Agnieszka Nietresta-Zatoń - Pustostan


Jak pójdziesz na swoje, możesz robić co chcesz, ale dopóki mieszkasz w naszym domu, to.

Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości. Zainteresowały mnie  tytuł i okładka. Jednak najbardziej zaintrygowały mnie słowa Madeline Allbright "w piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie pomagały innym kobietom", które są mottem wyjściowym debiutanckiej powieści Agnieszki Nietrest-Zatoń.



Tytuł: Pustostan
Autor: Agnieszka Niestresta-Zatoń
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ojciec Janeczki bardzo marzył o synu i bardzo długo nie mógł się pogodzić z tym, że urodziła się właśnie ona. Wołał do niej "Jasio", mając nadzieję, że zmieni ją to w upragnionego synka, niestety nic z tego eksperymentu nie wynikło. Za to matka Janeczki przygarnęła ją pod swoje skrzydła w celu wychowania na prawdziwą kobietę. Jej metody wychowawcze składały się głównie z samych zakazów i nakazów. Wszystko to zaowocowało brakiem pewności siebie w dorosłym życiu.

Jolka kochała szyć. Jednak nie miała w planach zszywania podartych fartuszków i szycia prostych i nudnych spodni. Chciała podbić świat mody, szyjąc przeróżne, ekstrawaganckie kreacje. To wcale nie podobało się jej rodzicielce. Kto by pomyślał, że kobieta może jakąś karierę robić? Lepiej niech szybko wyjdzie za mąż, a już najlepiej za cudownego Zdzisia, któremu wpadła w oko.

Magda nigdy nie czuła się kochana przez matkę. Nie była przytulana, nie była rozpieszczana. Rodzicielka nie reagowała na jej bunt. Magda więc w dorosłym życiu postanawia kochać tylko siebie.

Zosia zrobiła doktorat. Jest mądra, młoda i zdolna. Niestety na doktoracie jej kariera powinna się zakończyć. Została zdominowana przez swojego męża, który w końcu ma pierwszeństwo w pisaniu habilitacji. Zosia zdąży ją przecież napisać, jak kiedyś bliźniaki wychowa.

Ruda musiała zostać sama z dziećmi. Kto by pomyślał, że w ogóle wypada być samotną i to z dziećmi? Przecież to nie do pomyślenia. Mąż tylko pił, co w tym takiego złego?

Pięć kobiet, pięć różnych historii, wiele złych wyborów i tylko jedna szansa na zmianę swojego życia. Jednak z czego to wszystko wynika? Gdzie zaczął się problem i czy "dobry dom" jest tylko wytworem wyobraźni?

Marzyło się jednemu wieszczowi, że jego księgi zstąpią pod strzechy i lud prosty z miłości do ludowej ojczyzny poloneza będzie tańczył, ale pojęcia nie miał, że zamiast tańca w patriotycznym amoku lud wybierze model samochodu tym samym mianem ochrzczony i upodoba go sobie jako środek komunikacji po polach i ugorach. I drogach powiatowych w Dzień Pański.
Autorka książki jest literaturoznawczynią. Graniczne stany emocjonalne i egzystencjalne w literaturze i życiu są czymś co ją fascynuje. Myślę, że w swojej książce dobrze odzwierciedliła swoje zainteresowania.

Pani Niestresta-Zatoń jest dobrą obserwatorką relacji międzyludzkich. Dokonuje wnikliwych obserwacji i potrafi wyciągnąć z nich właściwe wnioski. Bohaterowie zostali zbudowani na schematach nam znanych, dzięki czemu są realni. Jednak Pustostan z każdą stroną interesował mnie coraz mniej. 

Książka chociaż zapowiadała się ciekawie nie przypadła mi do gustu. Myślę, że autorka miała wiedzę, pomysł, możliwości i potencjał. Niestety nie wykorzystała tego. Pustostan zbudowany jest tak naprawdę z fragmentów. Występują różne postacie, daty, sytuacje. Wszystkie elementy łączą się w jedną całość, ale tylko z pozoru. Brakuje chronologii i płynności. 

Polecam ją osobą, które lubią filozoficzne rozważania o życiu. Jednak książce zdecydowanie czegoś brakuje. Może akcji? Spójności?



Previous
Next Post »
6 Komentar
avatar

Opis jest dosyć ciekawy, ale skoro odradzasz tę pozycję, to nawet nie będę jej szukać.
przystanek-bookstock.blogspot.com

Balas
avatar

Cały zarys fabuły brzmi naprawdę bardzo ciekawie. Ale trochę się obawiam, że filozoficzna strona opowieści zdominuje główne wątki.

Balas
avatar

Zdziwiło mnie, że w książce jest aż tyle wątków i to... skomplikowanych. Już jedna historia wystarczyłaby na powieść, daje duże pole dla portretu psychologicznego i tak dalej. No szkoda, że autorce nie udało się trafić w Twój gust. Fabuła mnie zaciekawiła, ale mam obawy, czy by mi się spodobała... myślę, że miałabym podobne odczucia do Twoich. Ale nie przekonam się, jeśli nie sprawdzę :)

Balas
avatar

Chyba nie lubię tego typu powieści, z cała pewnością preferuję bardziej fabularne książkę ;)

Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

Balas
avatar

Książka niestety nie wzbudziła mojego zainteresowania, dlatego nie będę na siłę się do niej przekonywać.

Balas
avatar

Być może wszystkie te opinie wynikają z tego, że nie miałyście/mieliście szczęścia być pokoleniem lat siedemdziesiątych. Ja nim jestem. I jeśli chodzi o toksyczność matki, bierność ojca oraz modele wychowywania ja się pod tym absolutnie podpisuję:-). Widzę w tej pozycji swoje dzieciństwo i młodości. Bardzo wiernie oddane reala oraz modele psychologii, socjologii oraz religijności tamtych dekad. Jak ktoś nie przeżył, to nie wie;). Mi książka się bardzo podobała. Złości mnie jednak bierność tych kobiet w dorosłym życiu? Czy nie jest to aby przerysowane? Czy rzeczywiście wszystkie kobiety muszą tak martyrologicznie się poświęcać na ołtarzu macierzyństwa i rodziny? Nie wiem. Jeśli dzieciństwo i młodość wyglądała podobnie u mnie i moich rowieśniczek, z tym też się chyba utożsamiam, to nie przekłada się to na moje dorosłe życie.
Uważam, że książka dobra. Mi się te biografie kobiet nie myliły. Taki protest literacki mojego pokolenia lat siedemdziesiątych!:-)

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)