Menu

Haruki Murakami - Sputnik Sweetheart

Źródła


Dlaczego ludzie muszą być tak samotni? Jaki to ma sens? Na tym świecie żyją miliony ludzi; każdy z nich tęskni, szuka spełnienia u innych, a jednak się izoluje. Dlaczego? Czy Ziemia powstała tylko po to, by pielęgnować ludzką samotność?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Murakamiego, ale mam nadzieję, że nie ostatnie. Ten autor ma tak sprecyzowany i indywidualny styl pisania, że wydaje mi się, iż jego książki można albo kochać, albo nienawidzić. Ja zdecydowanie powoli zakochuję się w jego twórczości.






Źródło
Tytuł: Sputnik Sweetheart
Autor: Haruki Murakami
Wydawnictwo: Muza

Haruki Murakami jest współczesnym japońskim pisarzem, eseistą i tłumaczem literatury amerykańskiej. Zadebiutował w 1979 roku, wygrywając konkurs literacki powieścią Słuchaj pieśni wiatru. Aktualnie jest autorem 13 książek. W 2006 roku został uhonorowany nagrodą Franza Kafki. W ubiegłym roku był jednym z faworytów Literackiej Nagrody Nobla.

W marzeniach nie musisz ustanawiać żadnych podziałów. Żadnych. Granice nie istnieją. Tak więc w marzeniach kolizje prawie się nie zdarzają. A nawet jeżeli, to nie bolą. Rzeczywistość jest inna. Rzeczywistość kąsa.



Sumire jest młodą kobietą, która porzuciła edukację tylko po to by spełnić swoje wielkie marzenie o zostaniu pisarką. Niestety w jej dorosłym życiu nic nie idzie, tak ja powinno. Nie zarabia. Utrzymuje się z drobnego stypendium od rodziców, przez co nie stać jej nawet na telefon domowy, co skutkuje koniecznością korzystania z budki telefonicznej. Nie byłoby to uciążliwie, gdyby nie fakt, że najlepszą porą na wykonywanie telefonów była dla niej godzina 4 rano! W takiej właśnie Sumire zakochał się młody nauczyciel literatury. Nie przeszkadzały mu jej dziwne pytania, niechlujny styl ubierania oraz pogoń za niedoścignionym marzeniem.  Niestety młoda powieściopisarka nie odwzajemniała jego uczucia, wręcz przeciwnie. Zakochała się w Miu - kobiecie, niemal dwukrotnie starszej od niej. Jednak to właśnie ona przewróciła jej życie do góry nogami. Nakłoniła ją do porzucenia pisarstwa, zostania jej sekretarką, a następnie zabiera ją na długą podróż po Europie, gdzie Sumire znika w niewyjaśnionych okolicznościach.

Tytułowy "sputnik" jest sztucznym satelitą. Pierwszego sputnika w kosmos wystrzelili Rosjanie, 4 października 1957 roku. Z języka rosyjskiego "sputnik" znaczy tyle co "towarzysz podróży". Bohaterowie Murakamiego podróżują razem po naszej planecie, a mimo to są samotni. Na kartach tej powieści znajdziemy mnóstwo bólu, tajemniczych wydarzeń i niezrozumienia.

Narratorem tej opowieści jest młody nauczyciel, zakochany w Sumire. Jesteśmy skazani na widzenie jego oczami, zarówno młodej pisarki, jak i jej relacji z Miu jego oczyma. Jest to dosyć ciekawy zabieg, zważywszy na to, że to wokół Sumire kręci się cała historia. 

Jestem przeciwniczką trójkątów w powieściach. Ten motyw jest wykorzystywany stanowczo zbyt często i zazwyczaj sprzyja tylko rozchwianiu bohaterów. U Murakamiego jest inaczej. Nie wyobrażam sobie tej książki bez niespełnionej miłości trójki naszych bohaterów. Jest w tym połączeniu coś niezwykłego.

Sputnik Sweetheart to opowieść o samotności, przyjaźni, seksualności, a także wzruszające studium miłości. Myślę, że to naprawdę dobra książka i osoby, które chciałyby poznać twórczość Murakamiego, tak jak ja, powinny po nią sięgnąć.

Właśnie ukończyłam wzywanie Kiedyś Przeczytam :)

6 komentarzy :

  1. To jedna z niewielu książek tego autora, jakie przeczytałam - i moja ulubiona. :) Nie wiem, może to się zmieni, gdy lepiej poznam jego twórczość (chociaż już po lekturze trzeciej powieści autora poczułam, że wszystkie one zlewają mi się w jedną), ale na razie te dwie bohaterki wydają mi się intrygujące. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swego czasu było bardzo głośno o tym pisarzu, ale ja jednak nie potrafię się do niego przekonać. Aczkolwiek nie skreślam go całkowicie. Przeciwnie. Jeśli trafi się taka okazja, to chętnie przeczytam jakąś jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam żadnej książki autora, choć od dawna chcę to zrobić. Mam nadzieję, że gdy w końcu po niego sięgnę, to się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ukończenia wyzwania!
    Nie planowałam czytać książek tego autora, ale tematyka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz właśnie kończę czytać "Przygodę z owcą" tegoż autora i bardzo mi się ta książka podoba. Planuję przeczytać inne książki Murakamiego, a fabułą tej opisanej w tym poście bardzo mnie zainteresowała, na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten autor, jak i jego książka (u mnie ta z mocno różową okładką) to jedna z tych pozycji, które leżą u mnie kilka dobrych lat na półce, zanim je przeczytam... Jak an razie czeka na swoją kolej od dwóch lat :D Chociaż nasłuchałam się pełno dorbych opinii :) Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka