Menu

[PRZEDPREMIEROWO] Agata Bogońska - Ponownie niezamężna



Nie bójcie się kochać. Miłość wzbogaca życie. Mowa tu również o miłości do zwierząt!

Zastanawiacie się co książka o "takiej" okładce, "takim" tytule i "takiej" tematyce robi w moich rękach? Czyżbym chciała jej zrobić krzywdę? Szczerze mówiąc, nie wiem. Mam mieszane uczucia po lekturze...


Tytuł: Ponownie niezamężna
Autor: Agata Bogońska
Wydawnictwo: Novae Res
PRZEDPREMIEROWO

Ostatnio coraz częściej sięgam po romanse. W sumie nie mam pojęcia dlaczego. Tak po prostu jest. Możliwe, że powoli, z wiekiem zmienia mi się gust albo przez zainteresowanie prawem karnym, profilowaniem kryminalnym i nadmiarem kryminałów podświadomie szukam odmiany. Tak chyba było w przypadku tej książki. Jakby nie było tytuł Ponownie niezamężna raczej zapowiada romans.

Zacznijmy jednak od okładki. Nie każdemu musi się podobać, ale ja po prostu kocham konie! Nie mogłam jej nie pokochać. Moim zdaniem jest po prostu cudowna i klimatycznie bardzo pasuje "Chojnówki".

W ostatnim czasie zdarzyło mi się przeczytać bardzo dobre książki o kobietach, które po niespodziewanych rozwodach zaczynają nowe życie. Sięgnęłam więc po tę pozycję z nadzieją na kolejne dobre ujęcie tego tematu, który swoją drogą w ostatnim czasie jest dosyć popularny. Przejdźmy już jednak do recenzji.

Uświadomiłam sobie, że czasu nie można cofnąć. Nie ma sensu żałować czegoś, czego nie można już zmienić. Nauczyło mnie to, że człowiek zawsze ma wybór. Bywa tak, że ktoś wpędza nas w pewien rodzaj zniewolenia, czasami nawet nieumyślnie, ale ostatecznie to my robimy każdy następny krok. Problem w tym, żeby nauczyć się słuchać samego siebie. Zadać sobie pytanie "Czy ja tego chcę, czy robię to, żeby zadowolić kogoś innego?"

Maja Kwiatkowska ma trzydzieści lat. Wraz z wspaniałym synkiem Leonem mieszka na poddaszu u swoich teściów. Prowadzi mały rodzinny biznes - piekarnię "Bułeczka". Jej mąż aktualnie przebywa w Kanadzie. Ich podział jest prosty. On - zarabia na własny dom, Ona - na utrzymanie siebie i syna. Układ ten jakoś trwa. Nie ma w nim wzlotów, nie ma upadków. Syn rzadko widuje ojca, ale rozmawia z nim przez Skype, ona rzadko widuje męża, ale jest jej z tym dobrze. Przyzwyczaili się do życia osobno. Tak już miało zostać...

Tymczasem jej mąż postanawia ją zaskoczyć. Zdradza ją. W dodatku wyjawia jej to przez Skype. Czy może być gorzej? Może! Tomasz chce rozwodu. Jak w takiej sytuacji się nie załamać? Przypomnijmy, że Maja mieszka u teściów i wspólnie z nimi prowadzi biznes. Czy to przypadkiem po rozwodzie się nie zmieni?

Czym tak naprawdę jest rozwód dla kobiety? 
Czy rozwód równoznaczny jest z zakończeniem najlepszego okresu w życiu?
Czy po rozwodzie nic kobiety już nie czeka?
Czy ściągnięcie obrączki przeistacza kobietę w nudną i bezwartościową istotę?

Maja ma wspaniałych przyjaciół, którzy za wszelką cenę chcą ją przywrócić do życia. Nie uda im się to jednak, jeśli ona sama nie uwierzy w siebie i nie dostrzeże własnej siły i umiejętności. Czy Maja sobie poradzi po rozwodzie? A może rozwód sprawi, że jej życie przestanie mieć sens?

Ty po prostu w siebie nie wierzysz i uzależniasz swój byt od innej osoby. Nie wiem, czy wiesz, ale od jakiegoś czasu radzisz sobie zupełnie sama! Może zasmuca cię ta informacja, bo wolałabyś dalej użalać się nad sobą, ha?

Maja Kwiatkowska nie jest superbohaterem, nie jest kobietą z wyższych sfer, nie jest szczególna. Nie musi taka być. Ta bohaterka ma być jak najbardziej podobna do każdej kobiety, bo właśnie nam jej historia ma dodać otuchy. Maja Kwiatkowska jest więc matką, mieszka na wsi, jest zwyczajna. 

Mąż zdradza ją i żąda rozwodu. Takie sytuacje zdarzają się codziennie. Jednak nie wszyscy wiedzą jak sobie z nimi radzić. Jak powiedzieć dziecku, że rodzice się rozstają? Jak poradzić sobie z rozwodem? Jak żyć bez świadomości, że nie ma się już męża? 

W historii Mai możemy znaleźć odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Widać, że to debiut. Autorka ma swoje wzloty i upadki. Bywają dialogi śmieszne, wzruszające, ale bywają też sztuczne i nijakie. Książka zdecydowanie jest za krótka. Wszystkie wątki zostają wyjaśnione, ale niektóre zostały niemiłosiernie skrócone. Nie wiem czy autorka nie miała pomysłu na rozwinięcie tej historii, czy nie czuła takiej potrzeby. Nie miałabym jednak nic przeciwko jeszcze kilkudziesięciu stronom. 

Ponownie niezamężna nie jest najbardziej niesamowitą historią o rozwódce jaką czytałam. Znam lepsze. Mimo wszystko dostrzegam w niej jakiś potencjał. To jednak od autorki zależy czy będzie dalej się rozwijać i napisze kolejną książkę, przy której zapomnimy, że niedawno debiutowała.

Ponownie niezamężna ma też jeden bardzo dziwny fragment: Czterech mężczyzn wygięło bramę tak, żeby móc ściągnąć Cziczę. O dziwo zeszła o własnych siłach. Wstała, a z wielkiej rany w jej brzuchu wyleciały wnętrzności. Cudem nie została naruszona macica - nikt nie dostrzegł źrebięcia. Ujmę to tak. Nie jeżdżę konno od kilku lat i nie jestem weterynarzem, ale naprawdę tego nie ogarniam. Rozumiem krew. Ale jakie wnętrzności wyleciały? I jakim cudem konikowi potem te wnętrzności włożono i zszyto. Chyba zadziałała fantazja ułańska.

Mogę nienawidzić Tomka za to, że mnie porzucił, ale zawsze będę mu wdzięczna za naszego syna, bez którego nie wyobrażam sobie życia.

W Ponownie niezamężnej nie znajdziemy historii mrożącej krew w żyłach. Nie będzie zemsty na mężu, który zdradza. Nie będzie wojny o dziecko. Nie będzie bankructwa. Nie będzie spektakularnych romansów, wzlotów i upadków. 

Czytając ją nie będziemy ze zdenerwowaniem przewracać kolejnych stron byle tylko poznać zakończenie tej historii. Nasze oczy nie uronią, ani jednej łzy. Nie będziemy wstrzymywać oddechu, nasze serce nie przyspieszy. Nie znienawidzimy żadnego bohatera. Nie będziemy ich potępiać. Nie będziemy ich kochać.

Po co więc ją czytać?

Ponownie niezamężna to do bólu zwyczajna historia. Wszystko toczy się swoim powolnym tempem. Bohaterowie rozwiązują swoje problemy, odnajdują swoją drogę w życiu, znajdują powody do smutku, ale także doceniają chwile pełne radości.

Czytając ją niejednokrotnie uśmiechniemy się nad poczynani bohaterki i jej przyjaciół, w ich wyborach rozpoznamy własne. W prostych dialogach znajdziemy zdania, które musimy przeczytać żeby mieć odwagę zmienić swoje życie i ruszyć dalej.

Patrzeć w siebie i widzieć prawdę o sobie jest chyba najtrudniej.

Ponownie niezamężna nie będzie bestsellerem, a jednak znajdą się osoby, które po nią sięgną i przeczytają ją z przyjemnością. Historia Mai jest prosta i zwyczajna. Nie ma w niej wzlotów i upadków, ani nieprzewidzianych zdarzeń. Przez to wydaje się życiowa, a przecież to życie pisze najlepsze scenariusze. 

Czytałam ją podczas sesji żeby odpocząć. Potrzebowałam książki, przy której nie będę musiała wysilać szarych komórek, nie będę musiała się bać, czy płakać. Chciałam odpocząć i spędzić miło czas. Ponownie niezamężna to właśnie mi ofiarowała. Miło spędzony czas przy lekturze. Odpoczynek i złote myśli, które zostaną ze mną na dłużej.

Czytacie na własną odpowiedzialność!



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka