie tego człowieka co trzeba, a morderca wciąż będzie na wolności?

Opis. Uznany za seryjnego mordercę i skazany na śmierć za trzy potworne zbrodnie, Ronald Jeffreys został stracony. Mieszkańcy Platte City odetchnęli z ulgą, ich koszmar się skończył. Jednak trzy miesiące później znaleziono ciało kolejnego chłopca. Zginął w taki sam sposób, jak ofiary Jeffreysa. Koszmar powrócił ze zdwojoną siłą…
Śledztwo w tej sprawie prowadzi szeryf Nick Morelli. Pomaga mu młoda agentka FBI Maggie O’Dell, która już zyskała opinię wybitnej specjalistki od tworzenia profili psychologicznych seryjnych morderców.

Rozpoczyna się dramatyczna gra z czasem. Ginie następny chłopiec, a siostrzeniec szeryfa zostaje porwany. Dochodzenie komplikuje się, każdy kolejny trop prowadzi donikąd. Jedyna wiarygodna poszlaka jest zbyt przerażająca, by w nią uwierzyć…
Źródło


Zło może przybrać niespodziewane oblicze…

Historia. Moim zdaniem dobry kryminał potrzebuje dobrej zbrodni, dobrego śledztwa. Oczywiście działa na nas to, co nas przeraża, ale nie brutalność jest najważniejsza, a konsekwencja. Autor nie może się mylić, nie może gubić wątku, zapominać o poszlakach, które nam przytacza i musi pamiętać o realizmie. Alex Kava nie pominęła żadnego szczegółu, zaplanowała zbrodnię od początku do końca, jej brutalność i symbolika wstrząsają, tak samo jak i ofiary morderstw.

Bohaterowie. Nie mogę o nich nie wspomnieć, bo szczerze mówiąc bardzo zaskoczyły mnie ich kreacje.
  • Nick Morelli - autorka, tworząc tą kreację stąpała po bardzo cienkim lodzie, dlatego zaskoczyło mnie, jak dobrze sobie z tym poradziła. Nick Morelli jest szeryfem, absolwentem Harvardu, posłusznym synem, szefem bez autorytetu, policjantem bez doświadczenia i właścicielem własnego haremu. Taka kreacja w kryminale, może być bardzo zgubna. Z prostego człowieka bardzo łatwo nagle zrobić geniusza, z mięczaka bohatera narodowego, a z flirciarza wiernego kochanka. Kavie udało się jednak tego uniknąć. Morelli nigdy nie staje się geniuszem, ani wybitnym szeryfem. Udaje mu się jednak postawić ojcu w chwilach bardzo trudnych, po prostu powoli dorasta. Rozwiązuje sprawę, ale nie w całości, co więcej nie działa sam, musi korzystać z pomocy. Nic nie przychodzi mu łatwo, a tropy nie spadają z nieba. To naprawdę kreacja warta docenienia.
  • Maggie O'Dell - agentka specjalna O'Dell również jest bardzo ciekawą postacią. Z jednej strony możemy o niej myśleć, jak o geniuszu. Ma doświadczenie, ma wiedzę, ma czarny pas i wszystko to co potrzebuje agent FBI. Do tego zabija pewnością siebie i seksapilem. Z drugiej jednak jej małżeństwo jest w rozsypce, jak cała jej psychika. Autorce udało się zrobić z tej postaci człowieka, a obawiałam się dostać "maszynę". Maggie gnębią koszmary, jej realne podejście i ogromny dystans. Nie wiem, jak będzie się rozwijała ta bohaterka w dalszych tomach, ale jak na razie bardzo ją doceniam.
Morderca. Dawno nie spotkałam się z czymś takim. Zazwyczaj siedzę nad kryminałem i z każdą kolejną stroną rozważam co raz to nowsze schematy, możliwości. Staram się sama odkryć kto jest mordercą, bo autor niczego nie zdradza. Pani Kava natomiast zastosowała zupełnie inną strategię. Od początku książki wiemy kto jest mordercą, uczestniczymy w mordach, znamy jego myśli. Jednak autorka nigdy nie nazywa go wprost. Dzięki skomplikowanej akcji stara się nam "zamydlić oczy", bardzo wszystko utrudnia, tak abyśmy zwątpili. Byłam pod wrażeniem. Jeśli zdradza się zakończenie na początku książki, to przecież ciężko z tego wybrnąć. Jednak można uczynić z tego grę, co autorce naprawdę się udało. Osobiście cały czas wiedziałam, kto mordował jednak pewność zyskałam dopiero na ostatniej stronie. W pewnym momencie zdarzyło mi się zapomnieć o bardzo ważnym szczególe "seryjny morderca prawie na 100% działa sam, nie ma wspólników".

Gra. Tak jak wspomniałam autorka prowadzi grę pomiędzy mordercą, a Morellim i O'Dell, ale także mordercą a czytelnikiem. Co ciekawe tylko czytelnik na końcu książki zyska pewność, kto był mordercą, bo bohaterowie nigdy nie zyskają 100% pewności, zawsze będzie jakieś "ale"...a więc dobro nie zawsze zwycięża?

Szybko...szybko. Kiedy ostatnio zdarzyło się Wam wziąć do ręki książkę, która ma 512 stron i ją "połknąć"? Druk wcale nie jest tak duży, to po prostu akcja niesamowicie wciąga. Przeczytałam ją w zasadzie w jeden dzień i to tylko dlatego, że miałam trochę innych rzeczy do zrobienia, inaczej starczyło by popołudnie...

Podsumowanie. Myślę, że moja 10 jest bardzo subiektywna, mnie po prostu autorka zafascynowała i pokazała "coś nowego", a ciężko znaleźć coś zaskakującego w tym gatunku. Jednak mogę obiecać każdemu z czystym sumieniem kawał dobrego kryminału, połączonego z thrillerem psychologicznym. 

Książka bierze udział w wyzwaniu :

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka