Katarzyna Puzyńska - Utopce


Utopce zwróciły moją uwagę. Były wśród książek, które moja mama przyniosła z biblioteki. Początkowo nie wiedziałam, czy powinnam je czytać, bo to w końcu tom piąty cyklu Lipowo, a ja nie miałam w dłoniach ani jednego tomu. Postanowiłam jednak spróbować i nie pożałowałam...

Tytuł: Utopce
Autor: Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Utopce, 1984 rok.
Wszystko zaczęło się od tego, że Gloria Czajkowska, niegdyś słynna autorka, która wcale nie była zadowolona z mieszkania we wsi, zorganizowała przyjęcie urodzinowe. Prezentem od ojca i synów miała być piękna ogrodowa altana. Niestety podczas kopania znaleziono szczątki wampira! I właśnie tu powstała kość niezgody, przez którą frakcja pani religijnej Czesławy poszła na przedstawienie do cyrku, zamiast przybyć na wspaniałe przyjęcie diwy Glorii.

Był to pamiętny rok dla odciętej od świata wsi. To właśnie wtedy zaatakował krwiożerczy wampir, a jego ofiarą padły dwie osoby. 
Myślicie, że żartuję? Mylicie się! Wampir w wiosce, gdzie pamięć o leśnych duchach wciąż jest żywa, wydaje się naprawdę prawdopodobnym mordercą. 

Czy jednak naprawdę śmierci dwóch osób winny jest wampir?
Czy ktoś nie próbuje go tylko wykorzystać?


Utopce, trzydzieści lat później.
Daniel Podgórski i znana ze swej impulsywności Klementyna Kopp rozpoczynają nieoficjalne śledztwo. Jednak dotarcie do prawdy wcale nie jest takie proste. To prywatna sprawa wioski. Policjanci z Lipowa niekoniecznie są tutaj mile widziani.Po trzydziestu latach nikt nie chce mówić o swoim postępowaniu. 

Czy Podgórski i Kopp znajdą rozwiązanie tej historii?
Czy wampir zaatakuje ponownie?



Szaleństwo to tylko kwestia czasu.


Katarzyna Puzyńska (ur. 1985) 
z wykształcenia psycholog. Przez kilka lat pracowała jako nauczyciel akademicki na wydziale psychologii. Teraz całkowicie skupiła się na realizowaniu swojej największej pasji, czyli pisaniu. W wolnych chwilach biega, spaceruje ze swoim psem, zajmuje się kotem i jeździ konno. Uwielbia Skandynawię i Hiszpanię.
Debiutowała doskonale przyjętą książką „Motylek”, która rozpoczyna sagę o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo. Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji książek Puzyńskiej sprzedano do ponad dwudziestu krajów.


Za każdym przestępstwem stoi człowiek. 
Nie ma czarownic. 
Nie ma wampirów. 
Są tylko ludzie.


Ogromnym plusem powieści jest to, że świetnie bawiłam się podczas jej czytania, nie znając tomów poprzednich. Tom piąty mnie nie odstraszył, a tylko zachęcił do przeczytania tomów wcześniejszych. Nie brakowało mi, ani kreacji bohaterów, ani wcześniejszych spraw prowadzonych przez policjantów z Lipowa. To naprawdę świetna sprawa.

Akcja książki toczy się dwutorowo. Pierwszy plan to śledztwo policjantów z Lipowa, którzy pojawiają się w Utopcach żeby rozwikłać sprawę sprzed lat. Drugi plan pozwala nam się zagłębić w wydarzenia, które miały miejsce trzydzieści lat temu. Dodatkowo oba plany przeplatane są przesłuchaniem Emilii Strzałkowskiej.

Fabuła jest niebanalna. Autorka stworzyła niezwykle rozbudowaną warstwę psychologiczną, dodatkowo mamy tutaj spory fragment powieści obyczajowej i wreszcie kawał kryminału. Zapewniam Was, że wpadnięcie na rozwiązanie zagadki wcale nie jest taki proste, co tylko cieszy. Dosyć mam już kryminałów, gdzie od początku wiem kto jest sprawcą. Tutaj możemy podejrzewać wszystkich mieszkańców wsi, a nawet osoby spoza wsi, co jest po prostu piękne.

Dla mnie Utopce to kawał ciekawego kryminału. Podała mi się rozbudowana warstwa psychologiczna i bardzo obszerny wątek obyczajowy. Styl autorki sprawił, że książkę czytało się bardzo szybko i przyjemnie. Po prostu nic dodać, nic ująć. Chętnie sięgnę po poprzednie części, jak i te następne.
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)