Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

John Boyne - Chłopiec na szczycie góry [PRZEDPREMIEROWO]


John Boyne jest autorem książki "Chłopiec w pasiastej piżamie". Jest to historia, którą zapamiętałam bardzo dobrze i pewnie nigdy nie pozbędę się jej z mojej pamięci. Wszyscy, którzy ją znają zapewne rozumieją dlaczego, pozostałych zachęcam do sięgnięcia po tę historię, chociaż ostrzegam, że nie jest ona łatwa.

Po powieść Chłopiec na szczycie góry sięgnęłam doskonale zdając sobie sprawę z tego, że po jej przeczytaniu zostanę z mętlikiem w głowie, którego nie pozbędę się przez długi czas. Nie pomyliłam się...



Tytuł: Chłopiec na szczycie góry
Autor: John Boyne
Wydawnictwo: Replika
Premiera: 14 marca 2017 rok

Pierrot bardzo szybko zostaje sierotą. Jego ojciec - Niemiec, ginie pod kołami pociągu, a matka - Francuzka, umiera z powodu choroby. Pierrot początkowo opuszcza Paryż i trafia do domu dziecka, a później z niego wyrusza w podróż do Austrii, gdzie zająć ma się nim jego ciotka - Beatrix. Ciotka Pierrot'a jest służącą w zamożnej austriackiej rodzinie, która posiada posiadłość na wzgórzu.

Druga wojna światowa jest tuż tuż, ale w posiadłości o nazwie Berghof wcale tego nie czuć. W rezydencji Adolfa Hitlera, Pierrot szybko trafia pod skrzydła samego führer'a i dorasta pod jego czujnym okiem, zgłębiając tajemnice jego nowego świata, odkrywając zdrady najbliższych i coraz bardziej wierząc w ideologię swojego idola i nie mogąc odnaleźć się pośród tych, którzy mają go za wroga.

Berghof stało się dla Pierrota domem, ale także jego więzieniem i miejscem, które stało się jego przekleństwem. Czy jednak kiedykolwiek je opuści? I czy zrobi to z własnej woli?

Cokolwiek robiłem, robiłem to dla mojego kraju.

Rezydencja Berghof istniała naprawdę. Położona była na stoku Obersalzbergu w Alpach Salzburskich, znajdowała się w pobliżu Bertchtesgarden w Niemczech. W latach 1936-1945 był to dom oraz oficjalna rezydencja Adolfa Hitlera. W języku potocznym nazywana "Górą".

Do tej rezydencji, w której bardzo często przebywał Adolf Hitler oraz jego najbliżsi współpracownicy i inne wielkie osobistości, autor sprowadził kilkuletniego chłopca, który w połowie był Francuzem, a w połowie Niemcem. I poprowadził swoją fabułę w dosyć niezwykły sposób, pokazując przemianę Pierrot'a, którego najlepszych przyjacielem był Żyd w prawdziwego przedstawiciela Hitlerjugend, który wierzył we wszystko to co robił Herr Hitler.

Autor z wprawą nakreślił postać małego Pierrot'a, który dorastał najpierw wraz z matką-francuzką, która kochała go i Francję oraz ojcem-niemcem, który nie mógł się pozbyć koszmarów z I wojny światowej i kochał Niemcy pomimo ich wielkiej przegranej. Najlepszym przyjacielem Pierrot'a z dzieciństwa był oczywiście jego głuchoniemy przyjaciel - Anszel, który był Żydem oraz niewielki kundelek o nieokreślonej rasie. Następnie nasz chłopiec trafił do sierocińca, w którym nie do końca było mu dobrze, bo bywał czasem dręczony. Nie trudno więc zrozumieć dlaczego, gdy trafił do bogatej rezydencji Berghof, a sam Herr Hitler nie tylko pozwolił mu tam mieszkać, ale także jeść, korzystać z bogatej biblioteczki, bawić się z jego owczarkiem niemieckim - Blondi oraz poświęcał mu tyle czasu, ile jego zmarły wcześnie ojciec nie mógł, potraktował go jako prawdziwy autorytet, który był gotów chronić bez względu na cenę.

Bo każdy umundurowany uważa, że może robić wszystko. (...) Że może traktować innych tak, jak nigdy by nie mógł, nosząc normalne ubranie. Mundury pozwalają nam praktykować okrucieństwo bez poczucia winy...

Pamiętam dobrze książkę "Rozmowy z katem" Kazimierza Moczarskiego, w której przedstawił on rozmowę swoją - bohatera Armii Krajowej, z generałem SS Jürgen'em Stroop'em - katem warszawskiego getta. Wspominam o tej prawdziwej historii z tego względu, że tam też nie wszystko było czarne albo białe, raczej szare, bo Stroop także był ofiarą nazistowskiej ideologii i chociaż po tym co zrobił nie sposób mu współczuć, to jednak można zrozumieć dlaczego wierzył w to co robił.

John Boyne nakreślił portret chłopca, który dorastał przy Hitlerze, od niego uczył się jego ideologii i był nią przesiąknięty. Herr Hitler był tym dobrym, to Herr Hitler dał mu schronienie, jedzenie oraz wykształcenie. To Herr Hitler poświęcał mu swój czas, chwalił go i rozmawiał słuchając tego co dziecko do niego mówi. To Herr Hitler powtarzał, że nigdy nie żałował decyzji, dzięki której chłopiec znalazł się w Berghof. 

Pierrot to tylko imię, bohater z książki, ale takich Pierrot'ów było wielu. "Pierroci" wyrastali w środowisku pełnym nazistowskiej ideologii, która kształtowała ich poglądy. "Pierroci" marzyli o tym by zostać żołnierzami i służyć Hitlerowi. Czy można ich za to winić?


Tylko nigdy nie wmawiaj sobie, że nie wiedziałeś. Bo to by była najgorsza zbrodnia.

Był taki moment kiedy zamknęłam książkę, jakieś 30 stron przed jej końcem i przez dłuższą chwilę zastanawiałam się czy chcę poznać jej zakończenie, czy jestem gotowa na to by je poznać i przetrawić, a później wrócić do porządku dziennego. Niewiele powieści jest w stanie to zrobić.

Chłopiec na szczycie góry, to opowieść o tym jak środowisko, w którym się wychowujemy, sposób wychowania i ideologia mogą zmienić każdego z nas w kogoś kim później będziemy się wstydzić być. Trudno oceniać działania Pierrot'a jako dobre, ale czy ktokolwiek z nas byłby skłonny obwiniać dziecko o to, że uwierzyło osobie, która dała jej schronienie, jedzenie, ubranie, namiastkę domu oraz wykształcenie? Czy Pierrot nie był zobowiązany podążać ślepo za taką osobą?

Ta historia zostawiła mnie z prawdziwym kacem książkowym, zresztą także moralnym. Chociaż nie chcę, to pewnie będę o niej myśleć przez wiele kolejnych dni. Nie poruszyła mnie tak jak historia "Chłopca w pasiastej piżamie", ale pozostawiła z prawdziwym mętlikiem w głowie.

Szczerze polecam powieść, ale nikogo nie zachęcam do sięgnięcia po nią. Chłopiec na szczycie góry to jedna z takich historii, co do których każdy z nas powinien ją przeczytać, ale każdy z nas powinien wybrać na to właściwy moment.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka