Max Allan Collins - Criminal Minds. Zabójcze umysły


Nie widzę nic złego. 
Nie słyszę nic złego. 
Nie mówię nic złego.

O serialu Criminal minds słyszeli pewnie wszyscy. Jednak kto z Was słyszał o książce? :) Przyznać się! Podejrzewam, że niewiele osób, świadomych było jej istnienia. Ja szczerze mówiąc również o niej nie wiedziałam. A już na pewno nie o tym, że jest to seria kilkutomowa. Jednak dzięki uprzejmości wydawnictwa Oficynka miałam okazję zapoznać się z tą pozycją.



Dzięki niemu stają się bardziej wartościowi, niż byli w prawdziwym życiu.

Max Allan Collins jest amerykańskim pisarzem, który został nazwany "Mystery człowiek renesansu". Autor zarówno powieści, jak i scenariuszy, komiksów, opowiadań i historycznej fikcji.

Stworzył kilka komiksów oraz powieści na podstawie serialu CSI, ale także serialu Bones.

Tytuł: Ostre cięcie
Autor: Max Allan Collins
Wydawnictwo: Oficynka


Jednostka Analizy Behawioralnej - JAB, to specjalna komórka FBI, której zadaniem jest rozpracowywanie najbardziej niebezpiecznych umysłów w kraju i przewidywanie ich następnych posunięć, zanim zamordują kolejną osobę. Każda chwila zwłoki kosztuje kogoś życie, dlatego do seryjnych morderstw wzywany jest najlepszy zespół profilerów.

Zespół JAB zostaje wezwany do Lawrence w stanie Kansas. Panuje tam seria bestialskich morderstw wśród bezdomnych. Ofiary zginęły w wyniku pchnięcia nożem. Każda z nich miała czyste ubranie, była zadbana i świeżo wykąpana. Żadna ze znalezionych osób nie wyglądała na osobę bezdomną i w zasadzie to były wszystkie cechy wspólne. Innych cech wspólnych nie było. Ofiary różniła płeć, rasa, wzrost, waga, łączyła je ulica.

W czasie prowadzenia śledztwa w Lawrence, zostaje uprowadzona młoda dziewczyna. Z pozoru ta sprawa nie ma nic wspólnego z serią morderstw. Mimo wszystko JAB na prośbę miejscowej policji zgadza się zająć sprawą. Do tego zadania został oddelegowany Gideon, który wierzy, że pomiędzy tymi sprawami istnieje związek. Jego zdaniem należy znaleźć porwaną, zanim zginie i ona. Zresztą nie było innej drogi dotarcia do mordercy. Pytanie tylko jak to zrobić...

Próbował powiedzieć społeczeństwu, że oddaje mu przysługę? Że zostawia tych ludzi w lepszych stanie, niż ich znalazł? (...) Popatrzcie, co dla nich zrobiłem - umyłem ich, pomogłem im.

Znaczę od tego, że nie rozumiem skąd wziął się skrót JAB! Już pominę, jak to brzmi. Rozumiem, że tłumacz przetłumaczył BAU - Behavioral Analysis Unit, na jednostka analizy behawioralnej, ale uważam, że sam skrót BAU mógł zostawić w spokoju.

Generalnie język książki jest nie tyle trudny, co piekielnie toporny. Dodatkowo autor serwuje nam naprawdę bardzo dokładne opisy. Przypomniała mi się moja matura ustna z angielskiego i opis obrazka "In the picture I can see" x 20. Brakowało tylko żeby autor opisał jaką bieliznę mieli na sobie bohaterowie. Zazwyczaj narzekam na brak opisów, ale teraz dostałam ich w nadmiarze. Rozumiem, że czasem trzeba opisać bohatera od stóp do głów, ale zdecydowanie nie w każdym rozdziale, przy każdej nadarzającej się okazji. Szczególnie, że grupa JAB (!) jest naprawdę liczna i sporo to autorowi zajęło.

Może tak w skrócie: styl autora nie przypadł mi do gustu. Jest toporny, a opisy zbyt szczegółowe. Przejdźmy dalej.

Obaj chcieli zostawić po sobie dziedzictwo śmierci i zniszczenia, w istocie przekraczające ich możliwości.

Książka powstała przed premierą siódmej serii serialu. Nie doszłam jeszcze tak daleko, więc  niestety w tej kwestii się nie wypowiem. Autor jednak na pewno oglądał serial kilka razy. Poznał nawyki głównych bohaterów oraz nie zgubił ich charakterystycznego sposobu wypowiedzi. Za to należy mu się duży plus.

Jeśli chodzi o samą sprawę to była naprawdę ciekawa, bardzo w stylu serialu. Autor napracował się nad nią i wraz ze swoim asystentem naprawdę zagłębili się w literaturze, ale także starych sprawach. Intryga wymyślona przez nich jest ciekawa. To gotowy materiał na odcinek serialu.

Ta praca przeżre ci duszę.

Nie jest to niestety dobrze napisana książka. Styl autora pozostawia wiele do życzenia. Nie napracował się również nad kreacjami bohaterów, chociaż muszę przyznać, że świetnie przeniósł serialowe postaci do swojej książki, nie gubiąc przy tym ich indywidualnego charakteru. Na uwagę zasługuje również bardzo dobrze przemyślana zbrodnia, w której rola profilerów była nie do przecenienia.

Myślę jednak, że książka raczej trafi do osób, które już miały okazję zobaczyć serial i go pokochać.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:


Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)