Menu

Spotkanie autorskie: Jak Wenus z Marsem, czyli literatura kobieca vs. historie kryminalne


Dzisiaj, miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu pod hasłem: Jak Wenus z Marsem, czyli literatura kobieca vs. historie kryminalne, w którym wzięło udział dwóch szczecińskich autorów: Sylwia Trojanowska i Marek Stelar. Myślę, że część z Was już zna tych autorów, a jeśli nie, to szybko powinna ich poznać. Spotkanie poprowadziły: Laura Hołowacz oraz Alicja (niestety nazwisko mi gdzieś uciekło).




Wiem, że Sylwia i Marek się przyjaźnią, w zasadzie nie jest to trudne do zaobserwowania, ponieważ ta dwójka bardzo często razem występuje. Zresztą doskonały "Rykoszet" Marka, przeczytałam dlatego, że poleciła mi go Sylwia, a chyba nie polecałaby konkurencji, prawda?

Szczerze liczyłam na wojnę. W końcu wydaje się, że historie kryminalne i literatura kobieca nie mają ze sobą absolutnie niczego wspólnego. Niestety krew się nie polała, a Sylwia i Marek udowodnili, że te dwa gatunki mają sporo cech wspólnych.

Oboje doszli do wniosku, że wszystko zaczyna się od człowieka, czy to żywego, czy to martwego, jednak każdy z autorów ma do niego zupełnie inne podejście, którego wymaga wybrany przez nich gatunek.

Sam kryminał jest gatunkiem pojemnym, co świetnie udowadnia Stelar, tworząc powieści obyczajowe z wątkiem kryminalnym. Powieściom obyczajowym również nie brakuje "kryminału" nawet jeśli nikt w nich nie ginie. Także w książkach Sylwii, które wydają się delikatne pojawia się motyw idealny na kryminał - stalking. Może i Sylwia kiedyś napisze kryminał? Marek za to zadeklarował, zresztą ponownie, że bardzo chciałby napisać książkę z perspektywy kobiety, nie wyklucza wykorzystania narracji pierwszoosobowej, co może być bardzo ciekawym eksperymentem.

Sylwia wspomniała, że bohaterowie w jej książkach żyją własnym życiem i podejmują decyzje, z którymi nie zawsze się zgadza. Z kolei Marek stwierdził, że nie daje swoim bohaterom takiej swobody i muszą kroczyć do wyznaczonego im celu, chociaż czasem pozwala im odrobinę zboczyć ze ścieżki. Widać jak na dłoni różnicę w poglądach autorów. Być może wpływają na to Wenus i Mars?

Samo spotkanie przebiegło w bardzo sympatycznej atmosferze. Nie jestem w stanie przytoczyć wszystkich pytań i odpowiedzi, zresztą może sami kiedyś wybierzecie się na spotkanie? Szczecin nie jest na końcu świata, wbrew pozorom, i chociaż nie leży nad morzem, to warto go kiedyś odwiedzić. 



Chciałabym wspomnieć również o miejscu jakim jest Stara Rzeźnia i o tym jak przygotowano salę. 

Na zdjęciu niekoniecznie to widać, ale było ciemno, a w wielu miejscach rozstawione były świeczki. Dodatkowo wszędzie roznosił się zapach wina. Dzisiaj pierwszy raz pomyślałam sobie, że to naprawdę fajne miejsce i chyba będę częściej tam wpadać. Ma ono swój unikalny klimat, którego nie da się niczym zastąpić.


Udało mi się dowiedzieć, że trzecia część trylogii z Kasią Laską pojawi się najprawdopodobniej w styczniu 2017 roku. Szczerze jestem ciekawa tego w jaki sposób Sylwia postanowiła zakończyć tę historię. Wspomniała coś o alternatywnych zakończeniach i dwóch negatywnych bohaterach, co sprawia, że chyba ta książka będzie inna niż dwie poprzednie. Sylwia potwierdziła również, że nie będzie kolejnego tomu z Kaśką w roli głównej, za to pojawi się kolejna książka, inna. Sylwia zdradziła, że bohaterka będzie młodą kobietą, znajdującą się na innym etapie życia niż Kaśka w dodatku jej życie będzie zagrożone. Szczerze jestem ciekawa tej książki.

Marek zapowiedział nową trylogię z panem, który wcale nie będzie taki miły jak Krugły, będzie miał bowiem rodzinę i kochankę! Szczerze jestem ciekawa takiego bohatera, jak i każdej kolejnej książki autora. Czekam również na "wielkie bum", którego w ostatniej części trylogii mi zabrakło. 

Dzisiaj otrzymałam jedną z najlepszych dedykacji w książce. Dobrze jest wiedzieć, że autor przeczytał recenzję książki i zrozumiał krytykę. Nie pokażę Wam jej, gdyż Marek użył "brzydkiego" słowa i chyba nie wypada ;)

To tyle. Szczerze zachęcam do poznania twórczości szczecińskich autorów, bo wcale nie jest gorsza od tej, którą popełniają Warszawiacy, czy Poznaniacy. Recenzje ich książek znajdziecie na blogu.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka