Jacek Paprocki - Polowanie


- Co popycha ludzi do zadawania śmierci sobie lub innym? (...)
- Oczywiście mogę ci wymienić setki prostych powodów, takich jak miłość, zazdrość, chciwość, ale zawsze się zastanawiałem, czy da się skonstruować jakiś ogólny wzór definiujący wszystkie przypadki...



Prawdziwy powód, dla którego sięgnęłam po tę książkę, zna tylko Miłka (Mozaika Literacka) :D

Wam musi wystarczyć, to że zainteresował mnie blurb. Zresztą okładka też jest niczego sobie, tak samo jak tytuł. 

Czy jednak książka przypadła mi do gustu? Niestety mam mieszane uczucia.

Tytuł: Polowanie
Autor: Jacek Paprocki
Wydawnictwo: Zysk i S-KA

"Polska to nie Ameryka, a Koszalin to nie Chicago. U nas nie ma seryjnych morderców." To przecież jasne jak słońce, ale skoro tak, to dlaczego w ciągu krótkiego okresu czasu mamy kilka trupów?

W niewielkich nadmorskich miejscowościach nieznany sprawca sieje postrach. Kim są ofiary nocnego łowcy? Co je łączy? Czy sprawca ma w ogóle jakiś klucz? Każde kolejne morderstwo jest bardziej brutalne niż poprzednie? Sprawca staje się coraz bardziej zuchwały. Wyzwanie policji zostało rzucone. Czy jednak nasza policja jest na to gotowa? Czy zdoła złapać sprawcę?

Śledztwo prowadzi Wiktor Sawicki. Nie jest to typowy policjant. Jego najlepszymi metodami śledczymi są intuicja i przeczucia. Nie ufa dowodom, stara się widzieć więcej, wejrzeć w chorą psychikę mordercy.

Jednak śledztwo nie jest całym życiem Sawickiego. Po pracy chętnie wpada do klubu Piwnica 303, gdzie wraz ze starymi przyjaciółmi daje dobre koncerty. Niestety nic nie jest takie piękne, jak się wydaje. Była żona ponownie pozywa go do sądu, a kobieta, o której myśli na poważnie cały czas przed nim umyka.

Trwa upalne lato, nad morze bardzo blisko, gitarowy rock w uszach gra, kobiety zrzucają ubrania, a do tego wszystko polane jest mocnym alkoholem i otoczone dymem amerykańskich papierosów...

- Przecież to oczywiste, że mnie na to nie stać. Jak odliczę z mojej pensji alimenty, to koszty wynajmu i utrzymania mieszkania, to pozostaje mi około tysiąca złotych na bieżące wydatki, włącznie z utrzymaniem samochodu. To jak mogę jej płacić tysiąc pięćset złotych miesięcznie?
- Oczywiste to jest dla ciebie i dla mnie. I może jeszcze dla wszystkich, którzy mają coś wspólnego z logiką. Ale nie dla sądu.


Jacek Paprocki, to polski muzyk i autor wielu opowiadań, m.in. Patchwork, które zdobyło wyróżnienie w konkursie „Otwartym Tekstem 2014” organizowanym przez miesięcznik „Chimera”. Więcej o autorze dowiecie się na jego stronie autorskiej.

Ma na sobie chyba ze dwadzieścia tysięcy złotych (...) I ciut przykrótką jak na ten wiek spódniczkę. I ciut za wysokie jak na ten wiek szpilki...

Polowanie to ciekawie zapowiadający się kryminał. Śledztwo początkowo prowadzą dwie osoby, które ścigają się. Każda z nich chce dorwać mordercę i nie przebiera w środkach. Jedną z nich jest nasz inspektor Sawicki, a drugą Witek - nieznośny dziennikarz. Oboje starają się dociec co tak naprawdę się wydarzyło. Jednak który z nich odkryje prawdę?

Samo śledztwo było dosyć ciekawe. Razem z Sawickim składamy do kupy strzępki informacji jakie posiadamy i powoli zmierzamy do prawdy, które może okazać się zaskakująca. Niestety jesteśmy w stanie się zorientować o co chodzi, troszkę wcześniej niż sam Sawicki.

Niestety, tak jak wspomniałam, mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Już sam styl autora jest nierówny. Potrafi świetnie wykorzystać ironię, wciągnąć czytelnika, po czym obdarować go kilkoma drętwymi dialogami. Mimo wszystko styl autora mi nie przeszkadzał. Książkę czytało się coraz szybciej wraz z rozwojem wydarzeń i ogólnie było to przyjemne doświadczenie.

Na pewno na miano wady tej książki zasługuje romans Sawickiego z Marysią. Jakbym wycięła go z książki, to byłaby ona krótsza o jakieś 2/3, ale niekoniecznie by na tym ucierpiała. Ja rozumiem, że wątek miłosny jest fajny, bo w końcu bohaterowie nie żyją tylko pracą, ale bez przesady. Może i pomysł na niego był ciekawy, bo Sawicki z Marysią miał nie lada problem, ale to chyba nie wystarczyło. Ich romans opierał się na kilku zbliżeniach, oddaleniach i trochę drętwych dialogach.

Fragmenty pisane z punktu widzenia mordercy były oczywiście ciekawą wstawką, ale trochę ginęły w konstrukcji powieści. Myślę, że rozdziały mogłyby być odrobinkę krótsze. Plusem jest jednak to, że autor do każdego z nich dopasował piosenkę, której motyw przewodni towarzyszył nam podczas czytania.

Podsumowując, niestety nie umiem jednoznacznie ocenić Polowania. Pomysł był i to całkiem ciekawy, ale romans, który przeważał nad śledztwem niestety nie stał się integralną częścią całości. Czy polecam? To czy przeczytacie zależy od Was. Nie żałuję czasu spędzonego z powieścią, ale nie był to najlepszy debiut tego roku.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:




Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)