[PRZEDPREMIEROWO] Karolina Szewczykowska - Druga strona miasta


Egzemplarze recenzenckie co do zasady czytam w całości. Uważam, że jest to uczciwe zarówno wobec wydawnictwa jak i autora. Niestety są takie powieści w przypadku których dotrzymanie tego postanowienia jest trudne, a napisanie recenzji wcale nie jest takie zabawne.

Tytuł: Druga strona miasta
Autor: Karolina Szewczykowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 17 stycznia 2017 roku

Każda rodzina ma trupa w szafie, a w przypadku niektórych jeden trup to zdecydowanie za mało, tak właśnie jest w przypadku rodziny Orłowiczów, która skrywa mroczne tajemnice.

Luiza Orłowicz - aktorka, matka, córka, kochanka, żona, zostaje zamordowana w zagadkowych okolicznościach. I niestety pochód śmierci na Luizie Orłowicz się nie skończy...

Za zagadkę zabierają się prokurator Aleksander Zawadzki oraz były policjant Modest Tokaj, który ma obsesję na punkcie jednej z osób, która była bardzo blisko z rodziną Orłowiczów.

Czy zabójstwo Luizy rozpocznie czarną serię? Czy niecodzienny duet Zawadzkiego i Modesta da radę rozwikłać zagadkę?

KILKA SŁÓW O AUTORCE

Karolina Szewczykowska (ur. 1982 r.) – pochodzi z Warszawy, z wykształcenia prawnik, posiada tytuł radcy prawnego. Obecnie prowadzi swoją działalność gospodarczą. Rozwija własną firmę, pasjonuje się też literaturą, szeroko rozumianym designem i psychologią. Mężatka, matka dwójki dzieci. Książka „Druga strona miasta” to jej literacki debiut. Największą przyjemność w pisaniu i czytaniu sprawia jej odkrywanie złożoności ludzkiej natury. 



Ten, kto ma broń, jest bezsilny. Jakby tracił inne narzędzia, żeby sobie radzić. Broń wchodzi do akcji, kiedy brakuje komunikacji, gdy nie już ani siły, ani odwagi.

Czytanie tej książki wywołało u mnie ból głowy. Autorka często przeskakuje z jednego wątku do drugiego, wprowadza do powieści niezliczoną ilość postaci i wątków, a jej styl nie jest najlżejszy. Książkę niestety czyta się bardzo wolno, a nawet chwilowe rozproszenie uwagi może doprowadzić do zagubienia się w lekturze. Naprawdę zastanawiałam się kiedy ta powieść wreszcie się skończy, chociaż chciałam ją przeczytać. Wywołało to u mnie coś w rodzaju dysonansu poznawczego, a to nigdy nie jest przyjemne.

Akcję powieści śledzimy z punktu widzenia wielu bohaterów, w różnych częściach Warszawy, a to dodatkowo jeszcze przerywane jest wspomnieniami Luizy Orłowicz, która od początku jest już trupem.

Jest jedno zdanie, które wyłapałam i nawet pozwolę je sobie przytoczyć: Słuchaj, masz trzy dni, żeby zakończyć dochodzenie, jasne? Zaginięcie podejrzanej, trzy morderstwa. Dużo tego nie uważasz? A no uważam, że zdecydowanie za dużo jak na dochodzenie (!). Czego dokładnie się czepiam?

Dochodzenie to uproszczona forma postępowania przygotowawczego, która najczęściej prowadzona jest przez Policję pod nadzorem prokuratora. Natomiast śledztwo jest podstawową formą prowadzenia postępowania przygotowawczego, które prowadzi prokurator. Policji powierza prowadzenie go w całości lub w określonym zakresie albo do dokonania poszczególnych czynności. I żeby była jasność Kodeks postępowania karnego jasno stanowi, że śledztwa prowadzi się w przypadku wszystkich zbrodni (a morderstwo jest zbrodnią).

Pewnie zastanawiacie się dlaczego w ogóle się tego czepiam, a różnica pomiędzy dochodzeniem, a śledztwem Was nie interesuje i słusznie. Jednak w momencie, kiedy o dochodzeniu w przypadku trzech morderstw rozmawia dwóch prokuratorów, a powieść została napisana przez prawnika to się tego czepiam, bo jakoś mi to nie współgra z całością. To pewnie drobne przeoczenie, ale w przypadku, kiedy książkę czyta się wolno można je bez trudu wyłapać.

Tam nikt nie mówi prawdy z zasady.

Nie można odmówić autorce tego, że stworzyła prawdziwą rodzinną intrygę. Każdy pojedynczy element do czegoś prowadził. Nawet przeszłość Zawadzkiego i Modesta, prowadzących śledztwo (!) w jakiś sposób powiązana była z Orłowiczami. Generalnie można więc przyjąć, że cała książka kręci się właśnie wokół nich.

Jeśli chodzi o samą fabułę to naprawdę uważam, że była ciekawa. Autorka stworzyła intrygę złożoną z bardzo wielu elementów, których czytelnik poszukuje podczas czytania.

Co do bohaterów to autorka skupiła się najbardziej na ofierze - Luizie Orłowicz. Co do innych bohaterów to ich kreacje były ciekawe, ale niedostatecznie wyraziste, żeby zapamiętać ich wszystkich i nie mylić ich po drodze.

Dzieci są naszym życiem. Życzę ci, żeby cię nigdy nie zdradziły.

Druga strona miasta to ciekawa powieść o wielowątkowej fabule i bardzo wielu bohaterach, a cała historia kręci się wokół jednej rodziny Orłowiczów i ich sekretów. Niestety książkę czyta się ciężko i powoli. Bardzo trudno się w nią naprawdę wgryźć. Odnoszę również wrażenie, że niektóre wątki są niedopracowane i niedostatecznie wyjaśnione.

To debiut i ma on swoje mankamenty. Co do zakończenia to bez wątpienia zapowiada ono drugi tom. Co o tym myślę? Ja na pewno sięgnę po następny tom z czystej ciekawości. Autorka potrafi stworzyć interesującą historię i jestem ciekawa co jeszcze szykuje dla duetu - Modest i Zawadzki. Mam jednak nadzieję, że będzie ona miała mniej wątków i mniej bohaterów.


Za egzemplarz dziękuję


Previous
Next Post »
1 Komentar
avatar

Widać, że powieść ma kilka mankamentów. Wierzę, że autorka popracuje nad błędami i jeszcze zaskoczy czytelników. Osobiście chciałabym poznać stworzoną intrygę.

Balas

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)