Menu

Plagiat - czy jesteś świadomy? - część pierwsza

Źródło
Czym jest plagiat?
Pewnie uważacie to za głupie pytania. W końcu o plagiacie mówią wszyscy. Każde dziecko w szkole podstawowej już wie, że "plagiatować" nie wolno!  
Jednak czy ktoś z Was kiedykolwiek zastanawiał się nad tym czym jest plagiat? Nie wystarczy powiedzieć, że "plagiat" to skopiowanie cudzego utworu. Bowiem wbrew pozorom jest to bardzo szerokie  pojęcie...







Źródło
Plagiat jest to przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu poprzez jego rozpowszechnienie pod własnym nazwiskiem, ze zmianami lub bez zmian. Nie istotne jest to czy naruszyciel działał w sposób zawiniony.
Widzicie? 
To trochę bardziej skomplikowane, niż początkowo sądziliście. Szczególnie, że rodzajów plagiatu jest sporo.

Zacznijmy jednak od początku...


Czego dotyczy autorsko-prawna ochrona przed plagiatem?
Plagiat jest chroniony na podstawie ustawy o prawie autorskim. Jednak jego ochrona dotyczy tylko tych składników dzieła, które spełniają przesłankę twórczości o indywidualnym charakterze. 

Trudno to zrozumieć? Spokojnie, zaraz Wam się wszystko rozjaśni.
Przedmiotem prawa autorskiego jest utwór, który musi mieć określone właściwości:
1. Utwór musi być rezultatem pracy człowieka - nie jest jednak konieczne by była to osoba pełnoletnia lub poczytalna. Twórca nie musi mieć żadnych kwalifikacji, ani pozycji w środowisku. Oceniany jest rezultat jego pracy, a nie sam proces tworzenia, czy poniesiony nakład pracy.
2. Utwór musi być ustalony - konieczne jest więc jego uzewnętrznienie. Sam pomysł na stworzenie dzieła nie jest jeszcze utworem. Co to oznacza? Piosenka zagrana w parku jest już utworem ze względu na jego ustalenie - inne osoby niż autor mogły się z nim zapoznać. Ustalenie utworu, nie oznacza jego utrwalenie - np. nagranie piosenki na płytę.
3. Utwór musi mieć cechy twórczości o indywidualnym charakterze - to przesłanka, która w ogóle pozwala zakwalifikować nam dzieło, jako utwór. Co oznacza? Indywidualny charakter dzieła powinien świadczyć o unikatowości/wyjątkowości dzieła. Ma przesądzać o tym, że ten konkretny utwór, pochodzi od tej konkretnej osoby, która podaje się za autora. Podlega również sprawdzeniu, czy wcześniej już ktoś takie dzieło stworzył i czy możliwe jest stworzenie go w przyszłości.


Ustawa za przedmiot ochrony prawa autorskiego uważa m.in.: utwory plastyczne, fotograficzne, muzyczne. Natomiast przejęcie np. wyników badań czy danych z cudzych eksperymentów jest dozwolone. Wchodzą w grę ewentualnie roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych.



Teraz zajmijmy się pojęciami, które nieodłącznie związane są z plagiatem, a niewiele osób wie o ich istnieniu.

Wyróżniamy kilka rodzajów plagiatu:
1. Plagiat jawny - mówimy o nim, gdy do utworu nie wnosimy żadnego wkładu, np. bierzemy czyjeś wypracowanie, skreślamy nazwisko, wpisujemy swoje i oddajemy.
2. Plagiat ukryty - ma miejscy wtedy, gdy podczas tworzenia własnego utworu wykorzystujemy elementy twórcze z cudzego dzieła i ukrywamy to, nie podając twórcy.
Ghostwriter - nie, nie pomyliłam się w pisowni i nie mam namyśli świetnego filmu Nicolas'em Cage'm w roli głównej. Ghostwriter jest to osoba, która tworzy dzieło na czyjeś zlecenie. Otrzymuje za to wynagrodzenie i zezwala opublikować komuś dzieło pod czyimś nazwiskiem. Tak rozpowszechnione dzieło narusza prawo do autorstwa ghostwritera aczkolwiek to dosyć trudny temat do rozmowy. Warto jednak wspomnieć, że taka praktyka jest dopuszczalna przy mowach polityków - ze względu na wielowiekową tradycję.
* Autoplagiat - to dosyć ciekawa praktyka, polegająca na wielokrotnym publikowaniu tego samego tekstu lub w niewielkim stopniu przetworzonego. W jakim celu? Osoba, która tak postępuje ma na celu przetworzenie tekstu, który już stworzyła w taki sposób, by sprawiał u odbiorców wrażenie nowego utworu. Jest to oczywiście praktyka bardzo nieetyczna przy dziełach naukowych. 

Mam nadzieję, że przybliżałam chociaż trochę problematykę plagiatu. Następnym razem przygotuję coś bardziej praktycznego.








12 komentarzy :

  1. Nie wiedziałam, że jest aż tyle rodzajów plagiatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mało osób to wie, a wszyscy o nim mówią :D

      Usuń
  2. Z plagiatem to tak nie do końca... Trudno tu o sprawiedliwy osąd i w ogóle sprawiedliwość. Do głowy przychodzi mi chociażby przykład blogerki, której książka publikowana w internecie została wydana przez inną niepełnoletnią dziewczynę z niewielkimi zmianami. Sąd nie przyjął sprawy ze względu na "niewielką szkodliwość". Masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdą sprawę rozpatruje się osobno. Często plagiat jest krzywdzący.

      Usuń
  3. Fajny post, lubię ten cykl u Ciebie. I mam nadzieję, że następnym razem napiszesz o plagiacie od strony praktycznej. Zwłaszcza po ostatniej aferze taki post bedzie przydatny, bo być może nie wszyscy wiedzą, że "inspirowanie się" cudzym tekstem czasem przechodzi w chamskie przepisywanie, czego już nie mozna piuścić płazem. To samo dotyczy recenzji i "zapożyczania" całych akapitów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę plagiat rozpracować bardzo dokładnie, ponieważ to dosyć ciekawa tematyka i myślę, że w naszym kręgu przydatna :) Postaram się o dziele inspirowanym zrobić osobny artykuł! Ostatnio miałam warsztaty z plagiatu w technikum informatycznym i ich nie zanudziłam przez 60 min, to może i Was uda mi się zainteresować :)

      Usuń
  4. Inspirowanie, przepisywanie.. Po co w ogóle "autor" robi takie rzeczy? Jeśli nie jest sam w stanie nic stworzyć to niech się za to nie bierze. Żałosne... A niestety w ostatnim czasie jest tego coraz więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z plagiatem bardzo ciężko jest coś zrobić. Szczególna, że ostatnia przesłanka utworu "indywidualny charakter twórczy" jest bardzo subiektywna.

      Usuń
  5. Hmm... Nie wiedziałam o tych wytycznych o plagiatowaniu, ani o rodzajach tego. Zdziwiłam się nawet czytając i autoplagiacie. Ciekawy post! - bo czasem i w blogosferze o tym głośno, więc warto z taką wiedzą się zapoznać. :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam :)

      Usuń
  6. Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak Ghostwriter. Jak widać człowiek uczy się całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, gdy usłyszałam o tym po raz pierwszy, sama byłam w szoku :)

      Usuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka