Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

DZIEŃ PIĄTY z AGNIESZKĄ OPOLSKĄ


PYTANIA Z DNIA CZWARTEGO :) 


Dziś jako pierwsze wybrałam pytanie Bogdana:
„– Jeanno, kobiety potrafią kochać o wiele mądrzej niż my! One nie kochają mężczyzny dla jego wyglądu. Nawet jeśli on się im bardzo podoba. – Joaquin westchnął błogo. – Kobiety kochają cię przez wzgląd na twój charakter. Twoją siłę. Twoją mądrość. Albo dlatego, że potrafisz zaopiekować się dzieckiem. Bo jesteś dobrym człowiekiem, masz honor i godność. One kochają cię inaczej niż mężczyzna kobietę. Nie z powodu kształtnych łydek ani nie dlatego, że w swoim garniturze budzisz zazdrość u jej koleżanek z pracy. Owszem, istnieją też takie kobiety, ale są tylko jak zły przykład dla innych.” (Nina George „Lawendowy pokój”). Co sądzi Pani o tym cytacie? Czy uważa Pani, że kobiety i mężczyźni inaczej kochają? Co dla kobiet jest ważne w miłości, w wyborze Tego Jedynego?

To ciekawe pytanie i zmusiło mnie do intensywnego myślenia o poranku ☺.

Podoba mi się ten cytat z Niny George, ale nie do końca się z nim zgadzam. 

Nie jestem zwolenniczką tak jednoznacznego stwierdzenia, że kobieta kocha mądrzej, że kocha mężczyznę ze względu na jego charakter, ani że kiedy już mężczyzna kocha kobietę to dlatego, że ma kształtne łydki. Myślę, iż zarówno po jednej jak i po drugiej stronie liczba „złych przykładów” jest podobna. I zwykle gdy ktoś kogoś „kocha” z powodu „fajnego tyłka”, to taka „miłość” nigdy nie kończy się dobrze. Musi być coś więcej. Ciało to powłoka, która się psuje, starzeje, więc jeśli związek opiera się tylko na cielesności, to ludzie w pewnym momencie zaczynają walczyć z czymś, z czym wygrać się nie da – z czasem, zapominając o tym, co tak naprawdę ma w życiu znaczenie. 

Pyta Pan, co dla kobiet jest ważne w miłości, w wyborze tego jedynego. Tutaj też bym tego nie rozgraniczała płciowo. Mężczyznę od kobiety odróżnia jedna zasadnicza rzecz, której nie widać na co dzień ;) (Dla pana cytat z Virigini Voolf).

Źródło
Każdy człowiek kocha inaczej i ma inne potrzeby, które są wynikiem doświadczeń życiowych, temperamentu, wieku... i wielu innych rzeczy.

Jako drugie wybrałam pytanie apricort:
Twoje obrazy, szczególnie autoportrety, są odważne i niemal ekshibicjonistyczne;) a już na pewno niosą duży ładunek emocjonalny. Czy chciałabyś aby któryś z nich znalazł się na okładce Twojej powieści? Który?

Każda forma sztuki to w pewien sposób ekshibicjonizm ☺.

Wygląda na to, że jestem ekshibicjonistką. Nie ukrywam, że dość często maluję siebie. Powód? Brak modela. Moje ostatnie autoportrety są rzeczywiście odważniejsze, choć do Katarzyny Kozyry mi daleko (jej ekshibicjonistyczna fotka wisi w Muzeum Narodowym w Krakowie, gdzie artystka eksponuje wszystko bez skrępowania ☺).

Jakiś czas temu zaprojektowałam okładkę mojej drugiej powieści „Joanna”, gdzie wykorzystałam swój autoportret. Jest to idea, niezobowiązujący projekt, który raczej będzie zmieniony. Nie chciałabym, żeby kojarzono mnie z głównymi bohaterkami moich książek. Akurat na obrazie, którym się posłużyłam, nie widać, że to ja. Chciałam, żeby okładka „Joanny” była malarska i oddawała klimat książki.

Dołączam ten projekt do odpowiedzi. Zobaczcie. Możecie skomentować ☺. 


(Artemis: Idealny obraz na okładkę :D Nie wiem jaki jest klimat książki, ale jeśli taki jak na obrazie to pospiesz się z wydaniem :D)

Bardzo dziękuję za wasze pytania. 


Już ostatni raz czekamy na Wasze pytania :D Kochani to naprawdę ostatnia szansa żeby wygrać jeden z trzech egzemplarzy "Anny May" z autografem autorki. Bierzcie się do roboty!


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka