Remigiusz Mróz - Wieża milczenia


Wieża milczenia to jedna z książek Mroza, która została wydana jeszcze przed cyklem z Joanną Chyłką w 2013 roku, kiedy o autorze jeszcze nie słyszałam. Udało mi się ją kupić jeszcze w starym wydaniu, które ukazało się nakładem wydawnictwa Damidos. Niedawno pojawiło się/albo zaraz pojawi się nowe wydanie z zupełnie inną okładką. Mam nadzieję, że książka ta zyska ogromną rzeszę czytelników, ponieważ jest naprawdę dobra.

Tytuł: Wieża milczenia
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Damidos

Heather - młoda kobieta, która w Lansing w stanie Michigan rozpoczęła swoje życie na nowo z mężczyzną, którego pokochała zostaje zamordowana pod osłoną nocy zaledwie kilkanaście metrów od swojego domu. Ta zbrodnia wstrząsa społecznością Lansing.

Detektyw Evelyn Thomsen rozpoczyna śledztwo w sprawie morderstwa Heather. Sprawca jednak nie pozostawił żadnych śladów na miejscu zbrodni, ciężko również ustalić motywację, którą się kierował.

Scott Winton, osobliwy wykładowca historii z hukiem wyrzucony z Yale, prowadzi prywatne śledztwo w sprawie zamordowania jego dziewczyny Heather.

Śledztwa Evelyn Thomsen i Scotta Wintona nakładają się na siebie, wkrótce ta nietypowa para zaczyna współpracować. Tymczasem seryjny morderca odbiera życie kolejnym osobom, a klucz doboru ofiar nadal nie jest znany śledczym. W końcu jednak Scott odkrywa pewną poszlakę, która pozwala powiązać ze sobą wszystkie morderstwa. Nie przybliża to jednak śledczych do złapania sprawcy...


Trochę czytam. Polega to na składaniu liter w słowa, a potem w zdania. Wymaga to pewnej zdolności percepcji, ale myślę, że dałbyś radę.

Zacznijmy od tego, że jestem szczerze zaskoczona. Zazwyczaj  myśli się, że wcześniejsze publikacje autora są trochę gorsze, niż te które wydaje obecnie. Szczególnie jeśli chodzi o debiuty. Cykl z Chyłką powstał w 2015 roku, a Wieża milczenia w 2013. Obawiałam się również tego, że akcja książki nie toczy się w Polsce, a w Ameryce. Okazuje się jednak, że dla Mroza nie ma to żadnego znaczenia, bo zawsze trzyma poziom, a jego reaserch jak  jest świetny.


Zakochałam się w Wieży milczenia i nie zamierzam tego ukrywać. Dlaczego?

Styl Mroza w najlepszym wydaniu. Oczywiście autor rozwija się z prędkością światła jednak jego styl mocny jest od początku. Tę powieść po prostu czyta się z prędkością światła od prologu do ostatniej strony epilogu. Swoją stroną sam prolog jest naprawdę ciekawym wstępem do powieści. Sam epilog nie przypadł mi do gustu, ale o tym za chwilę.

Fabuła to kolejny mocny punkt tej książki. Mróz stworzył intrygę, która dla zwykłych zjadaczy chleba jest po prostu niezauważalna, a dotyka ludzi u szczytu władzy w dodatku sięga znacznie dalej poza granice Ameryki niż można przypuszczać. Skomplikowane wątki zostają pięknie zaplątane, a autor powoli strona po stronie rozplątuje je specjalnie dla swojego czytelnika. Dodatkowo prowadzi akcję zarówno z perspektywy śledczych, jak i sprawcy , co jest dodatkowym atutem.

Humor w stylu Mroza na najwyższym poziomie. Słowne utarczki pomiędzy Scottem, a Evelyn i jej partnerem były po prostu fenomenalne. Zresztą uwielbiam Scotta Wintona. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to jedna z najlepszych postaci wykreowanych przez autora, zdecydowanie długo nie będę potrafiła o nim zapomnieć.

Autor zrobił świetny reaserch. Myślę, że określenie "polski kryminał w amerykańskim stylu", które znajduje się na okładce jest naprawdę trafne. Jednocześnie mam wrażenie, że autor odrobinę za bardzo wyidealizował kreację Wintona, który jest prawie nieśmiertelny niczym Forst (co nie zmienia faktu, że i tak uwielbiam obie postacie, ale Scotta chyba jednak bardziej).

To czego mi w tej książce zabrakło to zakończenie w stylu Mroza, a więc takie które sprawia, że czytelnik ma ochotę pójść do autora i powiedzieć mu kilka niecenzuralnych słów na jego temat. Niestety w Wieży milczenia tego elementu mi zabrakło i nad tym ubolewam.


...pomoc w formie gotowej daniny,otrzymanej za darmo,bez jakiegokolwiek nakładu pracy, zabija w człowieku ducha przedsiębiorczości...

Wieża milczenia to naprawdę świetny debiut i prawdziwy polski kryminał w amerykańskim stylu. Świetne kreacje bohaterów, skomplikowana intryga i specyficzne poczucie humoru autora. Jedyne czego mi zabrakło to dobrego zakończenia w stylu Mroza, bo to jest dobre, ale nie ma w sobie tej mocy.

Szczerze polecam :)

Najpiękniejsza paczka z wymianki u Fenko :D Jestem zachwycona!
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)