Menu

Włamanie na fanpage i generowanie kosztów - gdzie szukać pomocy?


Ironia losu to zwrot, którego prawdziwe znaczenie poznałam dopiero wczoraj. Część z Was wie, że piszę pracę magisterską na temat przestępstwa hackingu. Ironia losu polega na tym, że właśnie padłam jego ofiarą.


Kiedy facebook poprosił mnie o weryfikację hasła w aplikacji mobilnej miałam to gdzieś. Jednak kiedy pojawiła się informacja o konieczności zaktualizowania go w przeglądarce przestało mi się to podobać. Zweryfikowałam wszystko, korzystając z telefonu i zgodnie z instrukcją zmieniłam hasło. Na poczcie czekał jednak na mnie mail, który wywołał we mnie wewnętrzną panikę. Okazało się, że ktoś nie tylko włamał się na moje konto, ale także wykupił kampanię reklamową, a jak wiecie reklamy na facebooku generują koszty. Koszty mogę być śmiesznie niskie lub przerażająco wysokie. 

[Lustro Rzeczywistości zwróciło mi teraz uwagę, że na facebooku trzeba najpierw za reklamę zapłacić. Cóż...przyznam, że zawsze interesowało mnie ile one kosztują, a nie jak za nie zapłacić. Część serwisów udostępnia możliwość kupna reklamy, wyświetla ją, a na jej zapłatę mamy jakiś okres czasu. Możliwe, że się pomyliłam. I sprawdzę to przy najbliższej okazji.  Szczerze mówiąc byłam wczoraj tak zestresowana, że o tym nie pomyślałam. Tak czy tak mam nadzieję, że post spełni swoją rolę i chociaż kilka osób przemyśli swoje hasła :)]

Studiuję prawo, lubię przestępczość komputerową i wiecie co? Nic nie jest takie jakie być powinno. Jak odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule posta?

Włamanie na fanpage i generowanie kosztów - gdzie szukać pomocy?

NIGDZIE!

A tak całkiem poważnie, to wcale nie jest zabawne. Warto się temu przyjrzeć bliżej.


Art. 267 Kodeksu Karnego

§1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, (...) przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Wszystko wyglądała ładnie. Niestety w dużej mierze zalatuje trupem. Co to oznacza?

Nie interesowało mnie włamanie na facebooka, to kawał, który czasem robią sobie znajomi. W internecie jest mnóstwo stron, które pokazują w jaki sposób to zrobić. Jednak włamanie się na konto w celu wykorzystania fanpage'a i stworzenie kampanii reklamowej, która może/nie musi, generować kosztów brzmi już trochę niefajnie. Czy był to głupi kawał? Niestety nie jestem w stanie tego sprawdzić.


Art. 267 Kodeksu Karnego

§5. Ściganie przestępstwa określonego w §1 (...) następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Jak się okazuje w praktyce, przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego, nie zawsze jest ścigane. Teoretycznie wygląda to tak ktoś złoży Ci groźbę karalną. Idziesz na policję i tam miły policjant sporządza zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa lub piszesz to sam i składasz w prokuraturze. Następnie przestępstwo jest po prostu ścigane, a więc rozpoczyna się dochodzenia lub śledztwo i zbierane są dowody. W teorii, owszem, w praktyce niekoniecznie.

Przerażona możliwością wygenerowania kosztów za reklamę, której nie utworzyłam ruszyłam na policję. Nie liczyłam na wiele. Znam realia, ale liczyłam chociaż na przyjęcie zgłoszenia, zaświadczenie, że to nie ja, które mogłoby mi dać jakieś zabezpieczenie. Niestety nie otrzymałam tam pomocy, której się spodziewałam. Chciałam za wiele?

Pan policjant dyżurny wysłuchał mnie, ale chyba nie wiele zrozumiał z tego co próbowałam mu powiedzieć. Wyjaśnił mi, że policja nie zajmuje się włamaniami na facebooka, gdyż jest to wewnętrzna sprawa portalu, którą powinnam z nimi wyjaśnić. Starałam się panu wyjaśnić możliwe wygenerowanie kosztów, pan policjant wytłumaczył mi, że oni zajmują się przestępstwami, a nie domniemanymi przestępstwami. Co to oznacza? Dopóki facebook nie naliczy mi kosztów nie zrobią nic. Kiedy naliczą mi koszty mogę przyjść na policję i wtedy oni się tym zajmą, gdyż będzie to przestępstwo. 

Przyznacie, że nijak to ma się z teorią, prawda? Jednak nie ma co dyskutować. W Polsce przestępstwa o niskiej szkodliwości czynu (nie pytajcie co ten termin oznacza :D) często są umarzane, jak się okazuje nawet nie są wszczynane. Czy policjant powinien spisać zeznania i sam poszukać dowodów? Mhm...to jest pytanie bez odpowiedzi. Tak samo jest z przestępstwami komputerowymi, cóż... bardzo trudno je udowodnić. Gdybym przyszła do pana policjanta z "logami", na których widnieją adresy IP, a jeden z nich nie byłby mój, to to byłby jakiś dowód. Niestety nie jestem w stanie go zdobyć.

BŁĘDNE KOŁO
Chcesz napisać do supportu facebooka z prośbą o logi? Zapomnij.

Art. 6 Ustawy o ochronie danych osobowych
1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
2. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne.
3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.

Dzięki adresowi IP można zidentyfikować osobę fizyczną w sposób pośredni, w dodatku nie wymaga to nadmiernych kosztów. Nie ma sensu walczyć z serwisem. Raczej nam tego nie udostępnią. O takie informacje mogłaby wystąpić policja lub prokuratura, kiedy zostanie wszczęte dochodzenia, a zostanie wszczęte, kiedy dojdzie do wygenerowania kosztów.


FACEBOOK CHRONI
Facebook stara się chronić użytkowników. Napisałam do supportu i moje konto rozliczeniowe zostało zablokowane, więc nie naliczają mi się koszty. Zgłosiłam również reklamę, która została utworzona. Mam nadzieję, że to wystarczy i mogę powiedzieć, że o sprawie postaram się zapomnieć.



UWIERZ, ZAPOBIEGAJ, REAGUJ, NIE LECZ
Te cztery zasady powinny zapamiętać wszystkie osoby, które mają konta na fb, ale przede wszystkim fanpage, które mogą generować koszty.

1. UWIERZ.
Nie śmiej się z osób, które mają trudne hasła. Nie myśl, że Ty nie potrzebujesz skomplikowanego hasła. Uwierz mi, że imię Twojego psa to nie jest dobry pomysł, a włamać się na Twoje konto wcale nie jest tak trudno. 

Nie wierzysz mi? Wpisz do wyszukiwarki google, czy jakiejkolwiek innej "włamanie na fb", "jak włamać się na fb" i zobacz, jak łatwo to zrobić.

2. ZAPOBIEGAJ.
Nie łódź się, że Ciebie ten problem nie dotyczy. Nie zakładaj hasła w stylu "admin1". Wymyśl trudne hasło i najlepiej naucz się go na pamięć. Musi składać się z dużych i małych liter, a także cyfr. Najlepiej jeśli ma jeszcze inne znaki, ale nie wszystkie strony na to pozwalają. Co więcej nigdy nie mniej dwóch takich samych haseł do kont na dwóch różnych portalach. Jeśli uważasz, że ktoś próbował się do Ciebie włamać - zmień hasło.

Poczytaj poradniki w sieci, sporo jest o hasłach idealnych :)

3. REGAUJ.
Czytaj maile z facebooka. Nieważne, że połowa to powiadomienia, czytaj je uważnie, bo mogą zawierać informacje o próbie dostania się na Twoje konto. Wtedy zmieniaj wszystkie hasła i sprawdź czy nie masz maila od facebook adds team o utworzeniu kampanii reklamowej.


4. NIE LECZ.
Leczenie jest trudne, bo musisz leczyć się sam. Jednak liczy się spokój i opanowanie, którego mi dzisiaj zabrakło. Umiesz liczyć? Licz na siebie. Napisz do supportu i zgłoś reklamę. To tyle. 

Uważajcie na siebie :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka