Anna Klejzerowicz - Królowa Śniegu [PREMIEROWO]


Z twórczością Anny Klejzerowicz spotkałam się po raz pierwszy, ale już teraz wiem, że na pewno nie ostatni, a jest co czytać. Autorka ma na koncie: 11 powieści, 2 autorskie zbiory opowiadań oraz opowiadania w czterech antologiach (dobrze policzyłam? :D).

Tytuł: Królowa Śniegu
Autor: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

W tym roku zima jest wyjątkowo długa i mroźna, a w małym miasteczku pod Gdańskiem dochodzi do niecodziennych morderstw. W lasach, na bezdrożach, w odludnych zakątkach zamarzają ludzie. Starsi mieszkańcy miasteczka zaczynają szeptać o tajemniczej klątwie sprzed lat, której zagadki do dziś nie udało się rozwiązać...

Sprawą zajmuje się lokalna policja, ale początkowo nie za bardzo wiedzą czy w ogóle mają do czynienia z morderstwem, a jeśli nawet to bardzo nietypowym. Równoległe nieoficjalne śledztwo prowadzi Felicja Stefańska - lokalna rzeczniczka prasowa urzędu gminy. 

Po czasie okazuje się, że ślady zaczynają prowadzić do Królowej Śniegu. Czy istnieje naprawdę? Czy ktoś się pod nią podszywa?

Czy dobro - jak w baśni - pokona zło?

Zdjęcie z serii: poczytaj mi :)

Do powieści podeszłam bardzo sceptycznie. Nijak nie mogłam połączyć starej bajki z mrożącym krew w żyłach kryminałem, który obiecywano mi na okładce. Muszę jednak z radością przyznać, że autorka podołała zadaniu. Przede wszystkim Anna Klejzerowicz ma bardzo ciekawy styl, który początkowo w ogóle nie kojarzył mi się z kryminałem. Jest lekki, przyjemny i niezwykle wciągający. Autorka snuje swoją opowieść niczym mroczną bajkę.

Książkę przeczytałam w zaledwie dwa dni i jest to bez wątpienia zasługa świetnie skonstruowanej fabuły oraz dobrze poprowadzonej akcji. Autorka powoli wprowadza czytelnika w świat swojej historii i uwierzcie mi, że zanim wszystko stanie się jasne minie sporo czasu. Akcja biegnie jednostajnie do pewnego momentu, a autorka z każdą kolejną stroną wzbudza w nas coraz większy niepokój, aż w końcu akcja nabiera tempa i kiedy myślimy, że to już koniec okazuje się, że to dopiero wierzchołek góry lodowej.


Ktoś musi oczyszczać świat ze śmieci

Myślę, że największymi atutami powieści są: społeczeństwo oraz tajemnica.

Autorka w bardzo realistyczny sposób oddała realia polskiej wsi. Zrobiła to kreując prawdziwych "wiejskich bohaterów", wierzących w zabobony, a jednocześnie wstydzących się ich, bo przecież w każdą niedzielę chodzili do kościoła. Zbudowała również dwie warstwy społeczne: prawdziwych autochtonów z dziada pradziada oraz tych, którzy wyjeżdżają do szkoły do miasta albo uciekają od miasta do wsi. Autorka stworzyła realistyczne kreacje zarówno dzięki ich wyglądowi, ale także językowi regionalnemu, którym się posługują i zajęciom, którym się oddają.

Sama tajemnica Królowej Śniegu została od początku bardzo ciekawie zarysowana, a rozwiązanie klątwy jest niezwykle realne, chociaż przez to smutne i po prostu brutalne. Niestety potencjał tajemnicy, która jest atutem powieści nie została wykorzystana w 100%. Autorka stworzyła bardzo wielowątkową opowieść i jednocześnie chyba zbyt krótką, żeby pomieścić tyle wątków. Co prawda udało jej się wszystkie zakończyć, ale niektóre są naprawdę króciutkie. Nie zaszkodziłoby ich trochę bardziej rozwinąć.

Jedyne co może się wydawać trochę nierealne to śledztwo prowadzone przez Felicję oraz jej współpracę z policją. Trzeba jednak zauważyć, że jest to niezwykle mała wioska, a Felicja jest rzecznikiem prasowym gminy, więc znajduje to uzasadnienie.

Sprawiedliwości nie ma na tym świecie, a zło i dobro można rozpatrywać w kategoriach absolutu wyłącznie w baśniach. W życiu nie istnieje czerń i biel, tylko różne mieszanki odcieni.

Anna Klejzerowicz stworzyła realistyczną baśń o "Królowej Śniegu", która mrozi krew w żyłach. To opowieść o starej klątwie, która zawisła nad miasteczkiem wiele lat temu i jak do tej pory nikt nie odkrył tajemnicy, którą skrywa. Czy dobro - jak w baśni - pokona zło? To dobre pytanie. Szczerze zachęcam do zapoznania się z powieścią. Według mnie jest w niej coś wyjątkowego.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)