Gail McHugh - Collide

Collide to nudny, schematyczny, pozbawiony inwencji twórczej romans z irytującą główną bohaterką w tle, przewidywalnym trójkątem miłosnym. 

Chciałabym tak napisać, ALE NIE MOGĘ! Collide to fantastycznie napisana i na maksa wciągająca książka o miłości, przyciąganiu,  zdradzie, władzy i pożądaniu, a także bólu, którego nie można znieść.

Zdecydowanie nie żałuję, że ta książka wpadła w moje ręce - dosyć nieoczekiwanie, ale o tym w recenzji...

Tytuł: Collide
Autor: Gail McHugh
Wydawnictwo: Akurat

O książce Collide miałam już okazję słyszeć, ale niestety nie za bardzo pamiętałam o czym jest. Natknęłam się na nią w promocji. Stała sobie wygodnie na półce w Biedronce, koło MASY historii polskiej mafii, czy czegoś w tym stylu i kolorowanek dla dzieci. Pomyślałam, że zupełnie tam nie pasuje. Przeczytałam opis z tyłu okładki i pomyślałam, ta jasne...akurat jest taka świetna, wybitna i w ogóle wow. Jednak kiedy zajrzałam do środka napotkałam coś co zmusiło mnie do jej kupienia:

Collide to pełnokrwisty romans z piękną miłością, prawdziwymi uczuciami i bohaterami, którzy mogliby istnieć w realnym świecie. Lustro Rzeczywistości

Emily skończyła college, ale zamiast się cieszyć musiała zająć się innymi sprawami. Los zadał jej niespodziewany cios, odbierając jej jedynego rodzica. Jej matka przed śmiercią życzyła sobie żeby nadal była ze swoim chłopakiem - Dillonem, ponieważ jest on dobrym człowiekiem. Emily tego nie zanegowała. Była mu wdzięczna za to, jak ją wspierał. Z tego też względu po jej śmierci przeprowadziła się do Nowego Jorku, w którym chciała zacząć nowe życie. Miało być pięknie. Jej chłopak miał tutaj pracę, mieszkała z najlepszą przyjaciółką, szukała pracy w szkole. Nie mogło być lepiej...

Nowy Jork nie był jednak dla niej łaskawy. Wkrótce po przeprowadzce poznaje Gavina. Pan Podniecające Pościelowe Oczy jest seksownym, czarującym, inteligentnym i bardzo bogatym playboyem. Wystarczyło krótkie przypadkowe spotkanie żeby rozpalił zmysły Emily. Jej bardzo poukładane życie powoli zmienia się w chaos. Z jednej strony ma Dillona - idealny, troskliwy, z którym chce wziąć ślub i spędzić resztę życia, z drugiej Gavin - do którego ciągnie ją cale ciało.

Nie wszystko jest jednak takie jakie się wydaje. Dillon się zmienia, ukazuje swoją mroczną stronę. Jest świetnym manipulatorem. Natomiast Gavin tylko zgrywa playboya, przez co coraz trudniej się z nim rozstać. Emily ma mało czasu, zegar nieubłaganie wciąż gna. Dillon czy Gavin? Ból rozstania i tak jej nie ominie...

Twarz w kształcie serca, drobna figura o kształtach butelki coca-coli, unosząca woń perfum - wszystko to sprawiało, że Gavin ledwo mógł oddychać. (Uwielbiam ten cytat)

Fabuła tej książki to czysty schemat i nie ma co o tym dyskutować. Dziewczyna w trudnej sytuacji, zakochana na zabój w swoim chłopaku, poznaje playboya i pożąda go. Z pożądania oczywiście rodzi się wielka miłości i nasza główna bohaterka jest rozdarta. Mamy więc trójkąt, jak się patrzy. 

Muszę jednak przyznać, że pomimo tego książka mi się spodobała. Wystarczyło przeczytać kilka stron, a historia mnie po prostu wciągnęła. To przykład na to, jak ze zwykłej schematycznej fabuły z przewidywalnym trójkątem, za pomocą dobrze dobranej narracji, świetnie wykreowanych bohaterów, niezwykłego klimatu i dopracowanego stylu można stworzyć coś co czyta się z zapartym tchem.

Od chwili, gdy pierwszy raz spojrzeli sobie w oczy, czuł ją w głębi swojej duszy (...) Była dla niego stworzona. I nie przeszkadzało mu, że znajdowała się poza jego zasięgiem. Jego serce i rozum domagały się, żeby zignorować przeciwności i sprawić, żeby wszystko się zmieniło.

Gavin Blake to idealnie wykreowana postać. Kobiety, które o nim nigdy nie marzyły łapka w górę - udowodnię Wam, że jest inaczej!
Może nie każda z nas marzy o przystojnym, dobrze wychowanym,  inteligentnym, bardzo bogatym playboyu. Za to jeśli doliczyć do tego wrażliwość, czułość, zaradność. Fakt, że potrafi się naprawdę zakochać. Rozumie co to znaczy zostać zranionym i w dodatku marzy o dzieciach i zielonym mini-vanie. No błagam Was, która go nie chce? Autorce udało się stworzyć mężczyznę z krwi i kości. Z pozoru wyrachowanego jednak z każdą chwilą, gdy go poznajemy okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Pod tą otoczką bogactwa i kobietami na jedną noc, skrywa się bardzo wrażliwy i zraniony mężczyzna.

Gavin Blake miał wiele warstw, które trzeba było zedrzeć. Niektóre były oczywiste, jednak inne przypominały jej raczej żelazny pancerz, którym się odgradzał.

Dillon świetnie wykreowana postać idealnego - nie, nie chłopaka, MANIPULANTA! Właśnie tym jest. To pan wspaniały - czuły, troskliwy, kochający, stały. Teoretycznie o takim panu powinnyśmy marzyć. Z założenia chodzi na imprezy z kumplami żeby się napić wcale nie po to żeby kogoś podrywać. Traktuje nas poważnie, chce z nami dożyć późnej stałości. Jednak z czasem zdejmuje tą maskę, a to co znajdziemy pod nią może nas tylko przerazić...

Emily to dziewczyna, żyjąca swoim bólem po stracie matki i miłością do swojego chłopaka. Mówi się, że miłość jest ślepa i w tym wypadku to powiedzenie jest trafne. Emily nie kocha Dillona, lecz swoje wyobrażenie o nim. Nie słucha nikogo, ani swojej przyjaciółki, ani obcych, ani swojego serca, ani słów samego Dillona. Oprócz tego jest całkiem fajną dziewczyną. Ma prawdziwą pasję do nauczania, kocha dzieciaki, chce mieć dom i rodzinę. 

Emily i Dillon to dobrze wykreowane postacie. W dodatku bardzo realne. Ile jest kobiet tak bardzo zaślepionych przez miłość, że nie widzą prawdy? A może to już wcale nie jest miłość tylko zwykłe przywiązanie albo uzależnienie?

Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała, że nie polubiłam Emily. Nie przepadam za kobietami niezdecydowanymi i zaślepionymi, które na przekór wszystkiemu nagle z łatwowiernych stają się piekielnie uparte. Za to zakochałam się w kreacji jej przyjaciółki z bardzo ciętym językiem.


Nigdy nie czułem się jednocześnie tak wstrząśnięty i tak zakochany. Gdybyś mi powiedziała w dniu, kiedy się poznaliśmy, że złamiesz mi serce i mną dni, miesiące, nawet lata, a ból nie przeminie i tak bym się w tobie zakochał.
Autorka poruszyła też ważny temat - emocjonalnego uzależnienia, i wszystkiego co się z tym wiąże. Pokazała jak łatwo ludzie potrafią się zmieniać, gdy już dostaną to czego chcą. Udowodniła nam, że nawet człowiek, który z pozoru jest bez skazy, może być świetnym manipulantem, a szantaż emocjonalny wcale nie jest taki łatwy do zauważenia.


Collide to romans przesycony namiętnością. Każda strona pachnie pożądaniem. Fabuła książki wciąga nas i aż do ostatniej strony nie pozwala nam się oderwać. Mam ochotę na przeczytanie drugiego tomu, pomimo tego, że kilka rzeczy mi przeszkadzało. Collide zajmie honorowe miejsce na mojej półce, jako romans, który na przekór wszystkiemu przekonał mnie do siebie. Zdecydowanie polecam wszystkim namiętnie czytującym romanse i new adult, ale także tym nie do końca przekonanym

Previous
Next Post »
21 Komentar
avatar

Myślę podobnie. Mimo że książka jest do bólu schematyczna, to jednak wciąga i ma w sobie pewien urok. Zwłaszcza idealnie wykreowana postać Gavina stanowi tu duży plus. Jak zaczynałam czytać Twoją recenzję, byłam pewna, że powieść Ci się nie spodobała. :-) Nieźle mnie nabrałaś:-)

Balas
avatar

Hmmm, a ja się jednak troszkę zawiodłam. Po tylu wspaniałych, pochlebnych recenzjach nastawiłam się na naprawdę genialną historię. A otrzymałam wyidealizowanego, nierealnego bohatera :) Było okej, ale jednak czegoś mi w ogólnej ocenie zabrakło :)

Balas
avatar

Chciałabym przeczytać, ale jedna recenzja ostudziła mój zapał. Podobno książka jest zbyt odrealniona, a bohaterowie "idealni". Na razie sobie odpuszczam, w obawie, że dla mnie to będzie jednak przewidywalny romans. Ale w przyszłości chciałabym ją przeczytać :)

Balas
avatar

Widziałam w Biedronce tę książkę, ale jako, że testuję moją silną wolę i wytrzymałość (nie kupować książek w czasie wakacji :D) to się powstrzymałam ;) Ale uwielbiam romanse, więc tylko kwestią czasu jest, aż sięgnę po ten. Tym bardziej, że zbiera on w większość same pozytywne opinie ( cóż moje oprócz pierwszego akapitu u Ciebie :D).

PS To zdjęcie cytatu, który dodałaś na FB o przygryzaniu wargi to pochodzi z "Collide"? Bo mocno mnie to nurtuje :D

Balas
avatar

<3 <3 <3
Uwielbiam Collide,pal licho schematy ;) Gavin jest boski i nic tego nie zmieni.
PS. Jakie piękne zmiany u Ciebie, też chcę takie ładne przesuwane coś ;)

Balas
avatar

Cieszę się że tak dobrze oceniłaś tę książkę. Nastawiam się na emocjonującą lekturę. Mam nadzieję że i mi się spodoba :).

Balas
avatar

Ta książka bardzo mnie interesuje, ciekawe czy i mnie zachwyci, większość recenzentów nie szczędzi jej słów pochwalnych, ciekawam jak będzie ze mną :>

LeonZabookowiec.blogspot.com

Balas
avatar

Nie znoszę schematów. Ani obyczajówek. Ani romansów. Także książka chyba nie dla mnie

Pozdrawiam
blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

Balas
avatar

Świetny jest ! Teraz po tej dyskusji też zwracam na to zagryzanie strasznie wielką uwagę :D Dziękuję :)

Balas
avatar

Ale mnie na początku przestraszyłaś :) Pewnie również nie polubię głównej bohaterki, ale dla tak dobrze wykreowanej postacie Gavina Blake'a mogę się poświęcić.

Balas
avatar

Czytałam, ale w pewnym momencie zaczynały mnie drażnić już słowa, które się ciągle powtarzały. No i brzmiały one mniej więcej tak: "Zaraz wezmę cię tu, na stole". Czułam się nawet lekko zniesmaczona, choć na ogół tak nie jest :P Ale poza tym książka była świetna! :)
http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com

Balas
avatar

Mi się naprawdę chciało to czytać, nawet jak byłam zmęczona:) I Emily lubiłam:) Akurat też upodobałam sobie dzisiejszy dzień na recenzję:)

Balas
avatar

Mam tę książkę w planach, ale niestety nie wiem, kiedy uda mi się ją przeczytać. Oby jak najszybciej ;)

Balas
avatar

uwielbiam te ksiazke jest mega chociaż glowna bohaterka działa na nerwy to i tak ja przeczytałam z 4 razy ale już niemoge się doczekać drugiej części pulse porusza denerwuje tara uczuciami niemozleiwe ;)

Balas
avatar

Pierwszy akapit Twojej recenzji trochę mnie zmroził :) Fajna zmyłka :)
A książkę czytałam i również jestem nią zachwycona.

Balas
avatar

Ja właśnie bardzo chciałabym przeczytać, chociażby z ciekawości :D Lubię takie romanse ale boję się zawsze że będzie nudny.
Pozdrawiam ♥
http://kochamczytack.blogspot.com

Balas
avatar

Bardzo dobra książka. Z niecierpliwością wyczekuję teraz drugiego tomu :)

Balas
avatar

O tej ksiażce jest teraz bardzo głośno w blogosferze jednak mnie do takiej literatury w ogóle nie ciągnie.
http://kruczegniazdo94.blogspot.com

Balas
avatar

Gdzie się nie obejrzę, tam "Collide". Chyba z samej ciekawości sięgnę po nią i przekonam się, czy przypadnie mi do gustu :)

ja-ksiazkoholik.blogspot.com

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)