Menu

Tarryn Fisher - Mimo moich win [PRZEDPREMIEROWO]



Myślę, że po tym jak pierwszy raz ofiarujesz swoje serce, nigdy już go nie odzyskasz. Reszta twojego życia to tylko pozory, że nadal je masz.


Nie, nie jestem bez winy, ale zanim mnie osądzisz, pozwól, że coś Ci powiem. Pomyśl o mężczyźnie, którego kochasz najbardziej. Pomyśl o każdej wspólnej chwili wypełnionej rozmowami i milczeniem, o lepszych i gorszych dniach, o budzeniu się u jego boku. A teraz wyobraź sobie, że go tracisz. Ktoś wyszarpał, wydarł ukochanego z Twojego życia i zostawił pustkę. Cholernie niesprawiedliwe, prawda? Mogłabym odpuścić, zapomnieć, wyjechać… Jednak czy zrobiłabyś to samo, gdyby w grę wchodziło odzyskanie każdego wspólnego dnia z ukochanym? Do tej pory cierpiałam. Teraz postanowiłam zawalczyć, nawet jeśli to oznacza, że inni też będą cierpieć. Bo miłość zawsze boli i nadszedł czas, by przygotować się na rany i blizny. A Ty, mimo moich win, nie potępisz mnie. Widzę, że już się wahasz, patrzysz w stronę ukochanego i myślisz, ile byłabyś w stanie poświęcić, by go odzyskać. 

Tytuł: Mimo moich win
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2 czerwca 2016 r.

Kiedyś
Olivia i Caleb, zaczynają się ze sobą spotykać, wbrew wszelkim prawom natury i męskiemu honorowi. On jest szkolną gwiazdą koszykówki, jedynakiem z dobrego domu, który w życiu może mieć wszystko czego zapragnie. Ona jest pozbawiona rodziny i ma nikłą szansę na przyszłość, której nie może zmarnować. Kiedy, więc Caleb chce z nią chodzić, ona skutecznie odrzuca jego zaloty. Gdy jednak on stara się ułożyć sobie życie z nową dziewczyną, Olivia postanawia wkroczyć do akcji i odzyskać go.

Teraz
Olivia zdecydowanie nie jest bez winy, a słowa, które do nas kieruje, nie są do końca prawdziwe, jak i ona sama. Olivia to kobieta, która jest zręczną manipulatorką. Nie wierzcie, więc jej pięknej twarzy, to inteligentna i przebiegła bestia, która dla osiągnięcia swojego celu jest w stanie zrobić wszystko. To prawda, że cierpi i jej cierpienie jest prawdziwe i szczere, jak chyba nic innego w jej życiu. Problem w  tym, że w dużej mierze sama jest sobie winna. 
Czy można współczuć osobie, która zasłużyła na swój los?
Czy potrafimy zrozumieć Olivię i jej postępowanie?

Niespodziewanie na swojej drodze ponownie spotyka Caleba. Początkowo nie chce nawet do niego podejść. Wie, że powinna trzymać się od niego z daleka, ale kiedy okazuje się, że stracił pamięć czuje swoją szansę na odzyskanie go. Postanawia ją wykorzystać.


Miłość do kogoś to coś więcej niż tylko uszczęśliwianie samego siebie. Musisz pragnąć, żeby on był szczęśliwszy od ciebie.

źródło


Tarryn Fisher to autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Napisała między innymi Mud Vein oraz serię książek o miłosnym trójkącie Caleba, Leah oraz Olivii. 

W sierpniu tego roku ukaże się powieść Never Never napisana przez Tarryn współnie z Colleen Hoover.

Na okładce Mimo moich win znajdziemy rekomendację Colleen Hoover: Zakochałam się w tej serii od pierwszego zdania i z każdą stroną moja miłość stawała się coraz większa.

Wydawnictwo Otwarte ostro ruszyło z promocją książki. Czarna koperta i jej zawartość, wciąż są ze mną. 

Czy warto było inwestować w promocję tej książki?

Broń dostępu do swojego serca, jeśli nie chcesz, żeby pękło jak moje.

Olivia to prawdziwa antybohaterka. Kłamie, manipuluje, przeinacza fakty. Dąży do celu i robi karierę jako prawniczka, jednak ludźmi manipulowała już znacznie wcześniej. Jest egoistką, która uważa, że w układzie słonecznym jest słońcem, a planety mają krążyć wokół niej. W dążeniu do upragnionego celu potrafi zostawić za sobą wiele trupów.

Taka Olivia kocha Caleba, kocha go na swój własny sposób. Znacznie więcej od niego bierze, niż sama może mu dać i ciężko jej docenić to co sama dostaje. Nie potrafi również pogodzić się z ich rozstaniem, chociaż to ona wsiadła w samochód i odjechała. Kto był winny? Na tym świecie nie ma osób bez winy, a już szczególnie jeśli chodzi o osoby pokroju Olivii i Caleba.

Pierwszoosobowa narracja pozwala nam poznać Olivię i jej motywacje, jednocześnie powoduje to, że znamy historię tylko z jej punktu widzenia, co wcale nie jest takie proste do zaakceptowania. Mamy wrażenie, że sporo nam umyka. Co do samej bohaterki, to ciężko ją polubić, ale trudno również jej nie zrozumieć. Każdy z nas był, jest lub będzie egoistą i potrafi sobie wyobrazić sytuację, w której walczy o szczęście.

Robiłam naprawdę złe rzeczy. A najgorsze jest to, że nie wiem, czy w ogóle kiedykolwiek przestanę.

Autorka podzieliła akcję na czas teraźniejszy oraz przeszłość. Niestety ta historia ma wiele luk. Kolejne części "Mimo twoich łez" oraz "Mimo naszych kłamstw", mają zostać opowiedziane z punktu widzenia Leah oraz Caleba. Ma to być ta sama historia widziana ich oczami, a jednocześnie kontynuacja. Przynajmniej z tego co zrozumiałam. Drugi tom zostanie wydany już w październiku 2016 roku, a trzeci w styczniu 2017 roku. 

Czy jednak autorka właśnie tam uzupełni historię? Czy przedstawi nam wątki, których zabrakło? Szczerze mówiąc boję się trochę kolejnych części. Z jednej strony jestem ciekawa tego, czego jeszcze nie miałam okazji się dowiedzieć, z drugiej boję się, że dwa pozostałe tomy nie wniosą za wiele nowego do tej historii.

Można oddać serce tylko raz, potem wszystko inne będzie gonić twoją pierwszą miłość.

Tarryn Fisher ma lekki styl. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Autorka dobrze łączy teraźniejszość z przeszłością, ale mimo wszystko historia jest niepełna i wydaje mi się, że czasoprzestrzeń została bardzo zachwiana. Tak krótki tom musiał pomieścić w sobie kilka lat i cóż...wydaje mi się, że jest trochę za krótki.

To miał być schemat. On i ona, jednak wcale tak nie było. Amnezja i trójkąt, które są bardzo popularnymi motywami, podobnie jak wypadki samochodowe, wcale nie zepsuły tej historii. Autorce udało się z tego wybrnąć i przełamać schemat, tworząc bohaterkę, która ma swoje za uszami i nigdy nie będziemy do końca pewni, czy potrafimy jej współczuć.

Można wiele wyczytać z osoby przez jej cechy i co z nimi robi. Ale poznanie kogoś, kim naprawdę jest, zajmuję trochę czasu.

Mimo moich win nie jest złą książką. To powieść new adult, która się broni. Czyta się ją dobrze, ale nie powala na kolana. I chyba z tym ostatnim mam problem. Po takiej promocji i rekomendacji Colleen Hoover oczekiwałam pozycji, która zwali mnie z nóg. Niestety do tego nie doszło. Mimo wszystko chętnie przeczytam dwa kolejne tomy, żeby dowiedzieć się jak autorka wybrnęła z niepełnej powieści i z czystej ciekawości sięgnę po powieść Never Never.

Mimo moich win, to historia o miłości, ale nie pięknej i niewinnej. Trójkąt Olivia-Caleb-Leah dobrze wie, że na szczęście nie można czekać, a to co się straciło można odzyskać. Manipulacja, kłamstwa i cierpienie są tutaj na porządku dziennym. Jednak z tej całej historii wyłania się proste i prawdziwe przesłanie o tym, że serce można oddać tylko raz, bo to pierwsza miłość zostaje z nami do końca życia, nawet jeśli nie zapewniła nam szczęścia.

Czy polecam? To dobre pytanie. Myślę, że wielbiciele new adult będą usatysfakcjonowani. To interesująca historia. I oryginalna. W końcu nie mamy bowiem do czynienia z biedną, skrzywdzoną dziewczynką, której życie rzuca kłody pod nogi, a z kobietą, która sama potrafi namieszać nie tylko w swoim, ale także i cudzym życiu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka