Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Dawn Baker - Pozwól jej odejść

Rodzice nie mają prawa do słabości; powinni być na tyle silni, aby znieść wszystko, co na nich spadnie.
Rola matki zastępczej, tzw. surogatki jest prosta. Jej zadanie polega na donoszeniu ciąży, urodzeniu dziecka i oddaniu go rodzicom. Niestety nie zawsze wszystko jest takie proste. Surogatka zazwyczaj pojawia się i po urodzeniu dziecka znika. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Czasem surogatka jest bliżej, niż myślisz...

Tytuł: Pozwól jej odejść
Autor: Dawn Baker
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Zoe McAlister jest zrozpaczona i zagubiona. Poznajemy ją, kiedy płynie promem na wyspę Rottnest. Do piersi tuli maleńkie dziecko, które pragnie ochronić przed swoją własną rodziną. Mąż, własna siostra, szwagier te wszystkie osoby mogą sprawić, że będzie musiała oddać swoją malutką córeczkę...

Trzy lata temu Zoe była bardzo nieszczęśliwą kobietą. Przez swoją chorobę została skazana na bezpłodność. Pogodzenie się z tą diagnozą jest dla niej po prostu niemożliwe. Do tego częste wyjazdy męża, wzmagają jej samotność. Jej starsza siostra Nadia jest szczęśliwą mężatką i matką trójki dzieci. Postanawia pomóc Zoe i zostać dla niej surogatką. 

Czy jednak ta decyzja jest słuszna?
Jak wiele można poświęcić by zostać matką?

Nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo pragnie mieć dzieci, dopóki lekarz nie powiedział jej, że to niemożliwe
Historia została przedstawiona z dwóch punktów widzenia: Zoe i Nadii. Dowiadujemy się co czuła każda z nich, co skłoniło je do podjęcia takiej, a nie innej decyzji oraz o wielkiej miłości, którą żywiły do swojej córki. Przeszłość, przeplatana jest z teraźniejszością nastoletniej Lou. Bardzo podobała mi się konstrukcja książki, chociaż w pierwszym momencie tak nagłe przejście z przeszłości do teraźniejszości może doprowadzić do chwili zwątpienia. Ja poczułam się jakbym przez przypadek opuściła spory kawałek książki, ale to tylko przejściowa trudność. Zabieg autorki był celowy i myślę, że przyniósł słuszny skutek. Sama Lou również była bardzo pogubioną dziewczyną. Przedstawienie historii także z jej perspektywy pozwoliło czytelnikom poznać także konsekwencje decyzji, które podjęły Nadia i Zoe.

Jaki to wstyd, przyznać: tak, kocham to dziecko, które nosiłam pod sercem, a wraz z nim oddałam część tego serca.


Surogatka - kobieta, która przyjmuje do swojej macicy zapłodnioną in vitro komórkę jajową innej kobiety, która sama nie może zajść w ciążę bądź nie mogłaby donosić swojej ciąży.

Dawn Baker bardzo wnikliwie przestudiowała sytuację surogatek i pokazała ją z punktu widzenia dwóch kobiet: 
- Zoe - kobiety, która rozpaczliwie pragnie dziecka oraz
- Nadii - kobiety, której do szczęścia brakuje dziecka, które oddała.
Autorka jest bezstronna. Nie ocenia postawy żadnej z tych bohaterek. Jej zadaniem jest zrelacjonowanie nam tej niezwykle emocjonalnej historii.

Oprócz problemu zastępczych matek, Dawn Baker, poruszyła również problem konfliktu w małżeństwie. Lachlan stał murem za Zoe jednak pojawienie się dziecka Nadii wcale nie było dla niego takie proste. Szczególnie, że oprócz jej narodzin miał również własne problemy, które sprawiły, że zaczął oddalać się do żony i tak długo oczekiwanej córki.

Więzy rodzinne to nie wspólnota krwi, ale spoiwo dzielonych chwil, bliskości i słabości widzianych u siebie nawzajem.

Podczas czytania nieraz byłam przeciwna decyzjom, które podejmują główni bohaterowie. Denerwowałam się na nich, miałam zastrzeżenia do wyroku sądu, pochylałam się nad ich dramatem i próbowałam zrozumieć decyzje, które zdecydowali się podjąć. 

Bez względu na to, czy jesteście za istnieniem surogatek, czy przeciw, przeczytajcie tę książkę. Pozwól jej odejść rozrywa duszę na kawałki i nie pozwala pozbierać się na długo po jej przeczytaniu. To historia dwóch matek, które kochają swoją córkę i chcą dla niej tylko tego co najlepsze. Niestety obie mają inną wizję jej przyszłości...

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu:




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka