Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Dlaczego warto palić wosk i jak to robić poprawnie?


Istnieją bardzo popularne świeczki zapachowe. Istnieją również woski. Powiedziałabym nawet, że panuje moda na palenie wosku. Do tego całego szaleństwa z woskiem niedawno dołączyłam i ja. Zdecydowanie tego nie żałuję i mam nadzieję, że uda mi się Was do palenia wosku przekonać.



ŚWIECA ZAPACHOWA
Najtańsza świeczka marki Yankee Candle w słoiku to koszt 49 zł, na który składa się wykonanie świecy z naturalnego wosku oraz słoik, sama zaś świeczka pali się od 25 do 40 godzin. Świeca ma ładny zapach, który jest łagodny i delikatny. 

Sampler Yankee Candle to koszt około 10 zł jest on opakowany w folię. Dla porównania mała świeczka marki Kringle Candle to koszt 12 zł, a świeczka znajduje się w gustownym małym pudełeczku.


A jak to jest z woskiem?



CENA

Wosk marki Yankee Candle kosztuje przeważnie od 6 do 9 zł i w tej cenie dostajemy tartaletkę zapakowaną w folię. W przypadku marki Kringle Candle dostajemy elegancko zapakowany wosk w cenie od 10 do 12 zł. Już na pierwszy rzut oka widać, że w cenie małej świeczki możemy mieć praktycznie 4 woski. 



JAK DŁUGO PALI SIĘ WOSK?

Odpowiedź brzmi: wosk nigdy się nie kończy. To oczywiście odpowiedź odrobinę na wyrost, ale zaraz wyjaśnię o co chodzi.

Woski marki Yankee Candle palą się do 8 godzin, natomiast woski marki Kringle Candle palą się do 12 godzin. Głównie z tego względu, że w pojemniczku jest prawie dwukrotnie więcej wosku niż w tartaletce marki Yankee Candle. Tartaletka Yankee Candle zawiera bowiem 22g, a pojemniczek Kringle Candle 40g.

Dlaczego napisałam, że wosk nigdy się nie kończy skoro pali się od 8 do 12 godzin? Z prostej przyczyny wosk jest bardziej wydajny z tego względu, że jest podzielny na części. 

W przypadku marki Yankee Candle tartaletkę możemy podzielić na kilkanaście części, w dodatku taką małą cząstkę jeszcze kruszymy. Podobnie jest z woskami Kringle Candle. Z tym, że w ich przypadku nie ma sensu kruszyć wosku, gdyż został podzielony na pięć części i wystarczy odłamać i wrzucić część do kominka.

Dzięki możliwości podziału wosku na małe części pali się on znacznie dłużej niż 8, czy 12 godzin, z tego względu, że każda z odłamanych lub pokruszonych części może się palić 8, czy 12 godzin. Osobom, które nigdy nie paliły wosku może wydawać się to dziwne, ale uwierzcie mi, że tak jest. Wystarczy pokruszyć odrobinę wosku, a będzie się ona paliła około 8 godzin, a później pokruszyć kolejną i kolejną.


ZAPACH

To oczywiście sprawa indywidualna, ale w mojej ocenie zapach wosku jest znacznie intensywniejszy niż zapach świecy zapachowej, w dodatku znacznie szybciej wypełnia całe pomieszczenie. Co więcej zapach wosku obecny jest cały czas, tymczasem woń świecy w końcu ginie gdzieś w otoczeniu.

Gama wosków w przypadku Yankee Candle jest znacznie szersza niż u marki Kringle Candle (chociaż tutaj mamy zapach Greya, o którym niebawem :D). Tak czy tak zapachów mamy mnóstwo i warto zwrócić uwagę na możliwość ich mieszania co w przypadku świecy zapachowej jest niemożliwe.


JAK POPRAWNIE PALIĆ WOSK?

Nie jestem specjalistką w tym temacie i pewnie nigdy nie będę, ale mogę Wam dać kilka rad, które u mnie się sprawdzają i mam nadzieję zachęcą Was do spróbowania. Zachęcam również do obejrzenia filmików w sieci, jest tego naprawdę mnóstwo.


POTRZEBNE RZECZY
1) Wosk

Dotychczas korzystałam z wosków Yankee Candle oraz Kringle Candle. Lubię obie firmy. Yankee wyróżnia się gamą zapachów, która jest szersza, Kringle ceną - faktycznie zapłacimy za niego więcej, ale jest go też dwa razy więcej. Jeśli chodzi o wygodę palenia to Kringle wydaje się lepszy, gdyż wosk się nie kruszy, a łamie i jest zapakowany w eleganckie pudełko. Osobiście używam wosków naprzemiennie i nigdy to się nie zmieni. Wszystkim pozostałym polecam zakup wosków obu marek i wypróbowanie ich.

2) Kominek
Prawda jest taka, że bez kominka się po prostu nie da, a nawet jeśli to raczej nie będzie to dobra zabawa. Poleca się oczywiście zakup kominków marki Yankee Candle, których cena zaczyna się od 30 zł, a kończy coś koło 100 zł o ile mnie pamięć nie myli. Mnie osobiście podoba się kilka kominków Yankee za 80 zł, ale chwilowo uważam, że jest to wydatek do szczęścia mi niepotrzebny. Przy kupnie kominka warto pamiętać, że musi być on wysoki. Dlaczego? Podobno zapobiega to przypalaniu wosku z tego względu, że wosk pali się wolniej. 

Swój kominek kupiłam za niewiele ponad 20 zł w kwiaciarni. Ani razu nie przypalił wosku i sprawdza się naprawdę świetnie. Warto również zwrócić uwagę na wielkość powierzchni, na której będziemy palić wosk. Im większa tym lepsza, bo nic z niej nie wypadnie. Mamy też większą powierzchnię do mieszania wosków. 


3) Tealight i zapalacz

Tealight to po prostu podgrzewacz. Zaleca się kupowanie bezzapachowych tealight'ów z naturalnego wosku ich koszt to około 0,25 zł za jedną sztukę. Osobiście jednak nie bawię się w zamawianie specjalnych tealight'ów, może kiedyś do tego dorosnę, kto wie. Sama zakupuję bezzapachowe podgrzewacze w Jysku, gdzie 100 sztuk to koszt zaledwie około 13 zł. 

Podgrzewacz trzeba czymś zapalić. Na wszystkich filmikach widziałam, że ludzie korzystają z długich zapałek. Ja osobiście używam zapalarki, ale można używać zarówno zwykłych zapałek jak i zapalniczki. To kwestia tego czy chcemy najpierw włożyć podgrzewacz do kominka i dopiero go zapalić, czy zapalić go na zewnątrz i dopiero włożyć do kominka. Żadnej filozofii w tym nie ma, a przynajmniej ja jej nie dostrzegam.


PALENIE WOSKU

Najpierw zapalamy podgrzewacz i umieszczamy go w kominku/alternatywnie umieszczamy go w kominku i dopiero zapalamy. Czekamy chwilę aż podgrzewcza podgrzeje naszą powierzchnię dla wosku. Następnie kruszymy wosk/łamiemy go i kładziemy w miejscu przeznaczonym dla niego. I koniec. Cieszymy się już teraz tylko pięknym zapachem.

Jeżeli został nam wosk na kominku i nie chce nam się go pozbywać to nic z nim nie robimy. Bierzemy podgrzewacz, wsadzamy do kominka i wosk również zacznie się palić po prostu zajmie mu to chwilę dłużej.

A jak pozbyć się jednak wosku z naczynka kominka? Zgodnie z radami z Internetu należy poczekać aż wosk wystygnie i wówczas lekko go podważyć, a później ściągnąć w jednym kawałku. Szczerze? Nigdy mi to nie wyszło, ale to może ze mną jest coś nie tak. Ja wstawiam kominek z woskiem do zlewu, zalewam wrzątkiem i później lekko podważam wosk, który bez trudu odpada od kominka.


ŚWIECZKA KONTRA WOSK

Świeca zapachowa to naprawdę fajny gadżet. Szczególnie  gdy pochodzi z górnej półki, a więc nie kupiliśmy jej na bazarku za pięć złotych. Świece Yankee czy Kringle Candle, czy innych droższych marek, ładnie pachną, długo się palą, są zdrowsze dla otoczenia dzięki zastosowaniu naturalnych składników no i są ładne dzięki ekskluzywnemu opakowaniu. Moim zdaniem to świetny pomysł na prezent dla kogoś lub dla siebie, ale zdecydowanie od święta, a nie na co dzień, no chyba, że ktoś lubi szastać kasą.

Wosk zapachowy to mój absolutny hit na co dzień. Wosk jest ekonomiczny - tani i można go wielokrotnie zapalić. Co więcej szybciej wypełni pokój niesamowitym zapachem, który będzie znacznie dłużej utrzymywał się w powietrzu. Jeżeli zainwestujemy w odpowiedni kominek to wosk nie będzie się przypalał i puszczał dymu, a pięknie i długo pachniał. Jeżeli zainwestujemy w woski Yankee Candle to nie będą miały one niestety pięknego opakowania, a wosk będzie się nieestetycznie kruszył. Takiego problemu nie ma już z woskami Kringle Candle z tym, że gama zapachów jest mniejsza, a woski nie wabią niezwykłymi kolorami, bo są po prostu białe.



To do Was należy decyzja czy będziecie zapalać świecę zapachową czy kupować wosk. Moje zdanie na ten temat znacie. Udało mi się kogoś z Was przekonać do wosku? Dajcie znać. A może to Wy macie dla mnie jakieś rady? :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka