Menu

Rachel van Dyken - Wstyd

Prawdziwą miłość do kogoś poznaje się właśnie po tym, że pragnie się go na dobre i złe, że jest się gotowym przejść przez wszystko, co straszne i mroczne, by u schyłku dnia nadal być z tą osobą.

Książka, do której przeczytania, naprawdę długo nie mogłam się zabrać. Zdarzyło mi się ją nawet zacząć czytać, ale jakoś nie mogłam jej skończyć za pierwszy razem. Dałam jej więc drugą szansę.

Pierwszy tom tej serii mnie zaskoczył. Co prawda był zbudowany na schemacie, ale ta książka zdecydowania miała coś w sobie. Drugi tom był jeszcze lepszy. Autorka wprowadziła do świata swoich bohaterów prawdziwy chaos, który towarzyszył im przez całą historię.

Niestety z trzecim tomem było trochę inaczej...






Tytuł: Wstyd
Autor: Rachel van Dyken
Wydawnictwo: Feeria

Lisę już poznaliśmy. Była współlokatorka Kiersten, najlepsza przyjaciółka Gabe'a. Codziennie stara się być normalną studentką college'u. Chciałaby wszyscy w niej to dostrzegli. Pragnęła być normalna. Niestety demony z przeszłości nie chcą jej opuścić. Przez ich obecność nie może prowadzić normalnego życia towarzyskiego. Wstyd, lęk, brak pewności siebie, kuchnia tajska, seks i przeświadczenie, że nie jest warta miłości, to wszystko rujnuje jej życie. To wszystko ktoś jej kiedyś odebrał...

Tristan jest nowym profesorem psychologii. Znanym jako "ciacho" lub "dręczyciel". Wyjątkowo poważny, jak na tak młody wiek. Przede wszystkim ceni sobie dyscyplinę. Nienawidzi spóźnień, a wszystkich którzy je uwielbiają traktuje jak ludzi drugiej kategorii. Co jednak robi w tym samym college'u co Lisa? Jakim cudem za pensje wykładowcy ma tyle samochodów?

Pomiędzy Tristanem, a Lisą jest ciemność. Mnóstwo ciemności. Zamiast jednak odpychać ich od siebie prowokuje wzajemne przyciąganie. W końcu okazuje się, że łączy ich o wiele więcej niż myśleli...


Ciało człowieka to instrument. Trzeba wiedzieć jak na nim grać.




Ten tom nie przypadł mi do gustu. Po całkiem udanym pierwszy tomie, świetnej kontynuacja na finał spodziewałam się prawdziwej bomby emocjonalnej. Szczególnie, że fabuła miała całkiem spory potencjał. Niestety nie doczekałam jej się. Może gdyby to był tom pierwszy spojrzałabym na nią przychylniej?



Książkę czyta się szybko i lekko. Akcja nie ma większych przestojów, a podczas czytania towarzyszą nam bardzo skrajne emocje. Od żalu i współczucia, po złość, aż do szczęścia. 



Jednak problemem tej historii jest jej przewidywalność, która jak się wydaje nie powinna mieć miejsca. W zasadzie po przeczytaniu kilku rozdziałów już wiemy jak będzie wyglądać cała powieść. 

Przyznaję jednak, że koniec jest naprawdę zaskakujący. Nie przewidziałam takiego obrotu sprawy i szczerze mówiąc przez myśl mi to nie przeszło, chociaż miałam naprawdę wiele różnych teorii. Autorka po prostu zaskakuje, końcówka książki jest szybka i naprawdę powala, przynajmniej na chwilę.

Strach jest narzędziem, a nie słabością.

Wstyd porusza bardzo ważne sprawy dla społeczeństwa naszych czasów. Autorka zgłębia tematy trudne i bardzo popularne, ale także te, które spychamy na boczny tor. Szczególnie jeśli nie chcemy o nich rozmawiać.

Książka dotyka problematyki hejtu, która niestety jest bardzo popularnym tematem. W internecie wszyscy jesteśmy anonimowi, łatwo się ukryć ze zmiennym adresem IP, loginami i fałszywymi zdjęciami. Tak niewiele trzeba żeby zniszczyć komuś życie. Wystarczy kilka zdań i głupi filmik zamieszczony w internecie.

Autorka nie pominęła również problemu stalkingu i opisała go lepiej niż w wielu podobnych pozycjach (chociaż nadal nie najlepiej). Pozwoliła nam poznać odczucia ofiary, a także pokazała sprawcę, który nie wybrał jej przypadkowo. W dodatku każdy etap był bardzo przemyślany, a sprawca dążył do osiągnięcia swojego celu.

Wciąż za mało mówimy o wpływie jaki potrafią na nas wywrzeć inni ludzie. W naszym społeczeństwie funkcjonują jednostki, które są bardzo wprawnymi manipulantami. Potrafią grać na naszych emocjach i pragnieniach. Wykorzystują nasze słabości. Uzależniają nas od siebie. Niszczą nas, a my tego nie widzimy.

Wstyd porusza również problem bardzo ciekawej choroby psychicznej, ale o tym to już musicie przeczytać w książce :)

Uzdrowienie to coś więcej niż tylko wyjście z raka czy znalezienie kogoś, kto jest z tobą dla ciebie samego. To też coś więcej niż przezwyciężenie przeszłości i otwarcie się na przyszłość. Uzdrowienie oznacza poranne wstawanie, gdy wolałoby się zostać w łóżku, oznacza uśmiech zamiast płaczu i to, że nosisz głowę wysoko, choć demony próbują przygiąć ci ją do ziemi. Życie jest tego pełne, pełne sytuacji, gdy bierzemy nogi za pas, podczas gdy powinniśmy stanąć i stawić czoło burzy.

Utrata to książka bardzo emocjonalna, niezwykle dojrzała i naprawdę dobra. 

Toxic to drugi tom tej trylogii i szczerze mówiąc, dla mnie był znacznie lepszy, niż pierwszy. Dyken wprowadziła chaos, wywołując u nas prawdziwą dezorientację. Udało jej się opowiedzieć nierealną, ale za to wzruszającą historię, napisaną zgrabnym językiem, z przewagą bardzo mądrych, często zabawnych dialogów.

Wstyd nie był najlepszym pomysłem na zwieńczenie serii. Ta książka miała potencjał, ale nie został on do końca wykorzystany. Trzeci tom nie podniósł poprzeczki, chyba nawet ją obniżył.

Serię Zatraceni uważam za bardzo udaną. Autorka porusza w niej naprawdę ważne tematy. Możemy się z bohaterami utożsamiać. Śmiać się, płakać, zakochać się. Wszystko wydaje się prawdziwe i gorzkie jak życie, bo z nim to nigdy nie wiadomo. Jednego dnia wszystko układa się świetnie, drugiego wali się nam na głowę. 


Książka, której kiedyś nie udało się skończyć




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka