Menu

Jodi Picoult - Pół życia




W sytuacji gdy nie będę zdolny sam decydować o swoim zdrowiu, wszelkie decyzje co do ewentualnego leczenia pozostawiam...

Kocham wilki. Swego czasu oglądałam o nich mnóstwo programów, wyszukiwałam literaturę, w których były czymś więcej, niż marnym tłem. Tak właśnie trafiłam na książkę Jodi Picoult Pół życia

Po jej przeczytaniu nadal nie mogę uwierzyć, że w jednej książce zawartych może być aż tyle emocji, nieprzewidzianych zdarzeń, konfliktów rodzinnych i miłości do wilków.

Tytuł: Pół życia

Autor: Jodi Picoult
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Luke Warren jest znanym badaczem wilków lub jeśli ktoś woli szalonym naukowcem, powoli stającym się obiektem swoich badań. Pisze o wilkach, studiuje ich zachowania, a nawet dołącza do jednej z dziko żyjących watach.

Luke i jego córka Cara zostają ranni wypadku samochodowym. Wszystko zmienia się w jednej chwili. Rodzina, która rozpadła się sześć lat temu musi ponownie się złączyć. Była żona Luke'a, jego nieletnia córka Cara i syn, który sześć lat temu wyjechał bez słowa, zjawiają się w jednym szpitalu.

Stan Luke'a jest bardzo ciężki. Nie jest wstanie oddychać samodzielnie, a uraz mózgu, którego doznał wyklucza szansę na normalne życie. Ktoś jednak musi podjąć decyzję o odłączeniu go od respiratora. Cara i Edward - jedno z nich ma zadecydować, jak będzie wyglądał los ich ojca.


Wyczuwają twój strach, tego mnie nauczył. Nie ustępuj ani o milimetr.

W książce nie ma jednego narratora. Autorka pokazuje nam sytuację ze wszystkich możliwych perspektyw: syna, córki, byłej żony, jej aktualnego partnera, czy kuratora sądowego. Dodatkowo oczami Luke'a poznajemy świat wilków i wszystko to, co tak bardzo w nich kochał.

Zwątpienie jest jak farba, z chwilą gdy rozleje się po utkanej przez Ciebie tkaninie złudzeń, nigdy nie pozbędziesz się plamy.

Inspiracją do napisania tej powieści była historia Shaun'a Ellis'a, który żył wraz z wilkami żeby lepiej poznać ich zwyczaje. Swoimi doświadczeniami podzielił się w książce "Żyjący z wilkami". Picoult poszła o krok dalej. Pokazała jak dalece pasja może pochłonąć człowieka. Luke Warren był bohaterem tylko dla obcych. Żyjąc z wilkami nauczył się tego, że watacha jest najważniejsza. Niestety pasja zniszczyła jego własną rodzinę. 

Ludzie myślą, że odszedłem wyczerpany trudnymi warunkami - pogodą, chłodem, głodem i ciągłym strachem przed drapieżnikami. Ale rzeczywisty powód jest o wiele prostszy. Gdybym tego nie zrobił, zostałbym na zawsze.

Cara ma 17 lat i 3/4. Nie jest jeszcze pełnoletnie. Po rozwodzie zamieszkała z ojcem, który stał się dla niej kimś w rodzaju bohatera, chociaż nie zawsze mogła tak o nim myśleć.  Nie rozumie stanu w jakim aktualnie znajduje się ojciec. Za wszelką cenę chce go uratować. Brata, który wrócił po sześciu latach traktuje jak swojego wroga. Szczególnie, że to on ma podjąć decyzję, z którą ona absolutnie się nie zgadza.

Między wilkami nie ma miłości. Jest bezwarunkowe zaangażowanie. Gdy robisz coś, co do ciebie należy, i nie migasz się od obowiązków, stajesz się częścią rodziny. Pozostali cie uzupełniają.

Edward musiał znacznie wcześniej dorosnąć. W rodzinie potrzebny był ktoś do płacenia rachunków, a niestety jego ojciec nie był do tego zdolny. Zawsze odpowiedzialny, spokojny, nie przepadał za wiecznym znikaniem swojego ojca. W końcu jednak zdarzyło się coś co spowodowało, że wyjechał do innego kraju. W dodatku postarał się o to żeby nikt go nie znalazł. Teraz, po sześciu latach, musiał wrócić i to on jako jedyny żyjący i pełnoletni krewny ma podjąć decyzje na temat tego czy Luke'owi odłączyć respirator, czy nie.

Największe szanse na przeżycie daje przynależność do grupy. Grunt to trzymać się razem. Pokładasz nadzieję w drugim członku rodziny. Mówisz: jeśli pomożesz mi  przetrwać, odwdzięczę ci się tym samym.
Rodzeństwo musi dojść do porozumienia, ale czy w takiej sytuacji w ogóle można mówić o kompromisie? Co się stanie gdy na jaw wyjdą wszystkie rodzinne tajemnice? To książka, od której nie będziecie mogli się oderwać ani na sekundę. Powieść czyta się bardzo szybko, chociaż ma ponad 400 stron. Wystarczy przeczytać pierwsze zdanie, a nim się obejrzycie będziecie już czytać ostatnie. 

Rodzina może stoczyć udawaną walkę, mówi, ale musi wiedzieć kiedy przestać.

Zachwycająca, refleksyjna, rozdzierająca serce na kawałki...taka jest książka Jodi Picoult Pół życia. Zdecydowanie polecam wszystkim.




8 komentarzy :

  1. Książkę czytałam i muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę tej pisarki. Jednak tak zachwalasz powyższą , że mam na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko "Bez mojej zgody" tej autorki, ale nawet po tej jednej książce wiem, że chce więcej. Po "Pół życia" na pewno kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie przeczytam. Czytałam dotychczas tylko "Bez mojej zgody" tej autorki, która mnie zachwyciła. Tutaj intryguje mnie główna bohaterka i te wilki :)

    Pozdrawiam, Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach książki autorki. Na tę też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tą książkę trzy razy i za każdym razem odnajduję w niej inne, piękne elementy :) książki Jodi będę polecać zawsze i wszędzie : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Samymi wilkami mnie już zachęciłaś do czytania :D No i, aż wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze niczego tej autorki, niestety. Chyba nadrobię! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tę książkę, to jedna z moich ulubionych autorki ;) I te wilki, ach!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka