Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Andreas Pflüger - Raz na zawsze - PRZEDPREMIEROWO



Gdyby na koniec był jeszcze czas, 
nie chciałabym zadawać sobie pytania, 
dlaczego muszę umierać, lecz wiedzieć, 
dlaczego żyłam.

Tytuł: Raz na zawsze
Autor: Andreas Pflüger
Wydawnictwo: Otwarte
PRZEDPREMIEROWO
Premiera: 6 lipca 2016 rok

Nie jestem osobą, która łapie się na rekomendacje na okładce. Szczególnie, że często są chwytem marketingowym. W tym przypadku Katarzyna Bonda napisała tak: Mocna rzecz – jak browning z pełnym magazynkiem. Nie do odłożenia! Szalona historia, genialna bohaterka. Zarwałam dla Jenny Aaron noc i proszę o więcej. Kryminalny majstersztyk! Nie zgadzam się w pełni z tą rekomendacją, ale jeśli dzięki niej ktoś sięgnie po książkę, to myślę, że nie pożałuje. Może nie jest to kryminalny majstersztyk, ale zdecydowanie jest to pozycja warta uwagi. Dlaczego? Przeczytajcie recenzję!

Nie widzieć, wiedzieć.

Jenny Aaron, pierwsza kobieta w policyjnej jednostce specjalnej. Posiadała wszystko: młodość, talent, kondycję, wygląd, ale przede wszystkim dobre nazwisko, dzięki któremu dano jej szansę. 

Pewnego dnia została wysłana do Barcelony. Nieudana akcja wpłynęła na całe jej życie. Podczas wykonywania zadania, które z góry skazane było na porażkę, Jenny Aaron, straciła wzrok, całkowicie oślepła. Wtedy wydawało jej się, że to najgorszy dzień w jej życiu. 

Myliła się...

Pięć lat po nieudanej akcji w Barcelonie, przeszłość upomniała się o nią. Seryjny morderca, którego aresztowała na początku swojej kariery, znowu pojawia się w jej życiu. Chce rozmawiać tylko z Jenny Aaron. Ślepa specjalistka od przesłuchań jedzie wykonać swoje zadanie. Przez te pięć lat nauczyła się, że żyjąc w ciemności, pozbawiona wzroku nie musi widzieć, musi wiedzieć. Nie tylko ona jest ślepa, jak się okazuje sprawiedliwość również.


Ślepa i kulawy. Dream team.


Andreas Pflüger jest niemieckim pisarzem, autorem słuchowisk, sztuk teatralnych, scenariuszy i wreszcie powieści.


Jeśli się nie mylę Raz na zawsze to pierwsza powieść autora wydana w Polsce, w swoim dorobku literackim ma jeszcze jedną, która pewnie też niebawem zostanie wydana - zaraz po sukcesie pierwszej. No właśnie, czy sięgnęłabym po kolejną książkę autora? Zdecydowanie i zrobiłabym to z ogromną przyjemnością. Dlaczego? Tak jak napisałam na początku nie jest to kryminalny majstersztyk, ale to powieść godna uwagi. Już wyjaśniam dlaczego.



Nie zapominaj, kim dla mnie jesteś.

Narzekam sobie...

Ta powieść nie byłaby fascynująca, gdyby nie bohaterowie, to oni grają pierwsze skrzypce w tej historii i prowadzą fabułę, która bez nich by upadła. No to niestety prawda. Sama fabuła pomimo pewnej tajemniczości nie jest jakoś specjalnie niezwykła. Mamy specjalną grupę policji, seryjnego mordercę i jeszcze kilka osób, zamach, pojedynek, poświęcenie, strach, tchórzostwo i bla bla. Jestem wredna? Pewnie tak, ale to dlatego, że zaraz będę tylko chwalić. 

Pozwolę sobie jeszcze ponarzekać. Okładka nie powala na kolana, a co do stylu autora to trzeba się do niego przyzwyczaić. Początkowo w książce trochę trudno się zorientować. Mamy nagłe nagromadzenie bohaterów, których wypadałoby zapamiętać, a wszyscy mają obcojęzyczne nazwiska. Dodatkowo autor zasypuje nas opisami i wszystko wydaje się trochę ciężkie do przyswojenia. Takie było moje pierwsze wrażenie i dotyczyło początku książki. Później przyzwyczaiłam się i powieść mnie wciągnęła. Naprawdę trudno było mi się od niej oderwać.

Ja rozumiem, że jednostka specjalna, że przecięcie aorty i nóż w brzuchu nie zawsze prowadzą do śmierci, że specjalne wyszkolenie i takie tam, ale tak czy tak odniosłam wrażenie, że autor podkoloryzował kilka wątków.

Teraz to już tylko chwalę!

Kreacje bohaterów są naprawdę świetne. Autor naprawdę się postarał i stworzył postacie, które po skończeniu książki zostaną z nami jeszcze długo.

Najlepiej poznajemy Aaron. Autor przedstawia nam całe jej życie i wszystkie ważne dla niej sytuacje, które ją ukształtowały i wpłynęły na decyzje, które podejmowała w życiu. Dodatkowo autor spędził mnóstwo czasu na zrozumieniu sytuacji osób niewidomych, dzięki czemu w powieści dowiadujemy się sporo o echolokacji, która pozwala widzieć, nie patrząc. Może skłamię, ale to chyba pierwsza książka, w której osoba niewidoma pracuje w specjalnej jednostce policji i mi zdecydowanie to odpowiada. Pełna kreacja głównego bohatera z naprawdę ciekawym pomysłem, to coś czego od dawna szukałam.

Myślicie, że przedstawienie życia osób niewidomych to wszystko co potrafi autor? Mylicie się. W bardzo ciekawy sposób do powieści, został wpleciony wątek bushido - droga wojownika, który jest niepisanym zbiorem zasad etycznych japońskich samurajów. Jednocześnie autor świetnie dostosował go do czasów współczesnych.

Powinnam chyba coś jeszcze napisać o bohaterach. No dobra jest kilku, o których zapomniałam, ale to tylko dlatego, że musieli wystąpić w powieści, ale generalnie nie odegrali w niej żadnej ważnej roli. Za to wszyscy bohaterowie, którzy byli ważni mieli swoją rolę do odegrania, życie, nawyki, przyzwyczajenia, a w niektórych przypadkach także genialne poczucie humoru.

Podsumowanie
Andreas Pflüger dobrze przygotował się do napisania powieści od strony merytorycznej. Oczywiście nie zamierzam latać po niemieckich serwisach i sprawdzać, jak funkcjonują specjalne jednostki policji, więc daję autorowi pewien kredyt zaufania. Bardzo zainteresował mnie echolokacją i jej wykorzystaniem przez osoby niewidome, o wielu rzeczach naprawdę nie miałam pojęcia. 

Raz na zawsze zawiera w sobie niepowtarzalne kreacje bohaterów, o których naprawdę trudno zapomnieć. Do tego intryga, która dzięki nim nabiera prawdziwego sensu i dynamiczna akcja, przerywana wspomnieniami z poprzednich misji lub dzieciństwa.

Nie nazwę tej powieści kryminalnym majstersztykiem, powtórzę to po raz trzeci, bo autor nie ustrzegł się kilku błędów. Jest to jednak powieść, której zdecydowanie bardzo blisko jest do ideału. Mnie historia wciągnęła i zainteresowała, pomimo początkowego oporu. Na pewno przeczytam kolejną książkę autora.

Myślę, że mogę Wam ją polecić. Najwyżej będzie na mnie :D

Za egzemplarz dziękuję:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka