Menu

MARTA REICH - Morderstwo i cała reszta

Książka dłuższa, niż podróż PKP ze Szczecina do Gliwic, a uwierzcie mi, że ten pociąg to nie pendolino. W dodatku dzięki ebookowi spędziłam tyle czasu ze swoim Kindlem, że chyba na jakiś czas będziemy musieli zarządzić sobie separację. Zrzędzę? Oj tam :)


Do książki nie przyciągnęła mnie okładka. Nadal kojarzy mi się z dzikim zachodem, obojętnie z której strony bym na nią patrzyła. W dodatku nadal mi się nie podoba. Zachęciły mnie jednak pozytywne recenzje i szczerze mówiąc objętość. Nieczęsto bowiem zdarza się debiut, który ma ponad 800 stron.

Z przyjemnością sięgnęłam więc po książkę Marty Reich, która jest kryminałem pełną gębą. Czy książka spełniła wszystkie moje oczekiwania?

Tytuł: Morderstwo i cała reszta
Autor: Marta Reich
Wydawnictwo: Oficynka

Pola Białohorska ma nazwisko, które w Polsce otwiera praktycznie każde drzwi. Powiedzmy sobie szczerze - szkoda z tego nie skorzystać. Młoda redaktorka ekskluzywnego pisma dla kobiet "Madame", otrzymuje niespodziewane polecenie służbowe - ma przeprowadzić wywiad z Elżbietą Wojnowicz, która jest jedną z najbogatszych kobiet w Polsce.

Kilka dni po przeprowadzeniu wywiadu, Elżbieta Wojnowicz, zostaje zamordowana. Niespodziewanie wywiad Poli Białohorskiej jest dosłownie wszędzie - w wiadomościach, radiu, dodrukowywanych egzemplarzach pisma. Nieświadomie została wciągnięta w aferę roku. Zamiast jednak elegancko się z niej wycofać, Pola rzuca się w wir wydarzeń i chociaż nikt tego nie chce, zaczyna prowadzić własne śledztwo.

Policja niczego jej nie ułatwia. Niechętnie dzieli się z nią informacjami, a jeśli nawet to tylko za sprawą szantażu. W końcu jednak Pola trafia na Alexandra Hemminga - tajemniczego obcokrajowca, o niejasnej przeszłości, który postanawia jej pomóc. 

Tropy, teorie, podejrzani, dowody to wszystko zaczyna się mieszać. Pętla się zaciska, z grona podejrzanych eliminowane są kolejne osoby, a sprawcy wciąż brak...




Marta Reich


Rocznik 1985. Z wykształcenia politolog, romanistka i ekonomistka, z zawodu marketingowiec, z zamiłowania – pisarka. Szkołę średnią i studia ukończyła w Wielkiej Brytanii. Jest też absolwentką stosunków międzynarodowych w Collegium Civitas.


Warszawianka z urodzenia i wyboru, pomimo częstych podróży traktuje stolicę jako swoje miejsce na ziemi. Tu dokonuje też licznych społecznych obserwacji, gdy w wolnym czasie odwiedza warszawskie teatry, galerie i nowo otwarte bary. To właśnie te spostrzeżenia dotyczące ludzkiej natury i społecznych zachowań, a także potrzeba podzielenia się nimi z innymi, przyczyniły się do powstania jej pierwszej książki. Poza tym, Marta jest najzwyklejszą dziewczyną, która w wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom – pisaniu, gotowaniu, modzie, odwiedzaniu wystaw, czytaniu światowej literatury, rozwiązywaniu łamigłówek i oczywiście – zakupom. 

W październiku 2015 nakładem Wydawnictwa Oficynka ukazała się debiutancka powieść Marty: kryminał Morderstwo i cała reszta, pisany na przestrzeni wielu miesięcy w Paryżu i Warszawie. (źródło: LC).

W życiu nie można mieć skrupułów ani wyrzutów sumienia, 
tylko się człowiek niepotrzebnie rozprasza.

Jeśli mam być szczera to książka nie przekonała mnie do siebie w 100%. Być może jestem oporna na kobiece kryminały? Co wcale nie oznacza, że zawiodłam się na tej powieści. Autorka zaimponowała mi intrygą, logiką i chronologicznym układem zdarzeń, a także objętością. Wiem jedno - czytając książkę, zapomniałam o tym, że to debiut.

Fabuła książki została bardzo dobrze przemyślana i zaplanowana w najdrobniejszym szczególe. Nie ma zbędnych bohaterów, nie ma tropów bez związku ze sprawą, a jednocześnie odgadnięcie kim jest morderca wydaje się praktycznie niemożliwe. Naprawdę brakowało mi kryminału, w którym nad rozwiązaniem sprawy dumałabym kilka ładnych godzin. Autorka umiejętnie wprowadza poszlaki, przedstawia dowody, a potem burzy naszą wizję, udowadniając, że to jeszcze nie koniec śledztwa. 

W książce pojawia się również wątek romantyczny, który jest bardzo dyskretny i chyba za mało widoczny, jak na napisany ręką kobiety. Szczerze mówiąc zaskoczyło mnie to, jak bardzo go nie było widać. Nie powiem jednak żeby mi przeszkadzał albo żeby był nie na miejscu, wręcz przeciwnie. Bardzo mi odpowiadał. Był miłym tłem dla śledztwa, jakby jego naturalną konsekwencją.

Autorka zdecydowała się również na rozwinięcie przeszłości dwójki głównych bohaterów - Poli i Alexa, i to także wydaje się dobrym zabiegiem. Może nie poznaliśmy przeszłości tych postaci dogłębnie, ale na tyle żeby zrozumieć co nimi kierowało.



Nie wiem na ile język autorki pasuje do typowego kryminału, ale widać, że został napisany kobiecą ręką i o ile o mnie chodzi nie mam nic przeciwko temu. Książka wciąga i nie można się od niej oderwać. Język stanowi moim zdaniem idealne tło dla fabuły. Chyba tego kryminału nie mógłby napisać mężczyzna, byłby wtedy trochę sztuczny. Masa przekleństw i brak emocji zupełnie by tutaj nie pasował. Co więcej plastyczny język autorki, brak drastyczny opisów miejsc zbrodni, sprawiają, że po książkę mogą sięgnąć kobiety, które na co dzień nie lubią tego typu powieści. To jeden z tych kryminałów, w których wątek obyczajowy został znacznie bardziej rozbudowany i pochłonął śledztwo, a nie na odwrót.



Niestety nie do końca przekonała mnie kreacja Poli. To bystra dziennikarka, która jest niezwykle uparta i wścibska. Zna swoją pozycję społeczną i nie boi się z niej korzystać. Mimo wszystko jej tak wielkie zaangażowanie w śledztwo nie było dla mnie przekonujące. Podobnie jak szantażowanie pewnego policjanta, który wiecznie jej ustępował, chociaż zarzekał się, że tego nie zrobi. Tak samo wyglądały jej relacje z przyjaciółmi, którzy do znudzenia ją ostrzegali żeby nie ładowała się w to śledztwo, a ona i tak robiła im na złość. To było trochę męczące.

Moim zdaniem autorka mogła odrobinę bardziej dopracować ten mały wątek. Mnie nie przekonał. Polę przedstawiono jako osobę o nieskazitelnym charakterze. Nie ulega jednak wątpliwości, że informację zdobywała  szantażem, pozycją, kontaktami, wścibstwem i dążąc do celu nie zważała na bezpieczeństwo swoje i innych. Często postępowała impulsywnie i nie słuchała rad nikogo.

Nie twierdzę, że to zła kreacja. Dziennikarze są zazwyczaj bardzo uparci w dążeniu do prawdy, a sama Pola ma swoją przeszłość i jest dosyć interesująca. Zbyt często jednak głupio ryzykuje i dąży do rozwikłania sprawy, nie bacząc jaką cenę mogła by za to zapłacić. Jako osoba z wykształceniem ekonomicznym powinna być chyba bardziej spokojna. Mnie nie przekonała. Jednocześnie to właśnie Pola pcha akcję do przodu. Policja pewnie znacznie wcześniej zamknęłaby śledztwo. Trudno więc jest tę postać ocenić jednoznacznie.


Morderstwo i cała reszta to bardzo interesujący debiut. Być może główna bohaterka odrobinę działała mi na nerwy, ale styl autorki i bardzo skomplikowana intryga sprawiły, że zapamiętam nazwisko Reich i z pewnością sięgnę po kolejną książkę, która wyjdzie spod jej pióra.

Tak swoją drogę chyba trochę żałuję, że nie skorzystałam z możliwości posiadania papierowej wersji. Jestem ciekawa jak się trzymało tą małą cegiełkę. I czy przypadkiem nie zajęłaby za dużo miejsca w walizce :D



Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu:

Wyzwanie:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka