Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Huntley Fitzpatrick - Moje życie obok

Kiedy dotarła do mnie książka przez chwilę zastanawiałam się po co w ogóle ją zamówiłam. Ostatnio zdecydowanie mam niedobory kryminałów, zamiast za kolejne NA powinnam zacząć czytać książkę z akcją, która wbije mnie w fotel. 
Rekomendacja Publisher Weekly:
Doskonała powieść! Huntley Fitzpatrick wzruszająco uchwyciła intensywność pierwszej miłości. 
Niestety nie zachęciła mnie do przeczytania tej książki. Obawiałam się nudnego, schematycznego NA. Nie spodziewałam się więc niczego specjalnego po tej książce. Nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań.
Z takim właśnie nastawieniem usiadłam do książki Hutnley Fitzpatrick Moje życie obok. Szybko jednak musiałam je zmienić...

...jesteśmy bogaci we wszystkie rzeczy, 
które się liczą...

Siedemnastoletnia Samantha Reed pochodzi z tzw. dobrej i szczęśliwej rodziny, przynajmniej tak się wydaje z zewnątrz. Mają dobry dom, pieniądze na zaspokojenie swoich potrzeb i najskrytszych marzeń. Jej siostra buntowniczka wybiera się na prawo, a mama w kolejnej kampanii stara się ponownie zostać senatorem. Ich dom jest czysty i pusty. 

Ulubionym zajęciem Samanthy jest obserwowanie sąsiadów, którzy wydają się zupełnie inni, niż jej cicha rodzina, w której każdy myśli tylko o własnych pragnieniach. Garrettowie są głośni, bałaganią i nie koszą trawnika, nie czyszczą nawet regularnie basenu! Ta wielodzietna rodzina, według jej matki jest chora i powinno się trzymać od niej z daleka. Jedyne co potrafią to robić dzieci i obniżać wartość nieruchomości wokół. Mimo wszystko to oni stanowią fascynacje Samanthy, która obserwuje ich od lat, chociaż nigdy nie ośmieliła się powiedzieć im nawet dzień dobry.


Tytuł: Moje życie obok
Autor: Huntley Fitzpatrick
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Pewnej nocy Samantha samotnie wygląda przez okno. Obserwuje rodzinę Garrettów jak to ma w zwyczaju, gdy w pewnej chwili Jase Garrett wspina się na dach obok niej, a z jej życia znika pustka. Młodzi zakochują się w sobie bez pamięci, toną w swoim pierwszy prawdziwym uczuciu. Rodzina Garrettów przyjmuje Samanthę jako własną, chociaż dziewczyna ponad wszystko stara się ukryć znajomość z Jase'm przed wszystkimi, bojąc się, że nikt nie zaakceptuje ich związku. Okazuje się jednak, że to nie jest jej jedyny problem. 


Dwa odmienne światy, które nigdy nie miały się spotkać, nagle łączą się ze sobą za sprawą dwójki młodych ludzi, ich miłości do siebie. Pewnego dnia zdarza się coś, co sprawia że idealny świat Samanthy rozpada się na drobne kawałeczki. Dziewczyna staje przed decyzją, która zniszczy jedną z rodzin. Komu da szansę? Reedom czy Garrettom?

Warto uważać na tych, którzy myślą, że tylko oni znają jedyną prawdziwą drogę. Jeśli staniesz na ich drodze, mogą cię po prostu przejechać walcem.

Dwie rodziny zbudowane na odmiennych cechach, tak różne, że wręcz muszą być w konflikcie. Tak naprawdę to nic nowego. Mamy w tej powieści schemat: ona - dziewczyna z "dobrego" domu, on - chłopak ze "złego" domu. Jednak wcale mi to nie przeszkadzało. Naprawdę, właśnie napisałam, że nie przeszkadzał mi schemat? O matko...

Autorka postawiła na przeciwko siebie dwie rodziny, które mają zupełnie odmienną hierarchię wartości. 
W rodzinie Reed'ów liczy się sukces i własne szczęście. Matka Reed szaleje z kampanią wyborczą i nowym o dziesięć lat młodszym facetem, zupełnie nie mają czasu dla córki. Jej siostra Trace razem ze swoim chłopakiem wyjeżdżają na całe wakacje, a ich kontakt jest tak słaby, że nie zamierza ona nawet odebrać telefonu od siostry. W efekcie Samantha zostaje sama w wielkim pustym domu z wakacyjną pracą i obowiązkami do wykonania, ale przede wszystkim musi przygotować się do egzaminów.
W rodzinie Garrettów życie toczy się zupełnie odmiennie. Po pierwsze brakuje pieniędzy, na ten problem cierpią notorycznie. Już dla trzeciego dziecka brakuje pieniędzy na studia, a przecież mają ich aż ósemkę! Mimo wszystko w tej rodzinie rodzice mają czas dla dzieci, wszyscy sobie pomagają - starsze rodzeństwo chętnie opiekuje się młodszym i dokłada zarobione pieniądze do wspólnego budżetu. W tej rodzinie liczą się miłość i szacunek, bo to przecież w życiu jest najważniejsze.

Nie cierpię wiedzieć, co należy zrobić, i nie mieć jaj, żeby to zrobić.

Przez ponad pół książki zastanawiałam się, czy można napisać dobre NA bez ogromnego dramatu. Tak, tak właśnie myślałam i wtedy autorka mnie zaskoczyła. Cała książka jest leniwie, snującą się historią. Wszystkie problemy, nawet jeśli są wielkie, idealnie wpasowują się w powieść, bohaterowie powoli je rozwiązują i wtedy autorka doprowadza do tragedii, która zaskakuje czytelnika. Niby jesteśmy świadomi tego, że w NA musi być dramat, ale Fitzpatrick tak skutecznie usypia naszą czujność, że kiedy do niej dochodzi kręcimy głową z niedowierzaniem. Nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że mogło wydarzyć się coś takiego...

Fitzpatrick w swojej książce porusza bardzo wiele problemów, które są tak bliskie współczesnym nastolatkom, że przez chwilę mamy wrażenie, iż opowiada nam prawdziwą historię. Narkotyki, ściąganie, walka o wyrwanie się z własnej rodziny, wstyd, kłamstwa, tajemnice, zazdrość, ale przede wszystkim największy problem: czy zawsze prawda jest tym co nas wyzwoli? Czy jeśli prawda ma zniszczyć moją rodziną, to czy warto ją wyjawić?

Sądziłam, że autorka skupi się na młodej parze, która właśnie przeżywa pierwszą miłość. To przecież Jase i Samantha powinni być głównymi bohaterami, a na pierwszym planie powinna być ich miłość, prawda? Nic bardziej mylnego. W tej historii ważne jest wszystko to co dzieje się obok, z tego względu nie mamy tutaj przypadkowych postaci drugoplanowych. Każda z nich wnosi coś do powieści, może być to problem, może być to szansa na jego rozwiązanie, ale nie ma takiego bohatera, o którym po przeczytaniu książki zapominamy.

To, co zrobiłaś, było złe, ale kłamstwo w tej sprawie uczyniło ją po stokroć gorszą.

Moje życie obok, to historia o tym co w życiu najważniejsze, tak więc autorka do opowieści przemyca takie wartości jak rodzina, szczęście, szczerość, miłość, przyjaźń i odwaga. 

Ta książka nie powinna mi się spodobać, naprawdę nie powinna. Mamy tutaj schemat, pierwszą miłość i wszystko co w NA jest ważne, ale to co zrobiła z tym wszystkim autorka sprawiło, że ta powieść wyróżnia się na tle innych. To nie jest zwykłe NA, w którym mamy ogromny problem, zdecydowanie nie, to coś znacznie więcej. 

Moje życie obok, to inteligentna powieść o dokonywaniu w życiu wyborów i o tym, jak każdy krok może nas przybliżyć, albo oddalić od upragnionego celu. Nie wiem jakie wykształcenie ma Hutnley Fitzpatrick, ale z wprawą zawodowego psychologa tworzy psychologiczne portrety dwóch zupełnie różnych rodzin. Autorka jest świadoma tego, że w gatunku NA potrzeba jakiejś tragedii, ale jako jedna z nielicznych rozumie, że najtrudniejsze są decyzje, do których podjęcia może być zmuszony każdy z nas. Wykorzystując więc bardzo popularny i nudny motyw doprowadza bohaterów do konieczności podjęcia decyzji, która może zniszczyć całe ich dotychczasowe życie.

Chyba jedyne co nie wyszło autorce to zakończenie, które jest niepełne i pozostawia zbyt wielki niedosyt. Jest zdecydowanie za krótkie i nie stanowi dopełnienia historii.

Myślę, że osoby, które lubią NA będą usatysfakcjonowane lekturą, ale zawodu nie poczują też osoby, które sięgają po ten gatunek sporadycznie. To ciekawa historia wyróżniająca się na tle innych. Moim zdaniem Moje życie obok, to idealna pozycja na lato.

Za egzemplarz dziękuję


1 komentarz :

  1. Skoro tak pozytywnie Cię zaskoczyła, to może warto byłoby dać jej szansę;)
    Zmiana szablonu?;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka