Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Remigiusz Mróz - Behawiorysta


Nie pozostaliście bierni, nie zostawiliście wszystkiego w rękach innych. Mieliście odwagę, by pokierować czyimś losem. I za to chylę przed wami czoła.



Sięgając po Behawiorystę nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie przeczytałam w całości żadnej recenzji, bo nie chciałam wiedzieć co się wydarzy. Widziałam jednak pozytywne opinie i byłam na stronie Koncert Krwi. Nie byłam jednak w stanie przewidzieć tego jak bardzo ta książka różni się od innych pozycji tego autora...

***

behawioryzm [wym. bihewioryzm, behawioryzm] 
1. «kierunek w psychologii XX w. głoszący, że przedmiotem badań psychologicznych może być tylko dostrzegalne zachowanie się ludzi i zwierząt»


kinezyka
nauka zajmująca się pozawerbalnymi sposobami komunikacji międzyludzkiej, badająca w jaki sposób człowiek przekazuje informacje za pomocą gestów, mimiki itp.


Tytuł: Behawiorysta
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia

Zamachowiec wdziera się do opolskiego przedszkola, grożąc, że zabije dzieci i wychowawców. Policja wobec niespodziewanego zagrożenia jest bezsilna. Szczególnie, że mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nie wiadomo dlaczego wszedł do przedszkola i wziął zakładników, nie wiadomo co zamierza osiągnąć, nie wiadomo również kim jest. Szybko jednak okazuje się, że akcja policyjna jest jawna, a to co dzieje się w przedszkolu można obejrzeć na żywo, na stronie Koncertu krwi, której nie da się zamknąć.

Służby są zdesperowane, żadna jednostka nie była przygotowana na taki scenariusz. W końcu postanawiają poprosić o pomoc Gerarda Edlinga - byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby i nie ma przyjaciół, ani wśród prokuratorów, ani policjantów. Jest jednak specjalistą od kinezyki, a jego zdolności wydają się być ostatnią deską ratunku dla służb. Gerard zasłynął bowiem nie tylko z powodu wydalenia z prokuratury, ale także z tego, że rozwiązywał wszystkie sprawy...

Rozpoczyna się niebezpieczny taniec, pomiędzy organami ścigania, a kompozytorem. W tle cały czas słychać niebezpieczną muzykę...

Ten człowiek jest dokładnie tam, 
gdzie chce być.

O książkach Mroza krążą bardzo różne opinie, głównie te pozytywne, ale zdarza się również sporo negatywnych. Mnie zazwyczaj jego książki przyciągają, bo nawet jeśli mają lekkie mankamenty, to uwielbiam styl Mroza, jego humor i dysputy filozoficzne, które gdzieś zawsze przemyca. Możecie więc nie wziąć mnie za obiektywną recenzentkę, ale naprawdę jeśli ktoś skrytykuje Behawiorystę, to ja nie mam pojęcia za co. Nie znam wszystkich książek Mroza, do tej pory poznałam cykl z Joanną Chyłką, trylogię z Komisarzem Forstem, "W cieniu prawa", przede mną już niedługo "Wieża Milczenia". Myślę jednak, że z tych wszystkich pozycji to właśnie Behawiorysta jest tą najlepszą. Dlaczego?

Remigiusz Mróz w Behawioryście wykorzystał wszystko to co w jego twórczości zawsze było najlepsze i dodatkowo poszedł o krok dalej.

1) Zawsze być na czasie - Mróz bardzo często nawiązuje do aktualnej sytuacji, nie ważne czy to w Polsce, czy na świecie. Tym razem wykorzystał wątek terroryzmu i w ciekawy sposób oparł na nim fabułę.
2) Taki bohater jest tylko jeden - wszyscy, którzy jeszcze nie poznali lektury, muszą mi uwierzyć na słowo - Gerard Edling jest jedyny w swoim rodzaju. Nie wiem czy autor zna serial "Lie to me", ale jego bohater odrobinę przypomina dr Carla Lightmana. Gerard ma bowiem niekonwencjonalne metody pracy, jest najlepszy, ale jednocześnie wydalony dyscyplinarnie ze swojego zawodu. W zasadzie można powiedzieć, że jego życie jest w ruinie, przynajmniej tak nam się wydaje, bo autor wcale nie oszczędza swojego bohatera i trochę kopie leżącego. W tej kreacji jest jeszcze jeden plus - jest prawdziwa. Mróz w kreacji bohatera nie uciekł się do przesady i nie stworzył superbohatera albo człowieka, który ma więcej żyć niż kot albo karaluch. Gerard jest bohaterem z krwi i kości, podejmuje własne wybory, nie jest nieomylny, a jego kultura na wysokim poziomie styka się ze złem w najczystszej postaci.
3) Ciekawy temat - Mróz zawsze się do czegoś dogrzebie i nie ważne czy są to walki psów, czy cyganie, to zawsze świetnie wplata to w fabułę. Tym razem mamy do czynienia z kinezyką, a więc w uproszczeniu komunikacją niewerbalną, którą przemyca do fabuły i świetnie wykorzystuje.
4) Wróg numer jeden - autor nie zapomniał o ciekawym wrogu i postawił na drodze Gerarda człowieka, który wydaje się być nadczłowiekiem. Nie popełnia błędów, jest przygotowany do swojej roli, wie wszystko o działaniach organów ścigania, gra na ludzkich emocjach i chce być zapamiętany. Dodatkowo doskonale zna wykłady Gerarda, a także jego życie studenckie, wie o nim dosłownie wszystko i z niewiadomych powodów uważa go za swojego przeciwnika.
5) Zakończenie według Mroza - czyli takie, po którym czytelnik ma ochotę wziąć coś ciężkiego, a później iść i strzelić tym autora, żeby napisał je raz jeszcze, bo przecież tak nie wolno kończyć książki.
6) Okładka - lubię okładki Mroza, ale ta zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu, bo po prostu kocham ten minimalizm!


Behawiorysta ma pewnie swoje mankamenty, a to może gdzieś Mróz trochę podkoloryzował, a może w innym miejscu za dużo krwi się z człowieka wylało, ale kogo to obchodzi?

Behawiorysta, to nowa jakość Mroza, to połączenie thrillera z kryminałem, które zdecydowanie się broni. Myślę, że jeśli autor pójdzie w tym kierunku, to kolejna jego książka będzie jeszcze lepsza.

Behawiorysta jest mroczny, zaskakujący i wciągający. Wykorzystany dylemat wagonika (ang. trolley problem) sprawia, że bohaterowie zaglądają w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy, ale nie tylko oni. Ta książka ma to do siebie, że każdy z nas po jej przeczytaniu zada sobie jedno pytanie, na które nigdy nie znajdzie odpowiedzi:

A jeśli ty znajdziesz się 
w takiej sytuacji, co zrobisz?


Zakup własny

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka