Oliver Lauren - Delirium + Liebster Blog Award

Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija. Ale to niedokładnie tak. To skazujący i skazany. To kat i ostrze. I ułaskawienie w ostatnich chwilach. Głęboki oddech, spojrzenie w niebo i westchnienie: dzięki ci, Boże. Miłość – zabije cię i jednocześnie cię ocali.

Wydawnictwo : Otwarte
Data wydania : 18 kwietnia 2012 rok
Liczba stron: 360
LUBIMY CZYTAĆ
Ocena : 7/10
Delirium Pandemonium Requiem
WYZWANIE CZYTAMY EBOOKI

Delirium [Lauren Oliver]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Życie nie jest życiem, jeśli się przez nie tylko prześlizgniesz. Wiem, że jego istota polega na tym, by znaleźć rzeczy, które mają znaczenie, i trzymać się ich, walczyć o nie i nie odpuścić.



KILKA SŁÓW
Większości z Was tej książki nie muszę przedstawiać. Przy okazji premiery sporo słyszałam o tej książce, ale dopiero teraz udało mi się po nią sięgnąć. Jeśli chodzi o dystopie, to wciąż są dla mnie nowe, ale miałam już okazję poznać serie : Dar Julii, Niezgodną, Igrzyska śmierci, Dawcę Pamięci. Wśród dystopii ciężko jest stworzyć coś nowego, niepowtarzalnego. I chociaż historia nie powaliła mnie na kolana, to naprawdę miło spędziłam z nią czas...


Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.

Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie.

Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?



FABUŁA 
Autorka wykorzystała, istniejący świat i umiejscowiła go w zupełnie innym czasie. W jednym z amerykańskich stanów zakazano "miłości", potraktowano ją jako chorobę - amor deliria nervosa. Wszyscy obywatele musieli przejść zabieg, który pozwoliłby im stać się odpornym na nią. Nikt nie chce zachorować, więc wszyscy słuchają się wspaniałej władzy państwowej. Wszystkie wybryki nastolatków traktowane są jako "pierwsze stadia choroby amor deliria nervosa" i wybaczane lub prowadzą do przyspieszenia daty zabiegu. Osoby wyleczone są pożądane, ponieważ nie targają nimi emocje, tworzą stabilną komórkę rodzinną i ich świat jest bezpieczny. Jednak jak to bywa w takich historiach poznajemy buntowniczkę, która chce mieć prawo do miłości.

Niesamowite jak paradoksalnie układa się życie: najpierw bardzo czegoś pragniesz i nie możesz się doczekać, a potem, kiedy jest już po wszystkim, marzysz tylko o tym, by cofnąć czas i wrócić do dni, gdy wszystko było po staremu.

DYSTOPIA
Autorka umiejętnie wprowadza nas do swojego świata, pomija elementy które powinny być dla nas jasne, za to wyjaśnia dokładnie na czym polega choroba, dlaczego miłość uznano za chorobę, poznajemy również sposoby jej leczenia, sposób myślenia obywateli i sposób działania służb porządkowych. Nie mam do czego się przyczepić :)
Przed każdym rozdziałem znajdziemy fragmenty artykułów narodowych, podręczników, itp. Wszystko to sprawia, że łatwiej nam uwierzyć, że taki świat może istnieć.

Miłość - jedno słowo, niby nic, nieznaczne jak ostrze noża. Właśnie tym jest: ostrzem, krawędzią. Przechodzi przez środek twojego życia, dzieląc wszystko na pół. Przed i po. Cały świat spada na którąś ze stron. Przed i po. I w trakcie - moment na krawędzi.

LENA
Jest bardzo przykładną obywatelką. Słucha się swoich opiekunów, nie utrzymuje kontaktów z mężczyznami niewyleczonymi, ale także tymi wyleczonymi. Pracuje w sklepie i kończy szkołę. Nie może doczekać się zabiegu, po którym nie będzie musiała już obawiać się choroby. Całe popołudnia spędza na bieganiu ze swoją przyjaciółką.
Taką Lenę poznajemy, jednak ta postać bardzo się zmienia w czasie powieści.
Powoli Lena poznaje świat zupełnie inny. Świat odmieńców, ludzi żyjących poza systemem. Z dnia na dzień łamie co raz więcej reguł i bliska jest zachorowania.
Główna bohaterka została bardzo umiejętnie wykreowana. To postać, która się waha i długo szuka własnej drogi, chociaż jej zachowanie może czasem irytować, to uważam, że autorka wykonała kawał naprawdę dobrej roboty.

Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem.

JĘZYK
Lauren Oliver ma bardzo lekkie pióro. Książkę czyta się płynnie i przyjemnie. Zresztą cytaty same mówią za siebie.

Ludzie z natury są nieobliczalni, nieodpowiedzialni i nieszczęśliwi. Dopiero gdy poskromi się ich zwierzęce instynkty, mogą stać się odpowiedzialnymi, godnymi zaufania i zadowolonymi istotami

PODSUMOWANIE
Tak jak wspomniałam na początku, książka mnie nie powaliła. Natomiast spędziłam z nią miłe chwile i były fragmenty od których nie mogłam się oderwać. Świat, w którym nie ma miłości wydawał mi się smutny, niedorzeczny, chociaż autorka cały czas umiejętnie zapoznawała mnie z jego prawem. Koniec książki mnie zaskoczył i jestem ciekawa co dalej. Osobiście książkę polecam, aczkolwiek nie wiem czy zadowoli wymagających czytelników, szczególnie obeznanych w temacie dystopii.




Zostałam po raz trzeci nominowana, za co naprawdę dziękuję Karolinie z boga W krainie słów :)
No, a teraz czas na moje odp, z którymi trochę zwlekałam :)

1. Masz nawyk jedzenia lub picia w trakcie czytania książki?
Ostatnio najczęściej czytam w autobusie, bądź na tablecie, któremu staram się oszczędzić wszelkich wypadków, więc aktualnie chyba nie posiadam :)

2. Masz jakiekolwiek dziwne (albo nie) nawyki związane z czytaniem?
Zapewne dziwne jest czytanie w autobusach :) No i przy niektórych książkach naprawdę szeroko się uśmiecham i cicho chichocze, pewnie niektórzy biorą mnie za stukniętą.

3. Gdzie trzymasz swoje książki?
Na półkach, ślicznie poukładane -> poupychane.

4. Biblioteka czy księgarnia?
To zależy od moich funduszy. Aktualnie rzadko zaglądam, zarówno do biblioteki, jak i księgarni. Staram się ukończyć wyzwanie Kiedyś Przeczytam, a  sporo mi jeszcze zostało :)

5. Czy istnieje książka, która podbiła twoje serce, do której wracasz cały czas i nie masz jej dosyć?
Jest ich tak wiele, że pozwolę wymienić sobie tylko kilka :
  • Biały Kieł
  • Stowarzyszenie Umarłych Poetów
  • Dracula
  • Zbrodnia i Kara
  • Czas zabijania
  • No i kiedyś pewnie wrócę do Lawendowego Pokoju


6. Oglądasz ekranizacje powieści?
Owszem, ale staram się to robić po jej przeczytaniu.

7. Lubisz czytać klasykę?
Lubię klasykę, którą samodzielnie wybiorę. Nie przepadam za narzucaniem mi czegoś.

8. Pora dnia, w której najczęściej sięgasz po książkę?
6:40 - autobus :D

9. Zdarza Ci się czytając zapomnieć o całym świecie?
Niestety tak! Jest to bardzo niebezpieczne podczas jazdy autobusem, dobrze że wysiadam na końcowym. Niebezpieczne jest to również podczas nauki, kiedy robię sobie 30 minut przerwy, a przy książce tracę 3-4 godziny. 

10. Próbujesz swoich sił w pisaniu powieści, opowiadań?
Tak. Kiedyś próbowałam napisać Madelaine, której pierwszy rozdział zamieściłam na blogu. Nie wiedzieć czemu nie dawno naskrobałam jakieś 50 stron, czegoś co trudno mi nazwać i nie wiem po co w ogóle to napisałam, bo talentu mi brak :)

11. Ulubiony gatunek literacki?
Mhm...thriller i wszystkie jego odmiany.

Aktualnie nie nominuję nikogo, gdyż cierpię na brak czasu - wolontariat i uczelnia, ale nie zapomnę o tym i zrobię to w święta :D

A tak poza tym, jak odpowiedzielibyście na pytanie 5? :D
Previous
Next Post »
1 Komentar
avatar

Uwielbiam "Delirium". To jedna z moich ulubionych książek ;)
Sama również wstawiłam jego recenzję, gdybyś chciała przeczytać:
http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2015/07/delirium-lauren-oliver.html

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)