Menu

Marek Stelar - Twardy zawodnik


Niedawno miałam okazję zapoznać się z "Rykoszetem", który był pierwszym tomem z cyklu Krugły i Michalski, a zarazem debiutem autora. Teraz, dzięki uprzejmości Miłki (Mozaika literacka), dostałam szansę sięgnięcia po drugi tom pod nic niemówiącym tytułem Twardy zawodnik. 


Tytuł: Twardy zawodnik
Autor: Marek Stelar
Wydawnictwo: Videograf

Czytaliście kiedyś horror? Ale taki prawdziwy horror, gdzie ludzie umierają, a ich trupy znajdowane są w dziwnych miejscach. Tak? A wyobrażaliście sobie kiedyś jakby to było obudzić się w takim horrorze? Co by było gdyby horror stał się rzeczywistością?

Anders Soedergren to człowiek sukcesu. Młody, zdolny, ambitny, przystojny i bogaty rekin biznesu. Nic dziwnego skoro obok polskiej krwi, płynie w nim szwedzka. To po prostu idealny człowiek do zarabiania pieniędzy. Nie cofnie się przed niczym. Gra w swoją grę, w której jest mistrzem. Kalkuluje, przewiduje, wygrywa. 

Jednak w życiu nie wszystko można przewidzieć. Pewnego dnia ginie jeden z jego klientów. Jest to zupełnie nieoczekiwana sytuacja, o której w dodatku dowiaduje się z opóźnieniem. Jego gra sypie się w posadach. Teraz już nie jest tak łatwo cokolwiek przewidzieć. Rozpoczyna się nowa gra, bez zasad, bez możliwości przewidzenia co się wydarzy, trzeba jednak wygrać, a żeby wygrać trzeba wyeliminować człowieka, który zagraża mu w interesach.


W niedzielny poranek każdy z nas chce odpocząć, pójść do kościoła, zjeść śniadanie z rodziną. Przede wszystkim jednak nie myśleć o pracy. Każdy z nas potrzebuje złapać przysłowiowego lenia i po prostu odpocząć z ukochaną osobą.

Komisarz Krugły miał pewnie taki sam plan. Szczególnie od kiedy zamieszkał z Ewą. Niestety jego niedzielny poranek nie był wcale relaksujący. Do jego drzwi zapukał prokurator Michalczyk. Wyglądał źle, ale najgorsze było przerażenie malujące się w jego oczach i wiadomość o tym, że zabił człowieka...

Krugły staje przed trudnym wyborem. Zginął człowiek, a on był policjantem. Jego zadaniem było chronić społeczeństwo przed jednostkami stanowiącymi zagrożenie. Wobec kogo zachować lojalność: służby, prawa, czy przyjaciela? 

Dlaczego prokurator Michalczyk zabił?
Co z zabójstwem ma wspólnego napad na konwój z pieniędzmi?

Podobno nigdy nie jest tak źle, żeby mogło być gorzej. Nawet, jak jesteś na dnie,  to zawsze znajdzie się ktoś, kto zapuka w nie od spodu.

Marek Stelar złamał pierwszą z zasad kryminału i od razu powiedział nam kto jest sprawcą całego zamieszania. Tak, tak od początku wiemy kto zamordował, powiem więcej: wiemy dlaczego zamordował! Nie myślcie jednak, że przez to kryminał jest gorszy, wręcz przeciwnie.

To że wiemy kto jest mordercą, a także dlaczego zabił wcale nie sprawia, że źle się bawimy. Przecież tylko my wiemy co się wydarzyło, a biedny Krugły i Michalczyk muszą odgadnąć co się wydarzyło, dlaczego i jakoś to wszystko udowodnić. Oni mają dopiero ciężkie zadanie! My za to obserwujemy ich poczynania, potknięcia i sukcesy, a jednocześnie śledzimy działania mordercy.

Ponownie autorowi udało się świetnie wykreować bohaterów. Żaden z nich nie znika w tłumie, jest integralną częścią wydarzeń i bez niego nie byłoby tego kryminału. W dodatku w tym tomie poznajemy bliżej prokuratora Michalczyka, a jego męska przyjaźń z Krugłym napotyka na ogromne zagrożenie.

Twardy zawodnik to świetna kontynuacja "Rykoszetu. Nie umiem wskazać, który tom był lepszy, ponieważ diametralnie się od siebie różnią. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na trzeci tom, a Was zachęcić do zapoznania się z twórczością autora.

W niedzielę wybieram się na spotkanie autorskie z Markiem Stelarem, z którego przygotuję krótką relację na bloga. Wszystko, którzy do Szczecina mają blisko, serdecznie zachęcam do wzięcia udziału!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka