Justyna Wydra - Ponieważ wróciłam


Możesz o mnie opowiedzieć innym ludziom, tyle ze to bezcelowe. 
Niczego nie zapamiętają. Obawiam się też, że nie zrozumieją.

Nie jestem pewna czy dobrze zrozumiecie moją recenzję. 
Musiałam Wam jednak opowiedzieć o tej książce. 
Mam nadzieję, że o niej nie zapomnicie.


Justyna Wydra niedawno debiutowała powieścią "Esesman i Żydówka", której nie miałam okazji przeczytać, ale sądząc po ocenach na LC została ona dobrze przyjęta. Do Ponieważ wróciłam przyciągnęła mnie okładka z anielskim motywem i tytuł. Biorąc ją do ręki nie przypuszczałam, że otrzymam tak bardzo inną historię.

Justyna Wydra - od zawsze kocha się w słowach. Szczególnie tych pisanych, śpiewanych i wypowiadanych na kinowym ekranie. Pracuje z nimi jako copywriter i autorka artykułów dla prasy drukowanej oraz internetowej. Po godzinach czyta i pisuje książki, prowadzi bloga, słucha muzyki i stara się nadrobić filmowe zaległości. Gdy ma już naprawdę serdecznie dosyć słów, zamyka za sobą drzwi i udaje się tam, dokąd pokieruje ją instynkt Włóczykija - najczęściej ląduje na górskim szlaku, bądź w północnych Włoszech. Z zawodu jest biologiem/zoologiem/entomologiem, i choć do dziś uwielbia podglądać owady, sama przed sobą przyznaje uczciwie, że powinna była obrać kurs na historię bądź polonistykę.

Tytuł: Ponieważ wróciłam
Autor: Justyna Wydra
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Nieważne czy wierzycie w jednego Boga, czy w kilku, czy w żadnego. W ostatnim przypadku wierzycie bowiem w to, że czegoś nie ma. Powtarza się jednak element wspólny - wiara. Ta sama wiara sprawia, że każdy z nas ma własnego Anioła Stróża. To nic nowego. Nie zszokowałam Was. Zastanawialiście się jednak jakby to było mieć własnego Anioła Stróża, z którym możecie porozmawiać? Tak dokładnie! Porozmawiać z Aniołem Stróżem, zadać mu pytanie, uzyskać odpowiedzieć, pojechać z nim na wakacje, przegonić go ze swojego życia. Co byście zrobili z taką możliwością?

Magda prosiła o śmierć i dostała to czego chciała. Umarła. Jednak tuż przed śmiercią poprosiła o drugą szansę i została wysłuchana. Wróciła. Czy można jednak wrócić z zaświatów bez żadnych konsekwencji?

Gdzie ty, tam ja. Zawsze jestem przy tobie.

Przeczytałam kilka pierwszych akapitów i już wiedziałam, że będę czytać tę książkę z największą przyjemnością. Dlaczego? Bez pamięci zakochałam się w prozie autorki. Lekka, niezwykle emocjonalna, a przy tym prosta i bardzo delikatna. Myślę, że przeczytałabym nawet przepis na wątróbkę (za którą nie przepadam), gdyby tylko napisany został stylem Justyny Wydry.

(...) jestem głupia, bo poświęciłam się dla faceta!

Narratorem w powieści jest Magdalena - Magda, Madzik. To świetnie wykreowana postać i to z jej perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia. Dostajemy do ręki przekrój jej życia od wczesnego dzieciństwa, aż do śmierci w odpowiednim momencie. Oczywiście książka nie jest wystarczająco długa, autorka bardzo wiele opuszcza, skraca, zaburza chronologię, ale jest to zabieg celowy. Magdalena jest postacią, która wielokrotnie zmienia swoje poglądy, a także całe swoje życie. Nie jest to jednak postać rozchwiana emocjonalnie, a po prostu pewna siebie, inteligentna i piękna kobieta, która stara się zrozumieć jaki jest cel jej pobytu na ziemi, co powinna robić w życiu i kiedy stąd odejdzie.

Zapach. Piżmowo-korzenna woń powleczona aromatem skóry i czymś nieuchwytnym. Zmysłowym i miłym. Drżałam. Tym razem z radości…”

Styl autorki zdecydowanie przypadł mi do gustu. Książkę przeczytałam bardzo szybko i nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Ma coś w sobie. Nie ma tutaj miejsca na utarte schematy, być może z powodu anioła stróża, być może z powodu świetnie wykreowanej głównej bohaterki. Jeśli mogę, to z przyjemnością ją Wam polecam. To pozycja z bardzo wielu względów niecodzienna, a do tego przepełniona niezwykłymi emocjami.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

Źródło zdjęcia -> tu
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)