Johann Wolfgang von Goethe - Faust [PRZEDPREMIEROWO]



I oto żyję w mroku, w cieniu, w przeklętym, ponurym więzieniu, gdzie przez szkieł barwnych zator wpada jasność zamglona, brudna, blada.

Tak, tak. Wasze piękne oczęta Was nie mylą, a i mnie nie brakuje piątej klepki. Faktycznie recenzuję Fausta i to przedpremierowo, a to wszystko za sprawą nowego tłumaczenia książki Pawła Jana Węcławskiego.

Dzisiejsza recenzja, nie będzie recenzją, no bo jak tu tłumaczenie zrecenzować? Pozwólcie więc, że napiszę słów kilka. Szczególnie, że się trochę spieszę.

Tak, tak dobrze widzicie. Jutro zabieram moją różową walizkę i ruszam do Warszawy na Warszawskie Targi Książki. Już się nie mogę doczekać!

Tytuł: Faust
Autor: Johann Wolfgang von Goethe
Wydawnictwo: Novae Res


Myślę, że mam ułatwione zadanie, bo Fausta w końcu znają wszyscy, a jeśli nie znają to przecież czas najwyższy żeby go poznać. Jest to jedno z większych dzieł, a także i lektur szkolnych. Zresztą to taka książka, o której chociaż słyszeć musiał każdy, bo przecież kiedyś, dawno temu to Faust zwarł pakt z Diabłem. Był pierwszy, przed tymi wszystkimi z Hollywood. 

Fausta po raz pierwszy przeczytałam w liceum. Od razu zakochałam się w tej lekturze. Było w niej coś takiego, że nie dawała o sobie zapomnieć. Jednak tutaj wydanie Novae Res bije na głowę moją nudną szkolną okładkę. Widzicie różnicę? NR udało się oddać ten niesamowity klimat na okładce. Naprawdę mi się podoba. Zdecydowanie ma swój urok. Bądźmy szczerzy okładka naprawdę robi różnicę i może do książki przyciągać albo od niej odpychać. Moim zdaniem NR się postarało. decydowanie chętniej sięgnęłabym po ich wydanie gdybym miała ku temu okazję w liceum. Znacznie bardziej mnie zachęca.


Faust to wielki uczony. Człowiek stary, którego dręczy poczucie niespełnienia. Jego celem w życiu było odkrycie mechanizmów rządzących światem i pojęcia ich sensu, niestety chociaż ogromnej wiedzy nigdy nie odkrył tej zagadki.

W tym samym czasie, gdy Fausta trapi poczucie niespełnienia Mefistofeles zakłada się z Bogiem o jego duszę, którą zamierza opętać. Bóg ku zdumieniu nas wszystkich wyraża zgodę na ten zakład. 

Diabeł przybywa więc do Fausta i proponuje mu cyrograf. Początkowo nasz główny bohater nie jest tym zainteresowany w końcu jednak odkrywa ogromną szansę, którą daje mu ten pakt. Faust zgadza się zaprzedać duszę diabłu, pod warunkiem, że ten stworzy chwilę, o której będzie mógł powiedzieć trwaj, jesteś piękna.

Faust został napisany w latach 1773-1832, a wydany już po śmierci autora w 1833 roku. To co mnie urzekł w tym dramacie, to jego ponadczasowość, ale także wielowymiarowość. Za to właśnie uwielbiam Fausta.

Nowe tłumaczenie, za które bardzo dziękuję wydawnictwu, nie za brało mi przyjemności z czytania lektury, a to chyba najważniejsze. 



Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)