Marek Bukowski, Maciej Dancewicz - Najdłuższa noc


Na TVN-ie emitowany jest serial serial Belle Epoque. Po obejrzeniu dwóch odcinków, chcę oglądać go dalej, bo mi się podoba (jeśli komuś nie, to mi go nie obrzydzajcie :D ja jestem ciekawa co będzie dalej). Z tego też względu z czystej ciekawości sięgnęłam po powieść Najdłuższa noc autorstwa Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza, którzy są współautorami scenariusza serialu. I cóż...zachwycona nie jestem.

Tytuł: Najdłuższa noc
Autorzy: Maciej Dancewicz
Marek Bukowski
Wydawnictwo: Muza

Kraków, 1904 rok

Krwawa belle epoque, kwitną handel ludźmi, gwałty, kradzieże, prostytucja i morderstwa, tutaj nic nie jest dziwne i niecodzienne, a jednak... na Plantach zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało kobiety, identyfikacja ofiary jest niemożliwa. 

Trzy miesiące później mieszkańcy odnajdują kolejne ciało, które nie będzie ostatnim. Czy w 1904 roku w Krakowie grasował seryjny morderca?

Jan Edigey-Korycki przed laty wyjechał z Krakowa, a w zasadzie został do tego wyjazdu zmuszony przez konsekwencje nieszczęśliwej miłości do pewnej arystokratki. Latami podróżował na statkach handlowych, zwiedzając różne zakątki świata. W pewnym momencie dotarł do niego telegram o śmierci matki, który zmusił go do powrotu do Krakowa, gdzie zostanie wciągnięty w wir nieoczekiwanych wydarzeń.

Życzyłbym ci pomyślnych wiatrów, ale gdy nie wiesz, do którego portu płyniesz, żaden wiatr nie jest dobry...


Myślę, że spojrzałabym na książkę inaczej gdybym nie widziała serialu, który przypadł mi do gustu i póki co rozwija się inaczej niż powieść. Gdybym jednak miała skupić się na samej książce...

Podoba mi się belle epoque zarysowane przez Bukowskiego i Dancewicza. Autorom udało się przenieść czytelnika w świat Krakowa z 1904 roku. Wybrali sobie idealny moment w historii. Kraków z tamtego okresu ożył. Pojawiły się hotele, którym bliżej do współczesnych burdeli, panny z dobrego domu, groźba mezaliansu, policjanci korzystający z technik kryminalistycznych, o których dzisiaj już się nie pamięta, mordercy tamtych czasów, początki laboratorium kryminalistycznego, sufrażystki, to wszystko ożywa na kartach powieści i to w naprawdę dobrym wykonaniu.

Autorom udało się również stworzyć ciekawą intrygę. Niczego Wam oczywiście nie zdradzę, ale wykorzystanie motywu ********* (mówiłam, że nie powiem :D) w połączeniu z seryjnym mordercą tamtych lat wypadło naprawdę nieźle. Zagadka jest ciekawa i warta poznania jej zakończenia. Myślę jednak, że autorzy nie wykorzystali potencjału swojego pomysłu w 100%.

Niestety autorzy mieli problem z wybraniem gatunku i akurat w przypadku tej powieści to nie wypada na plus. Na pewno jest to powieść historyczna, przynajmniej w pewnym stopniu, trochę w tym kryminału retro, trochę kiepskiego romansu, powieść obyczajowa pewnie też. Liczyłam na trochę więcej kryminału, na akcję, niepewność i napięcie, a tego zdecydowanie zabrakło. Autorzy stworzyli wielowątkową powieść, ale niektóre wątki są niezwykle krótkie, wręcz epizodyczne. Brakuje w tym pewnej konsekwencji.

Styl autorów jest wybitnie serialowy. Skakanie od jednej sceny do drugiej w książce bywa zgubne. W powieści prawie nie ma akcji, kiedy zaczyna się coś dziać, przenosimy się w zupełnie inne miejsce i akcja umiera, ożywa znowu i ponownie zamiera i tak w kółko. Bywało nudno, pomimo wielu ciekawych elementów i nieoczekiwanych zwrotów akcji, które czasami występowały.

Nie podobał mi się również przeźroczysty główny bohater. Autorzy chyba nie mieli na niego pomysłu. Nie wiedzieli czy ma być nieszczęśliwym kochankiem, marynarzem niestroniącym od alkoholu, bawidamkiem, czy czymś na wzór pierwszego profilera.

Ciekawymi postaciami są na pewno rodzeństwo Skarżyński, którzy oboje pracują w laboratorium kryminalistycznym. Skarżyńscy są przyjaciółmi Jana Edigeya-Koryckiego z lat młodzieńczych. Oboje mają poczucie humoru i niekoniecznie interesują ich normy społeczne i obyczajowe.

Najdłuższa noc to powieść z pomysłem, inspirowana napisanym przez autorów scenariuszem do serialu Belle Epoque, który jest emitowany na TVN-ie. Autorom w powieści udało się oddać klimat tej epoki, bywało również krwawo, a sama intryga kryminalna zasługuje na uwagę. Niestety główny bohater wypadł marnie, a w powieści zabrakło napięcia i porywającej akcji. To ciekawa powieść, ale autorzy nie wykorzystali całego potencjału swojego pomysłu.

Za egzemplarz dziękuję





Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)