Cykl 7 złotych pytań do VERA EIKON



PYTANIE PIERWSZE
Quis? [Co?]
Kryminał od razu kojarzy się ze zbrodnią, inaczej się nie da, jednak skąd taką zbrodnię wytrzasnąć? Z kodeksu karnego? Z gazety? A może po prostu ją wymyślić?

Inspiracji może być wiele. Z różnorakich źródeł. Jednak nie powstanie z nich książka, jeżeli nie mamy w sobie daru obserwacji i swoistej wrażliwości na otoczenie. Nie każda historia wyjęta żywcem z rzeczywistości nadaje się na dobry kryminał. Ten materiał należy odpowiednio procesować, przerobić. Stworzyć z niego literaturę. Czasami research bywa pomocny. Z odrobiną szczęścia, możemy znaleźć świetną opowieść, która nas zainspiruje. Uważam jednak, że najlepsze kryminały to te, które same znajdują pisarza. To pomysły nawiedzające umysł nie wiadomo skąd. Te, jako że nie pozwalają o sobie zapomnieć, po prostu muszą zostać zapisane. Nie ma innej drogi. Myślę, że jeśli pisarz wkłada w taką historię cały swój umysł, talent i serce, to musi ona również oddziaływać na czytelnika. 


PYTANIE DRUGIE
Ubi? [Gdzie?]
Czy do pisania kryminałów potrzeba specjalnego miejsca? Czy można je pisać wszędzie? W kawiarni? W pracy? W domu?

Dla mnie zawsze najlepszym miejscem do pisania były kawiarnie. Kameralne, z lekką muzyką i cichymi rozmowami w tle. Paradoksalnie, niewielki chaos sprzyja skupieniu. Chociaż domowe zacisze również bywa odpowiednie. To zależy od dnia i nastroju. Nie chciałabym, nie potrafiłabym pisać dobrze w miejscu, w którym rozgrywa się akcja książki. Na przykład jeśli opisuję scenę, mającą miejsce w Komendzie Głównej Policji, byłoby to ostatnie miejsce na ziemi, w którym chciałabym się znaleźć. Dlaczego? Bo byłoby to zbyt inwazyjne. O wiele lepiej jest pojawić się w opisywanej lokalizacji, rozejrzeć się, przyswoić szczegóły i dopiero później pisać, w innym miejscu. Dzięki temu nasz umysł nabiera dystansu, jest w stanie przetworzyć informacje i wydobyć z nich najważniejsze elementy. 


PYTANIE TRZECIE
Quando? [Kiedy?]
Jaka jest najlepsza pora roku do pisania? Radosna wiosna? Upalne lato? Melancholijna jesień? Czy mrożący krew w żyłach grudzień?

Nie ma odpowiedniej, czy nieodpowiedniej pory. Po pierwsze, autor powinien pisać przez cały rok, bo pióro, jak mięsień – nie ćwiczone traci siłę i sprawność. Najbardziej lubię pracować wcześnie rano lub późnym wieczorem. Jednak nie zawsze mam ku temu okazję. Najważniejszą dla mnie rzeczą jest dwójka moich dzieci, toteż bywa, że z wielkim trudem znajduję czas na pisanie. Często muszę go sobie wywalczyć, albo ukraść. Zdarzyło mi się zapisywać akapit podczas gotowania obiadu. Albo nagrywać dyktafonem pomysły podczas spaceru z wózkiem. Zawsze zostawiam też notatnik z długopisem przy łóżku. Nigdy nie wiadomo, kiedy historia zechce zostać opowiedziana. 


PYTANIE CZWARTE
Quomodo? [W jaki sposób?]
W jaki sposób napisać kryminał? Jakiego narzędzia użyć? Długopis? Ołówek? Komputer? Maszyna do pisania?

Ta praca jest złożona. Ze względów praktycznych, korzystam z komputera. Po prostu szybciej piszę na klawiaturze niż ręcznie. Ale notatnik i długopis są zawsze pod ręką. Ręcznie zapisuję pierwsze pomysły i rozwiązania. Powoli tworzy się z tego oś wydarzeń. Kiedy jestem gotowa ją rozwinąć, sięgam po laptop. W międzyczasie robię też planszę książki. Jako że kryminał bywa dość skomplikowaną historią, wiele w nim wątków, fałszywych tropów, poszlak, zwrotów akcji itp., muszę to wszystko rozrysować na dużej powierzchni, żeby się nie pogubić i objąć wszystko naraz wzrokiem. Każda ze scen zostaje wtedy specyficznie oznaczona, jaki ma cel, nastrój, charakter. Dzięki temu widzę, czy cała książka będzie dobrze wyważona. Chcę uniknąć sytuacji, w której dwa rozdziały będą się ciągnęły jak flaki z olejem, a akcja dwóch kolejnych potoczy się za szybko. 



PYTANIE PIĄTE
Cur? [Dlaczego?]
O to pytanie, które warto sobie zadać. Po co w ogóle pisać kryminały? Czy to fascynujące zajęcie? Czy po prostu forma psychoterapii - lepiej zabijać fikcyjnie niż realnie?

Trochę już na to pytanie odpowiedziałam wcześniej. To historia znajduje pisarza. Są tacy autorzy, których znajdują akurat kryminały. To chyba kwestia chemii, budowy umysłu, albo specyficznej wrażliwości. Broń Boże, nie piszę o morderstwie z uśmiechem na twarzy. Wiem, że pracuję nad scenę brutalną, okropną, która wywołuje we mnie oburzenie i obrzydzenie. Reaguję na to tak, jak normalny, zdrowy człowiek reaguje na obcowanie ze zbrodnią. Natomiast niewypowiedzialną przyjemność sprawia mi opisywanie scen, w których dobro zwycięża. Chociaż w kryminałach to zwycięstwo bywa bardzo gorzkie. Nota bene, uważam kryminał za bardzo wdzięczny gatunek. Szczególnie ten współczesny kryminał, który jest elastyczny i wielowymiarowy. Mamy tu zbrodnię, proces rozwiązywania zagadki i wielki finał. Fantastyczna sprawa! Prosta, a zarazem złożona, jeśli zbrodnia nie była banalna. Przy okazji można użyć ów gatunek do tak ciekawych zabiegów, jak analiza społeczeństwa i jego problemów, co próbował zrobić Henning Mankell. 


PYTANIE SZÓSTE
Quibus auxilis? [Czym?]
Jakimi środkami dysponuje autor? Czy ma rzesze konsultantów? Czyta literaturę naukową, inne kryminały? A może siedzi godzinami w internecie, szukając rozwiązania na forach internetowych?

Wszystkie wymienione w pytaniu narzędzia są przydatne i niezbędne. Z każdego z tych źródeł można wydobyć coś innego. Niezastąpiona jest porada konsultanta, który w jakiś sposób jest wtajemniczony w opisywany temat. Ogromna ilość wiedzy i inspiracji czeka na nas w literaturze faktu, wywiadach i reportażach. Ja pochłonęłam książki między innymi Patryka Vegi i Wojciecha Sumlińskiego. Te książki są różnorakie – Vega bardziej komercyjny, Sumliński szczegółowy, reporterski. Jednak w obecnych czasach, również internet nie może być traktowany pobłażliwie. To kopalnia wiedzy socjologicznej! Przeczesuję fora dyskusyjne, gdzie ludzie dzielą się doświadczeniami, na przykład w temacie narkotyków. Na anonimowych forach mówi się czasami więcej, szczerzej niż w sytuacji oficjalnej prosto w oczy. Z internetem trzeba być jednak ostrożnym. Czujnym! Pełno tam kłamstwa i śmieci informacyjnych. Reaserch internetowy to czasami syzyfowa praca, wejście do studni bez dna. Trzeba wiedzieć jak i gdzie szukać. 


PYTANIE SIÓDME
Quid? [Kto?]
Kto był w stanie popełnić kryminał idealny? Czy znany jest taki autor?

Nie wiem, czym byłby kryminał idealny w uniwersalnym sensie. Uważam, że dla każdego czytelnika „ideał” oznacza coś innego. Dla każdego działa coś innego. Ja ideału nie znalazłam i sądzę, że taki nie istnieje. Musiałaby to być historia nieprzeciętna, błyskotliwie skonstruowana i opisana dobrym, choć niezbyt pięknym językiem (bo sądzę, że kryminał, z racji gatunku, jest trochę brudny i ten „brud” powinien znaleźć odzwierciedlenie w języku). Jednak można się zbliżyć do ideału i to daje nadzieję oraz sens.
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)