Menu

Colleen Hoover - Szukając kopciuszka (przedpremierowo)

***Tytuł oryginału : Finding Cinderella  *** Wydawnictwo : Otwarte  *** Lubimy czytać *** Premiera Polska : 4 luty 2015 rok ***Ocena : 4/10


Oto mała niespodzianka :D Nie dość, że dwie książki Hoover w jednym miesiącu to jeszcze, obie przed polską premierą. Jestem z siebie dumna!
No dobrze, a teraz skończmy z zachwytami nade mną i przejdźmy do tej krótkiej noweli.
Tak w ogóle, to kiedy to się zaczęło? Chyba większość autorów, która stworzyła jakąś serię tworzy do niej nowelę : Stephenie Meyer, Kiera Cass, Colleen Houck, itp. Czy naprawdę robią to dla czytelników, którzy nie mogą się rozstać z ich książkami, czy dla czystego zysku? Nowela jest krótka, ale zyskuje tym, że kojarzy się z serią, co najwyraźniej dobrze się sprzedaje.

Czy pamiętacie jeszcze o bohaterach Hopeless i Losing Hope? 
Nie, nie o Holderze i Sky.
Jak to nie o nich?!
Bo ta historia wcale ich nie dotyczy!
To historia chłopaka o niewyparzonym języku, który nie umie do ludzi mówić po imieniu, który szuka swojego kopciuszka, od chwili gdy poznał go w schowku. I w końcu w jego życiu pojawia się ona. Dziewczyna, skrywająca swe imię pod liczbą, dla której on nie może wymyślić przezwiska...
Teraz pamiętacie?!
Tak, to historia Daniela i Six.

Kilka słów. Jestem trochę zawiedziona. Pomimo tego co zazwyczaj myślę o New Adult daję temu gatunkowi zawsze prawdziwą szansę i na czas czytania wyzbywam się uprzedzeń. Nawet jeśli skrytykuję książkę, to staram się ocenić ją jak najbardziej uczciwie. Twórczość Pani Hoover bardzo polubiłam, znam co prawda trzy książki, ale nie trafiłam na żadną złą. Nawet jeśli nie do końca mi się podobała. Nie wiem jednak czy tą nowelą pani Hoover nie wyrządziła sobie krzywdy.

Historia. Gdy słyszymy słowo "Kopciuszek" od razu nasze myśli wędrują do bajki o biednej zagubionej dziewczynce i pięknym księciu. I chociaż ekranizacji kopciuszka wiele już widziałam to nie zauważyłam żeby ktoś przełamał ten schemat. Jednak Pani Hoover to zrobiła. Kopciuszek okazał się nie być niewinną dziewczyną, wręcz przeciwnie. Co do księcia również mam zastrzeżenia. Jako osoba wierna bajką z dzieciństwa czuję chyba drobną urazę.

Bohaterowie. Dzięki noweli mogliśmy w końcu poznać drugoplanowych bohaterów. Jeśli chodzi o Daniela, to było go trochę już w poprzednich powieściach, fakt że Pani Hoover nie zmieniła swojej wizji, tylko zostawiła go takim jakim go wykreowała oceniam na plus. 
Co do Six to tak naprawdę nie było szansy jej poznać w poprzednich tomach, a jej kreacja jest jakaś niedopracowana. Nie przypadła mi do gustu. Pani Hoover naprawdę poświęciła jej za mało czasu.

Miłość. Miłość od pierwszego wejrzenia u współczesnych nastolatków? Toż to jakieś fantasy! Zresztą, dochodząc do połowy noweli i czytając o słodkiej miłości od pierwszego wejrzenia, obawiałam się co dalej. Przecież Pani Hoover nie oszczędza bohaterów. W tej krótkiej noweli również nie. Czy to błąd? To co spotkało bohaterów trochę nie miało sensu, co więcej za szybko sobie z tym poradzili, jakby tego nigdy nie było. Wiem, że nowela musi być krótka, ale sama nie wiem. 
Czy wolałabym przeczytać przesłodzoną historię o miłości? Powinnam odpowiedzieć nie, ale kiedy pijesz super słodką herbatę i nagle ktoś Ci wsypuje do niej pół kilo soli też jesteś zły.

Dialogi. Jeśli ktoś powie, że w tej powieści były dobre dialogi wcale nie skłamie. To prawda były dobre! Jednak teraz proszę żeby spojrzał na nie obiektywnie, a później przejrzał sobie Hopeless i Losing Hope. Dialogi w tej noweli zostały zbudowane w bardzo podobny sposób, a więc co otrzymaliśmy? Identyczne dialogi z nowymi bohaterami. 
Nie zirytowało mnie to jakoś szczególnie, ale czy można napisać nowelę do powieści opartą na tym samym schemacie?
Spójrzcie obiektywnie :
  • Holder - Sky - niepokój - miłość - tragedia - obrażenie się i przekomarzanie - szczęśliwe zakończenie
  • Daniel - Six - miłość - obrażanie się - tragedia - szczęśliwe zakończenie
Podsumowanie. Jeśli ktoś jest wielkim fanem twórczości Pani Hoover lub jeśli jego ulubioną powieścią jest "Hopeless" to istnieje duża szansa na to, że ta pozycja przypadnie mu do gustu. Jednak nie spodziewajcie się "gromu z jasnego nieba". To wszystko już było, to po prostu krótka nowelka. No chyba, że ja nie mam serca i nie widzę tej głębi (taka szansa też istnieje :D )

Książka bierze udział w wyzwaniu :

2 komentarze :

  1. Kiedy ta książka ma ukazać się w Polsce, bo nie mogę jej nigdzie znaleźć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie wersji papierowej, jedynie ebook

      Usuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka