Menu

Czy czytnik ebooków musi być drogi?

Przeszłość
Do tej pory swoje ebooki czytałam na tablecie Samsung Galaxy Tab 2.7.0. Dlaczego? Powód jest prosty był on w moim posiadaniu, a ebooków wcale nie czytałam aż tak dużo. 
Dopiero gdy ebooków, co miesiąc zaczęło przybywać zaczęłam zastanawiać się nad czytnikiem. Szczególnie, gdy po całym dniu czytania piekły mnie oczy.
Czytniki ebooków były dla mnie czymś nowym w tym sensie, że nigdy nie zwracałam na nie uwagi. Jednak sporo osób się nimi chwali i nie wyobraża sobie bez nich życia, musiałam więc sprawdzić dlaczego. 
Odłożyłam pieniądze i tu oczywiście pojawił się problem:


Jak kupić dobry czytnik w niskiej cenie?

Ten tekst powstał na podstawie moich doświadczeń z kupnem czytnika, o których chcę Wam opowiedzieć. (Na jego kupno miałam w zasadzie kilka dni, gdyż tablet od jakiegoś czasu "zamula" i chciałam go oddać do naprawy, nie rozstając się z ebookami). Nie jest specjalistką. Nie interesują mnie też dane techniczne produktu, a głównie jego praktyczne wykorzystanie. Lubię rzeczy warte swojej niewygórowanej ceny, praktyczne i niezniszczalne. Jeśli chcecie kupić dobry czytnik odsyłam Was do wielu specjalistycznych artykułów, recenzji, przez które sama musiałam przebrnąć, np. na Świecie Czytników.


Czemu potrzebuję czytnik? 
Tablet ma więcej funkcji.
Jeśli czytasz dużo ebooków zainwestuj w czytnik, jeśli czytasz je bardzo sporadycznie faktycznie lepiej zainwestować w tablet, który możesz wykorzystać choćby do robienia notatek na uczelni. Takie jest moje zdanie. Głównie chodzi o ekran. Czytniki ebooków posiadają wyświetlacz e-ink, który mówiąc bardzo prostym językiem nie razi swojego użytkownika w oczy, dzięki czemu można czytać bardzo długo. Generalnie e-ink ma za zadanie imitować wygląd atramentu na papierze, a także odbijać światło tak jak tradycyjny papier.

Nie zwracajcie uwagi na mój nieopiłowany paznokieć i brudną doniczkę.


Czy tani czytnik zawsze jest zły,
a może to tylko taka propaganda?

Moim zdaniem tani czytnik to loteria. Zupełnie się na tym nie znam. Po raz pierwszy zainteresowałam się czytnikami, gdy udało mi się uzbierać 600 zł. Nie chciałam jednak ich całości przeznaczać na czytnik, który będę widzieć pierwszy raz na oczy. Nie wiedziałam nawet czy ten sprzęt mi się spodoba. Zadzwoniłam do swojego kolegi informatyka, który czy chce czy nie zawsze interesuje się wszystkimi sprzętami elektronicznymi, które są mi potrzebne. Zapytałam go wprost co powinnam kupić. Przecież jest tyle czytników za 200 - 300 zł, po co wydawać więcej? Odpowiedź była jednoznaczna: "Najlepiej kup Kindle". Dlaczego? Nieważne jaki czytnik Kindle kupicie zawsze będą to dobrze zainwestowane pieniądze - przynajmniej ja tak sądzę. Przyczyna jest prosta Kindle to gwarancja dobrego ekranu. Im tańszy czytnik tym gorszy ekran. Niektóre czytniki to tak naprawdę tablety. Trzeba na nie uważać. Można więc zaryzykować i kupić tani sprzęt, ale trzeba go wtedy prześwietlić z każdej strony, a najlepiej zapytać kogoś kto się na tym zna - nigdy sprzedawcy! Można też zapytać jakiegoś posiadacza takiego "cuda". W końcu tanich czytników sprzedaje się setki. W Polsce obok Kindle'a wyróżniają się jeszcze Onyx, Pocketbook oraz Prestigo. W mojej bibliotece można wypożyczać, np. czytniki marki Onyx i wiele osób z tego korzysta, więc wcale nie są takie złe, a może i wręcz przeciwnie? Podobnie wiele osób chwali Prestigo. O Pocketbook'ach za wiele nie słyszałam. Jednak za wszystkie wypada zapłacić kilka stów żeby nie żałować. Przynajmniej tak myślę po przejrzeniu wielu modeli. 

Kupiłam Kindle'a i bardzo go sobie chwalę. Nie oznacza to jednak, że wszystkie inne czytniki są be. Osoba chcąca kupić czytnik ma naprawdę spory wybór. Powinna go tylko dobrze przemyśleć.

No dobra, niech Ci będzie,
kupię Kindle, ale jaki?
Główne czytniki Amazon Kindle na jakie natkniemy się w Polsce to:
1) Kindle Touch 7 (sponsorowany) 299-399 zł,
2) Kindle Paperwhite II 499-520 zł,
3) Kindle Paperwhite 3 (sponsorowany) 569-600 zł,
4) Kindle Voyage (sponsorowany lub nie) 979-1100 zł.
Na te ceny natknęłam się podczas szukania. 


Czego oczekuję?
Wszyscy polecali Kindle Paperwhite II i nie bez powodu jednak ja nie chciałam wydawać pięciuset złoty. Nie byłam przekonana do tego czy czytnik jest mi aż tak potrzebny. Zastanawiałam się również czy w Polsce można kupić dobry czytnik za mniej niż 500 zł. I wiecie co? Można! Pytanie tylko czego oczekujesz. Ja chciałam poznać czytnik ebook, wypróbować Kindle'a i zastanowić się czy kiedyś warto będzie wydać, np. na Kindle Voyage. Przecież kosztuje całkiem sporo, a ludzie i tak go kupują, prawda?


Mój tani Kindle Touch 7 (sponsorowany) - czy to dobry zakup?


Po pierwsze: Reklama.
Amazon sprzedaje powierzchnie reklamowe w swoich czytnikach. Podczas korzystania z wifi reklamy wyświetlają się w dwóch miejscach: na dole ekranu (Best books of the month) i zamiast wygaszacza ekranu. Najprostszym sposobem na ich pozbycie się jest niewłączanie wifi i nierejestrowanie sprzętu. Można również skontaktować się z amazonem i podobno coś zapłacić lub gdy mieszkamy w Polsce wysłać odpowiedni formularz i reklamy od tak magicznie znikną. Istnieje też pewnie mnóstwo sposobów na ich nielegalne usunięcie, ale tak szczerze to ja nie mam z nimi problemu. Podczas czytania są niewidoczne, a przy korzystaniu wcale nie przeszkadzają. Natomiast dzięki nim czytnik jest tańszy.


Po drugie: Krótszy czas pracy baterii 
oraz gorszy ekran.

 Inny czas pracy baterii.
Według producenta bateria Kindle Touch 7 działa 4 tygodnie, a w Kindle Paperwhite II 8 tygodni. Taki czas można oczywiście osiągnąć przy minimalnym użytkowaniu. Jednak z której strony nie patrzeć jest to zawsze więcej niż 8 godzin w moim tablecie.

Dwa różne ekrany.
Główną zaletą droższego modelu Kindle Paperwhite II jest opcja podświetlenia ekranu, której Kindle Touch 7 nie posiada. W praktyce oznacza to tyle, że tańsza wersja nie jest przeznaczona do czytania w ciemnościach lub gdy jest naprawdę pochmurno. Oczywiście do tańszej wersji możemy poszukać lampki, która oświetli nam ekran w ponure dni. Jednak dobranie dobrej lampki wcale nie jest takie łatwe i trzeba pamiętać żeby ją ze sobą zabrać. W przypadku modelu droższego takiego problemu nie ma.


O Kindle Touch 7 
w wielkim skrócie
Kindle Touch 7 bez problemu łączy się z wifi, nie posiada polskiego menu. Podstawowym formatem jest "mobi", w którym dowolnie możemy zmienić rozmiar i rodzaj czcionki, marginesy i odstępy tekstu. Nie ma problemu z obróceniem ekranu o 90 stopni, jak również z czytaniem plików pdf, chociaż osobiście wolę je przekonwerterować na mobi. Innych plików na razie nie używałam.  Czytnik działa sprawnie, nie zacina się. Wyłączenie, czy jego chwilowe wygaszenie jest łatwe, a zmienianie stron wygodne. Został zapakowany w sposób naprawdę minimalistyczny. Pod ekranikiem znajdował się estetycznie zwinięty kabelek usb i instrukcja.


Kindle Touch 7 - mnie pasuje.
Nikogo nie zachęcam do kupna mojego czytnika. Chciałam się tylko pochwalić, że mam Kindle'a w niższej cenie (330 zł) i wcale nie żałuję tego zakupu. Co prawda podświetlony ekran jest fajną opcją, ale dla mnie na co dzień niekoniecznie niezbędną. Za to mam czytnik równie sprawny co model droższy, przynajmniej z tego co czytałam w recenzjach. Reklamy od początku mnie nie przerażały, gdyż mogę je wyłączyć, zresztą wcale nie przeszkadzają w użytkowaniu. Mam również śliczne etui z funkcją "wake up" - gdy je otwieram czytnik ożywa, gdy je zamykam czytnik idzie spać, bardzo wygodne. Mogę również posługiwać się rysikiem pojemnościowym, a taki fajny gadżecik w kolorze etui. Do kindle'a dokupimy sporo akcesoriów. Pewnie za jakiś czas rozejrzę się za lampką. Co mogę jeszcze napisać? Komfort czytania ebooków na czytniku jest niezwykły w porównaniu z tabletem. Nie muszę też uważać na słońce, gdyż ekranik wszystko odbija, czy co tam robi. Na ten moment uważam, że czytnik Kindle Touch 7 jest dla mnie wystarczający.


Gdyby...gdyby...
Czy gdybym kupowała czytnik jeszcze raz wybrałabym znowu Kindle Touch 7? Pewnie tak. Po czytaniu ebooków na tablecie jego ekran stał się dla mnie wybawieniem. Bez podświetlenia ekranu potrafię sobie radzić, więc jak dla mnie nie ma problemu.  Zaoszczędziłam również trochę pieniędzy co zawsze oceniam na plus. Natomiast może za parę lat uskładam na wersję droższą, gdy ten model przestanie mi wystarczać.


Korzystacie z czytnika? Planujecie kupić? 
Jesteście przeciwni?
Podzielcie się swoją opinią =D

16 komentarzy :

  1. Raczej nie planuję takiego zakupu. W całym swoim życiu przeczytałam dwa ebooki, więc póki co taki czytnik jest mi niepotrzebny, chociaż pod choinkę czy na urodziny - kto wie...
    Ebooki czytam głównie w szkole, chodzi o to aby nie dźwigać książki która ma np. 500 stron tylko czytam na telefonie. Póki co mi to wystarcza.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry pomysł, żeby napisać o czytnikach. Zastanawiałam się kiedyś nad kupnem podobnego sprzętu, ale dałam sobie spokój. Ostatecznie zapisałam się do biblioteki i czytanie e-booków poszło w kąt. Może jednak w przyszłości, kiedy biblioteka będzie poza zasięgiem a czasu będzie mało- kupę czytnik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kilku miesięcy również korzystam z Kindla 7 touch :) Osobiście jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem zbytnio do przodu w informatycznych kwestiach, to fakt. Niedawno chodził mi po głowie pomysł kupienia czytnika, ale zrezygnowałam - wolę książki papierowe. Twoja notka jest pomocna, innym może się przydać :)

    www.papierowenatchnienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam książki na tablecie, ale oczy mnie bardzo bolały i stwierdziłam, że jednak zainwestuję w czytnik. Kindle Touch mam od tygodnia i jestem nim zachwycona. Nie wiem, jak mogłam tak długo zwlekać z zakupem ;) A żadnych bajerów typu lampka mi nie trzeba, wystarczy mi podstawowy Kindle ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytam e-booków, dlatego raczej nie będę na razie potrzebowała czytnika. Chyba, że coś się zmieni i jednak polubię książki elektroniczne, ale wątpię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupiłam rok temu Amazon Kindle 5 za 300 zł i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie jest dotykowy, ale słyszałam, że czytniki z ekranem dotykowym łatwiej się psują.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie, że o tym napisałaś ☺ zastawiam się nad zakupem bo tablet czy, o zgrozo! czytanie na telefonie to zło ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na razie czytam na laptopie po prostu... Ale też już dawno słyszałam, że Kindle jest ok;) Może mi kiedyś Mikołaj przyniesie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Tylko książki w papierowej formie :) Nie dam się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, nominowałam Cię do LBA :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzy mi się Kindle... ech, chyba muszę zacząć oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam Kindle Paperwhite II i bardzo go sobie chwalę. Wręcz nie wyobrażam sobie życia bez tego cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście nie planuję kupić czytnika. Nie przepadam za ebookami, więc nie jest mi on potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja co prawda nie czytam dużo e-booków, ale zanim w ogóle zabrałam się za czytanie na czytniku, najpierw spróbowałam czytać na tablecie. Niestety nie dałam rady. Oczy mnie bolały po godzinie czytania, a do tego bardzo szybko się rozładowywał. Postanowiłam kupić czytnik, a że mój budżet był dość skromny wybrałam firmę Lark. I wiesz co? Jestem bardzo zadowolona. Co prawda marzył mi się Kindle, ale z tego co się orientuje Lark nie wiele się różni od niego, a muszę przyznać że naprawdę czyta się świetnie. Poza tym długo trzyma baterie i ma dużą pojemność. Ogólnie bardzo się cieszę że go wybrałam i cóż, nie zamieniłabym go na żaden inny, nawet na Kindle ;). A do czytania e-booków dzięki temu bardzo się przekonałam i teraz coraz częściej sięgam po książki elektroniczne. Chociaż wiadomo, nic nie zastąpi tych papierowych ;).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam wiele dobrego o czytnikach, ale sama nie mogę się przekonać. Wiem, że to duża wygoda pod wieloma względami, ale jak dla mnie nic nie może zastąpić papieru :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka