Menu

10 pytań do autorów literatury kobiecej i nie tylko... K.N.HANER


PYTANIE 1

„Koszmar Morfeusza” to Twoja czwarta powieść, drugi bestseller według Empiku. Jak się z tym czujesz? Twoje ego poszybowało w górę? 

O naszym ego Diano, to możemy porozmawiać na prywatnym czacie. Nie mieszajmy do tego naszych czytelników (śmiech). A tak serio, to czuję się cudownie. Każda kolejna wydana przeze mnie powieść dodaje mi pewności siebie, a statusy bestsellera sprawiają, że dodatkowo mam motywację do działania. Czytelników przybywa, oczekiwania z ich strony rosną, to jednocześnie bardzo cieszy, a z drugiej nieco stresuje, ale ze wszystkim trzeba sobie poradzić. Zauważyłam też, że zaczęłam bardzo poważnie traktować pisanie i to również ogromnie mnie cieszy. 


PYTANIE 2

Od „Na szczycie” do „Koszmaru Morfeusza” wiele się zmieniło. Czy inna K.N.Haner stawiała ostatnią kropkę w swojej debiutanckiej powieści, a inna w kolejnym bestsellerze? 

Tak, na pewno wiele się zmieniło, a te zmiany, to nie tylko to, że piszę inaczej, a mój styl cały czas ewoluuje. Ja też się nieco zmieniłam. Stałam się odważna, pewniejsza siebie, bardziej emocjonalna i wrażliwa na pewne sprawy. Inaczej postrzegam świat, nie boję się marzyć. Wydaje mi się, że to dobra zmiana. 


PYTANIE 3
W swojej trylogii Mafijna miłość ocierasz się o dark erotykę. To nowy kierunek Twojej twórczości, który zamierzasz rozwijać, czy to po prostu było konieczne ze względu na temat trylogii o Morfeuszu? 


Nie, to na pewno nie jest dla mnie nowy kierunek. Seria o Morfeuszu, to chyba jedyna tak brutalna historia którą do tej pory stworzyłam. Chciałam jednak, by niektóre sceny były naprawdę dosadne i ostre, i choć mam świadomość, że nie każdemu się to spodoba, to taki był mój cel. Nie chciałam pisać o mafii w sielankowy sposób, bo to mijałoby się z prawdą. Historia Cassandry i Adama jest fikcją, ale tematy które tam poruszam są jak najbardziej realne. Prostytucja, handel ludźmi i mafijne układy z których nie można się wypisać. Oprócz tego mogłam dzięki temu puścić wodze fantazji i nie ograniczać się w pewnych scenach, a to było naprawdę fajne doświadczenie. 


PYTANIE 4
Przyznaj się. Ile razy usłyszałaś pytanie w stylu: „czy w tej powieści są wątki autobiograficzne?” lub ile razy jakaś pruderyjna dama kręciła z załamaniem głową nad Twoją skromną osobą? 

Zapytała mnie o to tylko moja rodzina i najbliżsi, a ja ich wyśmiałam (śmiech). Gdy to pytanie padło z ust mojej mamy, to odpowiedziałam jej, że o romansie z gwiazdami rocka to ja mogę sobie tylko pomarzyć, a wszystko co piszę to tylko fikcja. Na szczęście do tej pory nie spotkałam się bezpośrednio z atakiem jakiejś pruderyjnej damy, ale wiem, że jestem krytykowana za to, co i jak piszę. Wtedy jednak na szali stawiam swoje najcudowniejsze na świecie czytelniczki, a na drugiej takie właśnie damy i chyba nie muszę tłumaczyć na którą stronę szala się przeważa. 


PYTANIE 5
Jak sądzisz co tak naprawdę wpłynęło na sukces „Koszmaru Morfeusza”? Dobra promocja? Nowe wydawnictwo? 

Szczerze? Nie wiem. Naprawdę trudno jednoznacznie odpowiedzieć mi na to pytanie, bo na sukces Morfeusza złożyło się wiele czynników. Na pewno nowy Wydawca (Editio Red), z którym współpraca układa mi się naprawdę świetnie. Na pewno dobra promocja i dystrybucja książki. Oprócz tego marketing szeptany, czyli polecanie przez moje czytelniczki poprzedniej części koleżankom, co poskutkowało tym, że część osób zainteresowała się drugą częścią. A może po prostu mam dużo szczęścia? (śmiech) 


PYTANIE 6
Czy do pisania potrzeba specjalnego miejsca? Czy możesz pisać wszędzie? W domu? W pracy? Kawiarni? 

Najlepiej pisze mi się w domu, na fotelu, na łóżku z laptopem na kolanach. Nie wyobrażam sobie pisania w miejscu publicznym. W domu może być harmider i hałas, ale mi to nie przeszkadza. Lubię też pisać przy muzyce, jednak nie zawsze, bo źle dobrany repertuar wprawia mnie w dziwny nastrój.


PYTANIE 7
Jaka jest najlepsza pora roku do pisania? Radosna wiosna? Upalne lato? Melancholijna jesień? Czy mrożący krew w żyłach grudzień? 

Każda! O ile mam dużo wolnego czasu (śmiech)


PYTANIE 8
W jaki sposób piszesz? Czego do tego potrzebujesz? Wystarczy Ci kartka papieru i lecisz na żywioł? A może komputer i dokładny plan działania, który realizujesz krok po kroku? 

Tutaj się powtórzę, bo wystarczy mi laptop i odpowiedni nastrój, który mam bardzo często. Ale z tym żywiołem to trafiłaś w dziesiątkę. Ja nie spisuję nigdy planu co i jak, bo to stale się zmienia, a fabuła i bohaterowie żyją swoim życiem. 


PYTANIE 9
Czy istnieje dla Ciebie jakiś autor-wzór? Ktoś kto Cię inspiruje? 

Nie mam idoli, ani nie wzoruję się na innych autorach. Podziwiam za to E.L. James, która odniosła niewątpliwy sukces i tego nie można jej odmówić. Inspiracją jest dla mnie prawie wszystko, ale nie sami autorzy: książki, muzyka, filmy, sytuacje z życia codziennego. Nie chcę pisać i wzorować się na kimś, chcę pisać po swojemu (śmiech).


PYTANIE 10
Co chcesz na koniec powiedzieć swoim czytelnikom? 

Chcę im powiedzieć: dziękuję! – Oni już wiedzą za co ☺ 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

CARPE DIEM

CARPE DIEM
Kliknij w obrazek, żeby dowiedzieć się więcej na temat fabuły.

ZAJRZYJ TUTAJ

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka