Menu

DZIEŃ SZÓSTY Z AGNIESZKĄ OPOLSKĄ




Jako pierwsze pytanie wybrałam pytanie Patki:
Patrząc na ilość pracy i siły, jaką wkładasz w swoją twórczość, nasuwa mi się pytanie, wynikające z codzienności, mianowicie: skąd brać pewność w swojej pracy, motywację, siłę, żeby choć przez tę godzinę dziennie zrobić coś rozwijającego? Jak radzisz sobie z trudniejszymi chwilami, momentami, w których pojawia się zwątpienie w swoją pracę, a nawał obowiązków przytłacza? I jak wyrobić w sobie chęć do wyjścia ponad monotonię i wiarę w to co robimy? Co poza twoją rodzinką daje ci pewność, siłę i mentalnie pomaga ci w pracy? ;)

Pytasz, Pati, skąd brać pewność i siłę w pracy twórczej. Myślę, że motywacja odgrywa kluczową rolę, to ona zmusza do działania. 

Załóżmy, że ktoś chce zadbać o siebie i postanawia codziennie biegać. Pragnie być szczuplejszy, atrakcyjniejszy, ale mimo tego nie może wyjść z domu i zacząć. I teraz pytanie: co on, biedak, ma zrobić, skoro chce, ale z drugiej strony tak bardzo mu się nie chce? Ja mu powiem tak: „Nie myśl za dużo, włóż buty, zawiąż sznurówki i wyjdź z domu.”. Ja tak robię z pisaniem. Codziennie rano „wpycham się” do edytora tekstu, niezależnie jak bardzo mi się nie chce, jak bardzo paskudny mam nastrój i jak bardzo utrudniają mi to moje dzieci. A kiedy już zacznę, okazuje się, że idzie. Tak zwana „wena” jakoś się przykleja, czymkolwiek ona jest. 

Wówczas pisanie staje się rutyną, która organizuje pracę. Co więcej – każde przerwanie rutyny wybija z rytmu, rozleniwia. Biegacz, który nie pójdzie biegać w poniedziałek, nie biega we wtorek i środę. 

Jednym łatwiej przychodzi motywowanie siebie poprzez rytuały (kawa, posprzątane biurko, cisza), potrzebują „warunków”, żeby pracować. Ja jestem zahartowana, mogłabym pisać książkę wszędzie. Ale, żeby było jasne, nie jestem maszyną i mam też swoje ograniczenia: chęć ciszy, zwyczajnego lenia, zmęczenie, frustracje. Czasami zdarzają się nieprzewidziane sytuacje (choroby, wyjazdy), które powodują, że zawieszam pisanie. 

Co pomaga wrócić na właściwe tory? Rodzina i przyjaciele. Ludzie, którzy wierzą we mnie. 


Drugie pytanie zadała Cyrysia:
Kiedy kolejna powieść i o czym będzie?

Zakładam, że moja kolejna powieść ukaże się jesienią tego roku. I będzie nią „Róża”, druga książka z cyklu Art, choć napisana jako trzecia. „Joannę” na razie wkładam do szuflady. Na krótko ☺.

O czym jest Róża? O wyborach, miłości, przyjaźni.

Róża jest młodą mężatką, nauczycielką matematyki w krakowskim liceum. Jedynym jej pragnieniem jest rodzina i chęć posiadania dzieci. Jej życie wywraca się do góry nogami, kiedy odkrywa, że jej mąż, Daniel, utrzymuje zażyłą znajomość z dawną szkolną miłością. Równocześnie z wiadomością o kłamstwie jej męża, spada na nią informacja o ciężkiej chorobie ukochanego wuja. Wysokie koszty leczenia zmuszają ją do zostawienia wszystkiego i wyjazdu do Francji. Tam poznaje Christophera…

Uwielbiam „Małego Księcia” (to książka, do której często wracam). Róża mocno nawiązuje do jego historii. Przetłumaczyłam też parę cytatów z francuskiego ☺. 

Oto jeden z moich ulubionych cytatów z „Małego Księcia”: 


Dziękuję za wszystkie pytania. Mam nadzieję, że nikt nie czuję się urażony pominięciem jego pytania ☺.

To było bardzo ciekawe doświadczanie, za które dziękuję Artemis.

Ja również dziękuję za Wasze wszystkie pytania. Cieszę się, że akcja przypadła Wam do gustu bo tak jest, prawda? :)

Dziękuję też Adze za jej pomysłowość (bez niej nic by się nie udało :D) i za odpowiadanie do późna na pytania. 

Myślę, że wszystko udało się jak należy!

ZAPRASZAM JUTRO NA WIELKIE PODSUMOWANIE. DOWIECIE SIĘ RÓWNIEŻ KTO WYGRAŁ KSIĄŻKI :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka