Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

K.N.Haner - Na szczycie

Książkę przeczytałam przy okazji dyskusji "Mole Czytają: Dlaczego czytamy literaturę erotyczną?". Szczerze mnie zaciekawiła. Szczególnie, że miałam okazję porozmawiać z samą autorką - mam nadzieję, że kontakt nam się nie urwie :D 

Jak wiecie literatura erotyczna wciąż jest dla mnie jedną wielką zagadką. Nigdy nie wiem na co trafię, więc nie mam specjalnych wymagań przed przeczytaniem. Jak było z Na szczycie, który jest debiutem literackim autorki? 


Cytatów za wiele nie będzie, ponieważ blog nie jest dostępny od lat osiemnastu :)


Tytuł: Na szczycie
Autor: K.N.Haner
Wydawnictwo: Novae Res

Kto z nas naprawdę chciałby odmienić swoje życie? Zaznaczam naprawdę. Łatwo jest bowiem marudzić, narzekać i czekać na zmianę. Ile jednak osób potrafi znaleźć w sobie odwagę i zgodzić się na diametralną zmianę? Taką, która wywróci nasze życie do góry nogami i nie mamy gwarancji, że przyniesie nam szczęście. Nie da nam również szansy na wycofanie się...

Rebeka Staton aktualnie nie studiuje. Mieszka w niewielkim mieszkaniu, które dzieli ze swoim najlepszym przyjacielem.  Nie posiada również zbyt wielkich zasobów pieniężnych, a w celu utrzymania się pracuje jako striptizerka w nocnym klubie. Ma jednak swoje zasady, a mianowicie nigdy nie sypia z klientami. Czy to w ogóle możliwe? 

W życiu Rebeki wielkie znaczenie odgrywa przeszłość, od której nie potrafi się uwolnić. Trudne dzieciństwo, skomplikowana relacja z matką i nadnaturalna zdolność do pakowania się w kłopoty wcale nie ułatwiają jej dorosłego życia.

Czy można być szczęśliwym w ten sposób? Czym jest szczęście? Czy warto wierzyć w odmianę swojego losu?

Pewnego dnia w klubie odbywa się wieczór panieński. Rebeka występuje podczas niego w stroju anioła, ale wcale nie zwraca uwagi na klientów. To w końcu jej praca, nic więcej. Jednak następnego dnia w klubie pojawia się Sedrick Mills - menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju, który zbiegł sprzed ołtarza, dosłownie! Ich krótki kontakt wzrokowy prowadzi do pomylenia układu i w konsekwencji wyrzucenia Rebeki z klubu. To powinien być najgorszy dzień jej życia jednak to właśnie wtedy dostaje propozycję nie do odrzucenia. Otrzymuje możliwość dołączenia do zespołu na stanowisku tancerki. Może wyruszyć w raz z nimi w roczne tournée...

Czy da się opisać tęsknotę za ukochaną osobą? Można spróbować ale nikt kto tego nie doświadczył, nigdy tego nie zrozumie. Jak oddychać, gdy nie ma przy tobie najważniejszego składnika twojego tlenu? Jak budzić się rano, gdy nie ma najważniejszej części twojego dnia? Jak zasypiać, gdy nie ma przy tobie najlepszego czynnika dobrych snów?

Obawiałam się trochę fabuły. Z pozoru wydaje się bowiem banalnie prosta, a historia schematyczna i nudna. Autorce jednak udało się wyjść poza schemat w wielu miejscach, a historia na pewno nie jest nudna. Książka zdecydowanie mnie wciągnęła i zaintrygowała. Temu nie da się zaprzeczyć. Nawet jeśli niektóre epizody nie przypadły mi do gustu to i tak marzyłam o tym by poznać dalsze losy Reb i Seda. Aż do samego końca zastanawiałam się jaki może być koniec tej historii, gdyż po nieoczekiwanych zdarzeniach, które zafundowała mi autorka nie miałam na nie żadnego pomysłu.

W książce trochę zabrakło mi harmonii. Jeśli usunęłabym sceny erotyczne i dialogi, to niewiele by z niej zostało. Autorka nie poświęciła za wiele czasu opisom. Zostały zbudowane na zasadzie wyliczanki lub sprawozdania, aż chce się zakrzyknąć veni vidi vici! Wydało mi się to o tyle dziwne, że książka jest bardzo obszerna.

A co do scen erotycznych to zdecydowanie bywało gorąco. Zapomnijcie o klasycznych parach, tutaj mamy wiele wariacji geometrycznych. Poznamy też nie tylko hetero, ale i biseksualistów, a także kilku podobno homoseksualistów. Czy Polska jest na to gotowa? Ja tam nie wiem :D

Autorka poświęciła sporo czasu bohaterom. Nie jest tak, że nic nie wiemy o bohaterach drugoplanowych albo że znikają w nieoczekiwanych okolicznościach. Postacie te zostały rozwinięte, a ich specyficzny styl bycia zazwyczaj miał drugie dno. 

Zaintrygowała mnie postać Seda, który zdecydowanie boryka się z bardzo wieloma problemami wewnętrznymi, o których istnieniu sam nie ma pojęcia. 

Natomiast mam problem z akceptacją postaci Rebeki. Wydaje mi się, że jest bardzo niespójna. Za wiele w niej sprzeczności, a jej kreacja została chyba za bardzo rozbudowana, zbyt wiele w niej elementów. Jest tak jakby autorka wybrała cechy, które ją zafascynowały w kilku postaciach i upchnęła je w jedną. Rebeka nie stroni bowiem od alkoholu, tańczy w klubie go-go, unikając zbliżeń. Jednocześnie, gdy bardzo zarzeka się, że czegoś nie zrobi i tak się na to zgadza. Z jednej strony jest uległa, z drugiej stara się walczyć o swoje zdanie. Nie potrafi jednak prowadzić rozmowy i podjąć jednej spójnej decyzji. To że czegoś nie chce i się na coś nie zgadza, wcale nie oznacza, że zaraz nie zmieni zdania, a jedyną jej szansą na postawienie na swoim jest ucieczka. Nie twierdzę, że jest to w całości zła kreacja, bowiem autorka nie raz zaskakuje. Ja jednak nie potrafię jej ogarnąć. Za dużo tu dla mnie tego wszystkiego. Nie wiem więc czy jest to dobre rozwiązanie.

Akcja w książce zdecydowanie nie miała tzw. przestojów. Jednak jeśli o mnie chodzi to dramatów było za wiele. W Na szczycie kłopoty nie chodzą parami, a stadami. Niestety w pewnych momentach wydawało się to aż nierealne.

... Jeśli będzie trzeba, rozkocham cię w sobie jeszcze raz...

Na szczycie to książka przepełniona dziką namiętnością. Przenosi nas w świat rockowego, rozwiązłego życia. Wydawać się może, że znajdziemy tam tylko sex, drugs and rock and roll, ale to nie prawda. Książka zdecydowanie ma drugie dno, które nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak w mojej ocenie autorce udało się uciec od standardowego schematu powieści erotycznej.

Miałam okazję poznać fragmenty kolejnych książek autorki i wiem, że zdecydowanie potrafi zaskoczyć i zmienić swój styl, który cały czas ewoluuje. Nawet jeśli Na szczycie Was nie przekonuje poczekajcie na inne książki. Wydaje mi się, że warto.

2 komentarze :

  1. Ciekawa recenzja :) faktycznie książka dobra i twórczość k.N haner jest godna polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja ciekawa, ale czytać nie będę bo chyba jestem troszkę za młoda haha.

    Pozdrawiam.
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka