Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Agnieszka Opolska - Anna May - Literacki Debiut Roku

Lubię sięgać po debiuty. Czasem wśród  nich można trafić na prawdziwą perełkę i już po pierwszej książce wiedzieć, czy kolejne będą lepsze, czy nie.

W przypadku Agnieszki Opolskiej myślę, że jej kolejne książki będą lepsze i zdecydowanie zapamiętam to nazwisko.




(...) Nie możesz żyć cudzym życiem i myśleniem, jak uszczęśliwić innych. Pomyśl o sobie, o tym, czego ty chcesz. Ty wybierz, co dla ciebie jest najlepsze. 


Tytuł: Anna May
Autorka: Agnieszka Opolska
Wydawnictwo: Novae Res
Literacki Debiut Roku

Anna May jest wyjątkowa ze względu na to jakie tajemnice skrywa jej przeszłość. Kim była kiedyś? A w zasadzie czy to ważne? 

Dziś jest studentką historii sztuki, będącą w ogromnych tarapatach finansowych. Nie mogąc znaleźć lepszego rozwiązania wybiera się na casting ze swoim profesjonalnym portfolio. Jednak profesjonalna jest tylko ona. Agencja okazuje się być mieszkaniem malarza, a sesja zdjęciowa pozowaniem do obrazu. Czy to wszystko jest możliwe?

Anna za sprawą przesyłki z przeszłości musi obudzić demony, które pogrzebała żywcem. Kim była jej matka? Czy jej ojciec wciąż żyje? Czy ukrywanie przeszłości jest możliwe?

W dotarciu do pracy pomagają jej tajemniczy malarz - Adam, wybitnie inteligentny homoseksualny Lukas i wścibska studentka dziennikarstwa Ida. 

Niestety nic nie jest łatwe. Siatka kłamstwa, która oplatała jej życie nie da się rozwinąć bez bólu, cierpienia i niebezpieczeństwa. Czy Anna sobie poradzi?

U la la, pan - jak go nazwała Ida? bożyszcze seksu? - pan bożyszcze się zapienił. Niech się pieni.

Zacznę chyba od tego, że w książce jest trójkąt. To taka moja mała dygresja. Naprawdę nie trzeba nimi wszystkiego szpikować. Jego miejsce jest w matematyce, nie w literaturze, a jeśli już to tylko w najlepszym wydaniu. W tym przypadku niestety taki nie jest. Mamy tajemniczego malarza, Annę i przystojnego wykładowcę. Co ich łączy? Oboje traktują ludzi instrumentalnie. Nie napisze nic więcej, ale ten wątek zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Przejdźmy jednak do plusów.

Myślę, że kreacje bohaterów są bardzo udane. Bohaterowie byli bardzo realistyczni. Nie było "idealnych" postaci tylko osoby, na które możemy natknąć się codziennie.

Mogłabym napisać, że główna bohaterka była trochę rozdarta emocjonalnie, ale miało to swoje konkretne źródło, więc mi nie przeszkadzało. Bardzo polubiłam kreację postaci jej przyjaciela, który był bardzo miłym i wrażliwym człowiekiem, lubiącym niszczyć ludzi intelektualnie. Zdecydowanie mój faworyt! Znienawidziłam za to Idę i chyba samą jej relację z Anną. To było tak naiwne, że aż nierealne.

Za to zakochałam się w relacji malarz-modelka, a więc wazon-artysta. Świetnie wykreowane, przemyślane, zabawne i wyjątkowe.

Autorka posługuje się przystępnym językiem i chyba, zmierzając ku końcowi warto w końcu przejść do fabuły. Jeśli ktoś napisze, że jest schematyczna poproszę go o zaprezentowanie schematu. Sama próbowałam się go doszukać, ale go tam nie ma! Jeśli już jest ich kilka. Ośmielę się więc napisać, że autorka stworzyła ciekawą, wciągającą pozycję, odrobinę pachnącą świeżością.

Anna May to zdecydowanie bardzo udany debiut. Nie mogę się doczekać innych książek autorki.

Za egzemplarz dziękuję:

1 komentarz :

  1. Tak napisałaś o tym trójkącie, że mnie akurat zaciekawił. Chętnie zapoznam się z twórczością autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka